17 Paź, 2019, 07:38

Autor Wątek: Chile.  (Przeczytany 424 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jaszelma

  • ~Właściciel Półki~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 491
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Standardowy Bibiak oraz czarny Ogonek Gubilonek
    • Ula-wyrodna mama:)
Chile.
« dnia: 05 Lis, 2009, 18:55 »
Na wstępie przepraszam za zwłokę we wpisie.

Wyprawa byla cudowna!!! Cieszę się ,że zobaczylam Chile na wiosnę -niezapomnianay widok!
Przez dwa miesiace w roku jest w miarę zielono i wszystko (głownie kaktusy) kwitnie na potęgę żeby zdążyć przed upalnym latem.
Pokrótce może najpierw opiszę jak ja to wszystko widzialam  :D

Przyleciałyśmy z Alicja do Santiago ,a stamtąd autobus zawiózł nas do miejscowości Illapel -15km od wejścia do rezerwatu.
Przede wszystkim rzucily mi sie w oczy ubogie i bardzo malutkie domki mieszkańcó Chile -wyglądały jak nasze altanki działkowe!
Poza tym mialam wrażenie,że znalazłam sie w Bieszczadach tylko zamiast drzew -stoki porastają kaktusy  :D

Sam rezerwat to też w zasadzie pagórki ,kaktusy, jakieś koślawe drzewka i mnóstwo sadzonek.Sadzonki to wkład czlowieka -pracownicy uprawiają je w specjalnej szkólce ,a potem wysadzaja na terenie rezerwatu, otaczaja taką materią żeby ich zające nie obgryzaly i podlewają codziennie.

Szynszyle mieszkaly daleko w górę od miejsca naszego noclegu ale trzy razy udalo nam się dotrzeć rejony ich norek...Niestety są to tak płochliwe zwierzęta, że udało nam sie je uslyszeć ,raz nawet widziałam kulki biegajace po skałach na tle nieco jaśniejszego nieba ,ale o zrobieniu zdjeć nie było mowy  :( Narobilyśmy tylko zdjęć skal i kupek setek szynszyli :P

W budynku ,w którym spalyśmy są urządzone takie jakby terraria ze zwierzętami -szynszylkami, koszatniczkami, myszkami i takimi nocnymi gryzoniami.Wszystko bardzo ladnie zaprojektowane i duze.Tylko dwa szynszylki, które byly gryzione przez pozostale są w obskórnej klateczce,malej i wstrętnej! To na nową klatkę przekazałyśmy Wasze pieniądze i Alicja doplacila dużą sumę od siebie -mają mieć w koncu normalne warunki.
Później wstawię zdjecia.

Z tymi pieniędzmi to też sie okazało ,że był KŁOPOT! To bardzo dziwny kraj i mocno zbiurokratyzowany -nikt nie mógl przyjąć tych naszych pieniedzy ot tak,a nawet lepiej -nie mogli przyjąć klatki gdybyśmy takową kupiły!! W końcu udalo nam się dotrzeć do głownych władz instytucji zarządzającej parkami narodowymi i oni podali konto  jeszcze "wyższej " organizacji ,na które możan było wpłacić pieniadze konkretnie na cele związane z szynszylami!!!
Troche sie nastresowalyśmy ,ze w koncu wrócimy z tymi pieniędzmi do Polski ,ale na szczęście udało się problem rozwiazać.

To tak w skrócie i na szybko, bo naprawdę obecnie ciezko mi sie zmobilizować do pisania.
Jakby Was cos wiecej zainteresowalo to pytajcie ,a jak się zbiorę to całą wyprawę opiszę na blogu (na razie tylko kawalek zamieścilam).

Pozdrawiam serdecznie!!




Offline Bożena

  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 3903
  • Uzbierane migdały: 6
Odp: Chile.
« Odpowiedź #1 dnia: 05 Lis, 2009, 19:30 »
O mój Boże.Kto by to pomyślał że z tymi pieniędzmi będzie taki problem. Z niecierpliwością czekam na twoje dokładne relacje na blogu.

 

Bardzo ciekawy filmik z rezerwatu szynszyli w Chile :)

Zaczęty przez TrisKDział Pogaduchy i ciekawostki

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 1309
Ostatnia wiadomość 17 Kwi, 2015, 23:02
wysłana przez TrisK
Chinchille w Chile

Zaczęty przez Alicja MannschackDział Pogaduchy i ciekawostki

Odpowiedzi: 19
Wyświetleń: 3711
Ostatnia wiadomość 11 Gru, 2008, 20:11
wysłana przez Idka