hypothetical
18 Paź, 2018, 03:44

Autor Wątek: Kilka słów o adopccji/zakupie zwierzaka  (Przeczytany 1651 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Kruszyna

  • ~Tester Przysmaków~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 67
  • Uzbierane migdały: 1
  • Płeć: Kobieta
Kilka słów o adopccji/zakupie zwierzaka
« dnia: 04 Mar, 2017, 16:41 »
Postanowiłam stworzyć ten wątek, żeby zwrócić uwagę na to, z czym wiąże się adopcja/zakup zwierzęcia. Powinno to być logiczne, dla każdego kto się na zwierzaka decyduje, ale jednak nie jest. Skupię się na szynszylach, bo to głównie ich dotyczy to forum.

Decydując się na zwierzaka, bierzemy za niego odpowiedzialność, zwierzęta w naszych domach są od nas całkowicie zależne. Każdy kto decyduje się na zwierzę (zawsze będę popierać adopcję) musi mieć świadomość tego, że ten nasz ukochany, wymarzony zwierzaczek, po przekroczeniu progu naszego domu może okazać się nieco odbiegający od naszego wyobrażenia. I co wtedy? Jeżeli zwierzę, które zabraliśmy pod nasz dach, miało być takie i siakie a nie jest? Przecież nie tak miało być. A no właśnie, bo decydując się na zwierzaka, zawsze bierzemy 'kota w worku'. I trzeba mieć tego świadomość. Jeżeli zdecydowałam się zabrać zwierzaka pod swój dach, to razem z nim biorę wszystkie problemy, które mogą mu towarzyszyć. Czy to zdrowotne czy behawioralne. I muszę liczyć się z tym, że jeżeli to jest już moje zwierzę, to JA za nie odpowiadam i to MOIM obowiązkiem jest zadbanie o niego tak dobrze, jak to tylko możliwe, niezależnie od jego charakteru czy mojego widzimisię. Biorąc zwierzaka trzeba być przygotowanym na wszystko, i zdawać sobie sprawę z tego, że rozwiązanie wszystkich problemów jest moim obowiązkiem. A rozwiązanie owych problemów to nie jest oddanie zwierzęcia do adopcji. Biorąc zwierzaka, taka ewentualność nie powinna nawet nam przejść przez głowę. Przecież nie oddam dziecka, bo sprawia problemy, nie oddam też zwierzęcia, bo sprawia problemy (i nie chcę tutaj porównywać dziecko - zwierzę, ale zwrócić uwagę na właśnie tę wyżej wspomnianą odpowiedzialność). Zabrałam zwierzę, ja ponoszę za nie odpowiedzialność i nie rezygnuję z niego, bo jest mi niewygodne, bądź nie sprawuje się tak, jakbym chciała. Zwierzę to żywa istota, nie zaprogramowany robot, mający się zachowywać tak jak my chcemy.

Szynszyla - zwierzę stadne, wymagające odpowiedniej diety, ruchu. Kochamy te kule. Chcemy pomóc i adoptujemy. Świetnie! I co dalej, jeżeli nie uda się zwierząt połączyć - co zrobimy?
Oddamy do adopcji. NIE. NIE oddamy. Biorąc szynszylę, którą trzeba połączyć z obecnym stadem, MUSZĘ, wziąć pod uwagę taką ewentualność, że się nie powiedzie. I MUSZĘ być przygotowana na dwie klatki, nawet na stałe.

Wielu ludzi nadal nie rozumie też tego, że szynszyla sama nie będzie szczęśliwa - to są stadne zwierzaki i do szczęścia potrzebny jest im osobnik tego samego gatunku. I oczywiście tej samej płci. Mając tę świadomość, i decydując się na szynszylę, nie decyduję się na jedną. decyduję się na min. 2.

A jak już mówimy, o więcej niż jednej szynszyli - zawsze tej samej płci. Może się wydawać słodkie i ujmujące posiadanie parki szynszyli, ale, to to właśnie nasze widzimisię, bo nijak ma się to do dobrobytu zwierzaków. Ciąża jest ogromnym brzemieniem dla samicy, i niekontrolowane zapładnianie zwykle kończy się dla niej tragicznie. Poza tym, po co namnażać nowe (z bardzo dużym ryzykiem) zwierzaki, skoro jest tyle bezdomnych?

Ruch - jeżeli wiem, że szynszyle to zwierzęta, które uwielbiają skakać i potrzebują dużo ruchy, by miały dobrą kondycję fizyczną i psychiczną, zapewnię im odpowiednio dużą klatkę i odpowiednią ilość wybiegów. I czy mi się będzie chciało je gonić po wybiegu, czy też nie, będą ten wybieg miały. I czy mi się będzie chciało sprzątać odpowiednio dużą wolierę/klatkę czy też nie, będą ją czystą miały.

Choroby - och, szynszyla jak każde inne zwierzę, choruje. Leczenie może być kosztowne, czasochłonne. Ale zawsze zrobię wszystko, by mojemu zwierzakowi pomóc. A to znaczy, że jeżeli widzę niepokojące objawy, to udaję się do weta - znającego się na szyszach. A odległość 70km, a nawet więcej, nie ma dla mnie znaczenia, bo gdybym ja konała, chciałabym żeby ktoś mnie to 70 km przewiózł, by życie uratować.

Dieta - siano, zioła, gałązki, karma. (Tutaj muszę zaznaczyć, że sama robiłam błędy żywieniowe, nieświadomie, ale na szczęście jesteście Wy i trafiliśmy na dobre tory :) ). Nie podaję nieodpowiedniej karmy, bo szynszyla ją je i jej smakuje. Mi smakuje pizza, cola, czekolada - a nijak ma się to do mojego zdrowia (tylko, że o tym co ja jem, decyduję sama, a nasze zwierzaki jedzą to co my zdecydujemy się im podać). Nie podaję słodkich smakołyków, bo kuleczka uwielbia. Ona może uwielbiać, a my się cieszymy, że ona uwielbia i tutaj kolejne NASZE widzimisię, bo robimy sobie dobrze a kulce źle. A to, że je i 'nic jej nie jest', w brzuchu nie siedzimy, więc ogólnie bzdurny argument :).

Biorąc zwierzaka, biorę go na zawsze. Ja go oswajam i zawsze ja będę za niego odpowiadać. Jeżeli pojawiają się problemy, to zastanawiam się jak je rozwiązać i robię wszystko, by je rozwiązać. I jedyne o czym myślę i do czego dążę to POZBYCIE SIĘ PROBLEMU A NIE ZWIERZĘCIA. i zawsze miski moich zwierząt będą pełne, nawet jeśli moja będzie pusta.

To moje zdanie. co Wy o tym wszystkim myślicie?

Pozdrawiam.






« Ostatnia zmiana: 05 Mar, 2017, 01:43 wysłana przez Kruszyna »




Chojrak, Pucek, Ząbek, Chip i Dale.

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7185
  • Uzbierane migdały: 41
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
Odp: Kilka słów o adopccji/zakupie zwierzaka
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Mar, 2017, 18:02 »
Ta wiadomość dostępna jest tylko dla zalogowanych użytkowników forum. Aby ją odczytać zaloguj się.
Nie posiadasz jeszcze konta? Załóż je tutaj.

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline Roedeer

  • ~Rządca Półek~
  • **
  • Wiadomości: 530
  • Uzbierane migdały: 5
  • Płeć: Kobieta
  • Hałasuje w nocy? A kto nie lubi? ;)
Odp: Kilka słów o adopccji/zakupie zwierzaka
« Odpowiedź #2 dnia: 05 Mar, 2017, 13:37 »
Dobrze powiedziane :)

Sofie  (ur. 08.2016) u mnie od 19.01.2017
Karen (ur. ~ 02.2016) u mnie od 09.02.2017

W pamięci * Luna (ur. ~ 2013, zm. 17.03.2017) u mnie od 09.02.2017 :"(

Offline Kruszyna

  • ~Tester Przysmaków~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 67
  • Uzbierane migdały: 1
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kilka słów o adopccji/zakupie zwierzaka
« Odpowiedź #3 dnia: 05 Mar, 2017, 16:39 »
fajnie, że się podoba. Coraz częściej trafiam na sytuacje, które mi się w głowie nie mieszczą, stąd powstał ten post. Mam nadzieję, że trafi do chociaż garstki ludzi, dzięki czemu zwierzaki będą miały lepiej. :)

Chojrak, Pucek, Ząbek, Chip i Dale.

 

kupilam 2 dni temu szynszyla i mam kilka watpliwosci,prosze o pomoc

Zaczęty przez cukierrDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 2300
Ostatnia wiadomość 27 Paź, 2013, 19:03
wysłana przez kasiakasiakasia
Kilka samców i samiczka/i w jednym domu - dlaczego to zły pomysł

Zaczęty przez dream*Dział opieka i behawior

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 754
Ostatnia wiadomość 15 Sty, 2016, 19:31
wysłana przez dream*
Witam w imieniu Felka :) Proszę o kilka cennych porad.

Zaczęty przez FelicjanDział Przedstaw się

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 1369
Ostatnia wiadomość 16 Paź, 2015, 00:42
wysłana przez Mysza <")))/
Oddam transporter i kilka innych gratów w Wawie DO SKASOWANIA

Zaczęty przez chaldunDział karmy, klatki, akcesoria

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 708
Ostatnia wiadomość 17 Sie, 2016, 23:16
wysłana przez chaldun
mam male pytanko..a moze kilka?

Zaczęty przez MadziaraDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 67
Wyświetleń: 6296
Ostatnia wiadomość 26 Maj, 2005, 09:29
wysłana przez pat1