25 Kwi, 2018, 20:02

Autor Wątek: przeprowadzka szynszyla - podróż, nowa klatka, nowe miejsce  (Przeczytany 247 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline wiza55

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 6
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Hej,
z szynszylami mam już do czynienia dość długo, ale nie zdarzyła mi się jeszcze taka sytuacja jak teraz, więc pomyślałam, że zapytam.
Zwierzak trafił do mnie w wieku czterech miesięcy, teraz ma prawie osiem lat. 3,5 roku temu wyjechałam na studia do innego miasta, a że często wyjeżdżałam, to najwygodniejszym dla mnie i, mam nadzieję, dla Pchlarza rozwiązaniem było zostawienie go w domu rodzinnym i przyjeżdżanie na tyle często, na ile to możliwe. Od niedawna mam warunki, żeby zabrać go do siebie bez ryzyka przeprowadzek w niedługim czasie etc, wyjeżdżam też dużo mniej i rzadko na dłużej niż na weekend (chyba że do domu).

Pchlarz praktycznie od samego początku u mnie mieszka w dużej klatce zbudowanej z szafy. Klatki nie przewiozę - nawet wyniesienie jej z pokoju bez zniszczenia jej nie jest raczej wykonalne, poza tym przez jakiś czas na pewno jeszcze zostanie tu na wypadek dłuższych wyjazdów (tu zawsze mam gwarancję, że ma się nim kto zająć i wie, jak to robić, no i zawsze ktoś jest). Na miejscu będzie miał drugą klatkę, też zrobioną własnoręcznie, ale prawdopodobnie trochę mniejszą - ale za to więcej czasu będzie spędzał na wybiegach.
I tu pierwszy problem - klatka będzie nowa, obca. Zastanawiam się, jak można zmniejszyć stres związany z obcym miejscem i nową klatką. Do głowy przychodzi mi wzięcie czegoś z dotychczasowej, żeby miał przynajmniej kawałek swój - więc pewnie drewniany domek i hamak wiszący tam trafią. Znacie jakieś jeszcze sposoby na to?

No i problem numer dwa, chyba największy - sam transport. Najprawdopodobniej pociągiem (bezpośredni TLK, 3-3,5h, biorąc pod uwagę aktualny rozkład, podróż wypadałaby między godziną 12 a 16). Początek kwietnia (jak będę mieć możliwość to nie tuż po świętach wielkanocnych, bo domyślam się, że tłok w pociągu nie będzie przyjemny dla zwierzaka), raz że ze względu na bardziej stabilną pogodę i mniejsze różnice temperatur niż teraz, dwa że gdybym go zabrała wcześniej, to jeżeli na święta wracałabym na dłużej, musiałabym mu zapewnić jakąś opiekę na miejscu albo narażać go na stres w podróży po raz drugi (i trzeci z powrotem jeszcze) w dość krótkim czasie. Zwłaszcza że nie mam pojęcia, jak zareaguje na podróż - a tu opiekę ma i ostatnie trzy i pół roku przeżył, więc półtora miesiąca mu raczej ogromnej różnicy już nie zrobi.
Mam już transporter (o taki: https://animalia.pl/zolux-torba-transportowa-flower-czarna-36-x-235-x-21cm/szczegoly/17858/ - wiem, że miękka, plastikowa siatka to coś, co może zostać zjedzone albo przynajmniej przegryzione, ale Pchlarz jej nie rusza, gdyby zmienił zdanie i spróbował to będę reagować - myślałam nad zabezpieczeniem tego na przykład drucikami, ale póki co nie wiem, czy to konieczne).
Jak go oswajać z transporterem i na ile w ogóle to robić? Aktualnie transporter (z odrobiną siana w środku) stoi sobie na podłodze podczas wybiegów, Pchlarz zagląda, wchodzi, zdarzyło mu się w środku pójść spać. Zamknąć się w środku daje, ale zaraz zaczyna szukać wyjścia, potem się parę razy upewnia, czy na pewno otwarte i dalej siedzi w środku często.
I kolejna rzecz - jak przygotować transporter na około 3,5h drogi? Wiem, że siano w środku się przyda, żeby miał co podgryzać, no i do amortyzowania i wyciszania trochę. Na dnie jest wyjmowana podkładka, która całkiem dobrze wchłania i nie przecieka (Pchlarz już przetestował), ale zastanawiam się nad podłożeniem i tak podkładu higienicznego jeszcze. Co z wodą? Przymocować na całą drogę w tym transporterze może być trochę trudno.

No i ostatnia rzecz - zabezpieczenie mieszkania. Pokój, w którym Pchlarz będzie mieszkał, jest względnie szynszyloodporny (ok, nie całkiem - są półki z książkami, które mogą robić za schodki, z biurka na pierwszy, potem drugi i trzeci i nagle się robi jakieś 1,5m wysokości - ale książki zamierzam przerzucić do kartonów i w kartonach tam trzymać, więc ich nie pogryzie, a biurko może wystarczy odsunąć, jest jedno gniazdko natynkowe z kawałkiem kabla na zewnątrz - ale gniazdko nieużywane, więc będzie zakryte w całości). Z kabli jest router (który zamierzam wynieść do drugiego pokoju), przedłużacz i ładowarka od laptopa często na wierzchu. I ta ostatnia jest najtrudniejsza do zabezpieczenia - zniknąć jej się nie da, a plastikowe rurki czy cokolwiek, co zrobi kabel dużo mniej mobilnym odpada. Pomyślałam o oplocie nylonowym/poliestrowym. Ktoś może testował albo w ogóle wie cokolwiek na temat tego, czy to się może sprawdzić?

Jak o czymś zapomniałam z ważnych rzeczy, a jest ważne przy przeprowadzce/transporcie zwierzaka, to też chętnie przeczytam.




Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7723
  • Uzbierane migdały: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
    • Pracownia Reklam i Aerografii
Odp: przeprowadzka szynszyla - podróż, nowa klatka, nowe miejsce
« Odpowiedź #1 dnia: 15 Lut, 2018, 16:26 »
Chyba jesteś dobrze przygotowana :) W transporter na pewno włóż podkład higieniczny i jakieś polarki zeby miał sie w czym zagrzebać. Jeśli będzie zimno to przydałby sie tam termofor także. Sianko do skubania i zioła, jakaś gałazka. Szynek i tak podczas drogi głównie będzie spał, ale jakby mu wpadło do głowy nie spać to lepiej by nie przegryzł siatki. 3,5h to nie tak długo, da radę w transporterze.

Co do kabli od laptopa i ładowarki. Peszel. Biała rurka 1,5-2cm średnicy, którą kupujesz na metry bieżące, koszt to kilkadziesiąt groszy za mb. Nacinasz ja wzdłuż nożykiem, wpychasz tam kable od wtyczki aż po urządzenie.

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

Offline wiza55

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 6
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: przeprowadzka szynszyla - podróż, nowa klatka, nowe miejsce
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Lut, 2018, 17:21 »
@Mysza <")))/, dziękuję za odpowiedź. ;)
Jeżeli będzie zimno albo deszcz będzie padał, to pewnie przeprowadzkę przełożę na następny przyjazd do domu - na szczęście warunki na to pozwalają. I to nawet nie że ze względu na zimno samo w sobie, bo termofor faktycznie jest dobrym pomysłem, a na różnicę temperatur - nie chciałabym, żeby mi go tam jeszcze przewiało przy okazji.
W otwartym transporterze w dzień sobie podsypia, w zamkniętym najpierw szuka wyjścia (raczej nie otwieram od razu, żeby nie nauczyć przypadkiem, że kopanie w okolicach zamka powoduje, że wejście się otwiera, a i nie zamykam często, żeby nie stresować niepotrzebnie).

Peszel jest ok w przypadku kabli typu kabel od lodówki, pralki (Pchlarz po kuchni latał nie będzie, ale dla zasady i tak pozabezpieczam kable tam), czy nawet przedłużacza w pokoju, ale z kablem od laptopa jest ten problem, że zazwyczaj na uczelnię chodzę z laptopem, jak gdziekolwiek wyjeżdżam to też - laptop zazwyczaj jedzie ze mną. Peszel (chyba że myślę o innym niż Ty) jest dość mało elastyczny, a kabel nim zabezpieczony raz, że szeleści, a dwa, że zajmuje co najmniej dwa razy tyle miejsca i trudniej go chociażby zwinąć). :( Dlatego pomyślałam o oplocie, nawet jeżeli miałabym go założyć ze trzy warstwy, ale nie mam pojęcia, na ile zabezpiecza przed zębami.
Jakimś rozwiązaniem może będzie kupienie drugiego zasilacza, używanie jednego w domu, a jednego poza domem, ale chyba nie do końca mnie to przekonuje. Zwłaszcza że wystarczy przypadkiem zostawić kabel na wierzchu...

Offline M___M

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Wiadomości: 122
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Hydra, Eryda
Odp: przeprowadzka szynszyla - podróż, nowa klatka, nowe miejsce
« Odpowiedź #3 dnia: 15 Lut, 2018, 18:00 »
Ta wiadomość dostępna jest tylko dla zalogowanych użytkowników forum. Aby ją odczytać zaloguj się.
Nie posiadasz jeszcze konta? Załóż je tutaj.

Btw. Podoba mi się ranga "Młodszy Szynszylownik", bo przynajmniej ona nie mówi mi brutalnie, że latka lecą.

Offline wiza55

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 6
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: przeprowadzka szynszyla - podróż, nowa klatka, nowe miejsce
« Odpowiedź #4 dnia: 15 Lut, 2018, 18:36 »
@M___M, nie chciałabym ograniczać mu wybiegów do czasu, kiedy nie używam laptopa na kablu, szczególnie że laptopa używam jako głównego narzędzia nauki i pracy, więc siłą rzeczy podłączony jest dość często. Niby zawsze pilnuję Pchlarza jak biega, ale do przegryzienia/nadgryzienia kabla wystarczy moment - szkoda i szynszyla, i kabla, a może i laptopa, który też może na tym ucierpieć. Żeby jeszcze nie było za łatwo upilnować przypadkiem, to wejście zasilacza mam z tyłu i ekran zasłania dość skutecznie - jak teraz byłam w domu to ktoś już chciał sprawdzić podczas jednego z wybiegów, czy wystarczająco dobrze pilnuję i czy kabel będzie smaczny.
Dlatego szukam możliwie najbardziej praktycznego zabezpieczenia kabla. ;)
« Ostatnia zmiana: 15 Lut, 2018, 18:46 wysłana przez wiza55 »

Offline wolarczi

  • ~Kierownik Biegania~
  • **
  • Wiadomości: 178
  • Uzbierane migdały: 7
  • Płeć: Kobieta
Odp: przeprowadzka szynszyla - podróż, nowa klatka, nowe miejsce
« Odpowiedź #5 dnia: 26 Lut, 2018, 19:35 »
Radzę zabezpieczyć te gumowe siatki w transporterze, u nas poszły w 30 min i była panika na autostradzie co zrobić, w końcu zablokowaliśmy pudełkiem po płycie CD ;-)
Co do samego transportu to uważaj, żeby szylki nie przewiało, ja np. w okresie jesień-zima-wiosna wkładam transporterek do takiej dużej materiałowej torby na zakupy i zakrywam szalikiem, odkrywam dopiero jak się auto zagrzeje, ale w pociągu powinno być od razu ciepło.
U nas salon połączony jest z kuchnią i korytarzem, więc zawsze chowamy buty i zabieramy z podłogi to co może zostać zjedzone (czyli wszystko), a komputery ładujemy przed wybiegiem, da się przyzwyczaić ;-)

(szynszyla.org waska1988)

Offline wiza55

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 6
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: przeprowadzka szynszyla - podróż, nowa klatka, nowe miejsce
« Odpowiedź #6 dnia: 27 Lut, 2018, 11:43 »
@wolarczi, póki co pchlarz nimi zainteresowany nie jest (ale nie spędził w zamkniętym transporterze ani razu dłużej niż kilkanaście minut jeszcze). Myślę nad osłonięciem tego siatką dodatkowo (przy okazji budowania klatki pewnie będę siatki mieć nadmiar, więc dotnę na odpowiedni rozmiar i od zewnątrz będę to próbować przymocować, chociaż jeszcze nie mam pojęcia, jak). 
Jeżeli warunki pogodowe będą złe, to przeprowadzka poczeka, po tych prawie czterech latach tydzień czy dwa nie zrobi raczej dużej różnicy. :D Ale sposób z torbą też się może przydać.
U mnie przedpokój połączony z kuchnią, pokój osobno, więc teoretycznie nie będzie tam biegał, ale kable w kuchni też zamierzam zabezpieczyć tak na wszelki wypadek, bo ani to drogie, ani wymagające dużo roboty, a zawsze to większa pewność, że jest bezpiecznie.
Z ładowaniem przed wybiegiem byłby trochę problem u mnie - z uczelni wracam często dość późno, z rozładowanym laptopem, a mam coś do zrobienia, więc podłączam i używam, a rano też muszę mieć naładowany, bo używam na uczelni. :D Trochę szkoda tych często kilku godzin, podczas których musiałby siedzieć w klatce, bo kabel na wierzchu. Ale oplot kupiłam już, sprawdził, co to, czy smaczne i póki co więcej nie ruszał, więc, mam nadzieję, zadziała. Widziałam jeszcze oplot miedziany i zastanawiam się nad trzema warstwami: oplot poliestrowy-miedziany-poliestrowy. Robi się trochę cięższe, ale objętości nadal nie zwiększa tak mocno, jak peszel, więc mobilność nie spada aż tak bardzo.

 

Collage "Szynszyla "

Zaczęty przez aleksandrossaDział Inne zdjęcia

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 3668
Ostatnia wiadomość 03 Mar, 2009, 11:12
wysłana przez Idka
Czy szynszyla może "chrapać"?

Zaczęty przez florenceDział Pogaduchy i ciekawostki

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 2127
Ostatnia wiadomość 15 Gru, 2014, 19:23
wysłana przez florence
Szynszyla jest ufna, lecz nie chce brać żadnych smakołyków i nie umie się kąpać

Zaczęty przez szczuruDział Początki z szynszylą

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 1955
Ostatnia wiadomość 25 Mar, 2008, 10:10
wysłana przez szczuru
"MAMA JEST ZŁOTA SZYNSZYLĄ " ... eeee ??

Zaczęty przez BeSaVehEiDział Na każdy temat

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 3318
Ostatnia wiadomość 05 Lis, 2015, 19:14
wysłana przez TrisK
Metallowa - wiersz "Choć szynszylą jest"

Zaczęty przez elkasia2Dział Nasza twórczość... i znajdy

Odpowiedzi: 11
Wyświetleń: 4674
Ostatnia wiadomość 26 Wrz, 2014, 11:48
wysłana przez Amber Chinchilla