16 Paź, 2019, 02:31

Autor Wątek: jak wy sobie radzicie.. przy tylu szynszylach?  (Przeczytany 2210 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline mieniek

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 125
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Giziek, Matrix i nowy w domu Wally :)
jak wy sobie radzicie.. przy tylu szynszylach?
« dnia: 27 Kwi, 2007, 11:54 »
mam pytanko ... widze ze wielu z was ma po 3,4,5 a nawet 6 szylkow....  :brawo: GRATULUJE!!! tylko powiedzcie mi jak wy sobie z nimi radzicie? jak z wybiegami biega np cala czworka???przeciez to MNOSTWO bobkow :) ja mam jednego szylka od niedawna co prawda i po tym wszystkim co tu czytam chce mu moze w niedalekiej przyszlosci kupic kolege (slicznego bialego) :) ale juz podczas tych mysli obawiam sie ze to bedzie za wiele.po calym mieszkanku mnostwo bobkow i piasku ktore roznosza...choc sa to urocze zwierzatka :d   [-chomik-] ale szostka???? nawet nie umiem sobie wyobrazic :) pozdrawiam i podziwiam wszystkich ktorzy maja takie gromadki :)
« Ostatnia zmiana: 26 Wrz, 2007, 20:55 wysłana przez Mysza »




Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7774
  • Uzbierane migdały: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Kwi, 2007, 13:46 »
Wiesz, jak miałam 3 szylki (dopkóki Mimi nie odeszła), to jakoś nie zauważyłam zwiększonej ilości bobków. One po prostu są i się do nich przyzwyczajasz, piękne jest w nich to, że się nie kleją :P Ja zawsze na drugi dzień rano zamiatam i jest ok. Jak denerwuje Cię piach, bo w sumie ma prawo, to wstawiaj go do klatki po bieganku, kiedy już potworki będą siedziały zamknięte w klatce, wtedy osypie się z ich futerek do klatki, a nie na podłogę. Podczas biegania postaw go gdzies na szafie, żeby doń nie wpadały... Naprawdę, wypracujesz sobie swój rutynowy sposób radzenia sobie z bałaganem. Grunt, to dobra organizacja :) czy, to czasu czy miejsca. I uwierz mi przy dwóch i więcej szylkach wcale nie ma więcej roboty co do sprzątania czy karmienia, bo to robi się automatycznie. Brakuje jedzonka w misce? No, to bach im garstkę, albo przysmaczka. Więcej tylko musisz mieć patyków do obgryzania. Dwa nie jedzą dużo. Dopiero przy 3 sią zauważa, że jedzenie znika. I tak właśnie, brakuje mi tej trzeciej szyleczki... :(

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

Offline mieniek

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 125
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Giziek, Matrix i nowy w domu Wally :)
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Kwi, 2007, 23:59 »
wiesz mysza coraz bardziej jestem za drugim szylkiem kupie bialutkiego. powiedz mi jesli nie chce miec malych to chyba lepiej kupic mojemu gizmo chlopczyka???musze troszke poczytac zanim go kupie zeby wiedziec jak je oswajac ze soba.?? czy to jest trudne i czy beda mogly byc ze soba razem w klatce odrazu???czy najpierw osobno a na wybiegi je popuszczac razem zeby sie poznali? w sumie moj szylek dlugo nie jest sam mam go dopiero ze 3 tygodnie.wiec moze nie bedzie problemu? no i czy dwa samczyki sie polubia? i beda sie przyjaznic?buzka i dzieki za odpowiedzi :)

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7774
  • Uzbierane migdały: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #3 dnia: 29 Kwi, 2007, 12:24 »
Mienku, na pewno jeśli nie chcesz mieć, niestety jako takiego kłopotu z maluszkami, bo zawsze przy tym jest masę roboty i jakieś problemy, to samiec jest lepszym rozwiązaniem. Szynszyle nie muszą życ w parkach typowo damsko-męskich, wystarczy przedstawiciel tej samej płci. Na poczatek wspólne wybiegi wystarczą. He he, ja oswajałam 3 samiczki ze sobą, także nie znam sie na samcach, ale Iva z Forum ma 3 pluszaki i mówiła, że nie było tak źle :)

Wiecej o oswajaniu poczytasz w tym wątku:
http://szynszyle.info/forum/index.php?topic=2912.0
nie ma sensu tego przepisywać od nowa.

Albo wbij w wyszukiwarkę "oswajanie" i znajdziesz, co trzeba.

Jek będziesz miała konkretne pytania to pisz :)

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

Offline mieniek

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 125
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Giziek, Matrix i nowy w domu Wally :)
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #4 dnia: 29 Kwi, 2007, 12:53 »
dziekuje :)

Offline Basia_W

  • DOBRA DUSZA FORUM
  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 3784
  • Uzbierane migdały: 3
  • Płeć: Kobieta
  • Pusiek + Pusia + Bunia Kinia[*]
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #5 dnia: 29 Kwi, 2007, 18:45 »
Jeśli chodzi o większą ilość szylek, to do tej decyzji poprostu się dojrzewa z czasem. Większość forumowiczów zapewne zaczynała od jednego, tak jak ja i dopiero po jakimś czasie zapewniła towarzystwo samotnej szylce. Ja również bardzo się obawialam tego czy sobie poradzę z pilnowaniem dwóch szylek, ale okazało się że wcale nie było tak żle. Problemy były dopiero kiedy doczekałam sie maluszków i taka piątka rozszalałych gryzoni (w pewnym okresie miałam ich aż 8 bo były starsze i młodsze maluszki) naprawdę może dać popalić  :D. Moja parka ma już kilka lat i teraz już tak nie rozrabia jak kiedyś, przeważnie tylko siedzą na pufie albo za fotelem, ale dwa tygodnie temu urodziły sie maluszki i jest weselej. Rodzice bardziej sie ożywili i wspaniale się opiekują swoimi dziećmi. Teraz zacznie się najtrudniejszy dla mnie okres bo maluchy chcą już ganiać po podłodze a takie okruszki wcisną się w najmniejsza dziurkę. Trzeba się nieżle nabiedzic aby wszystko pozatykać, ale za to jaki widok uradowanych maluchów!

reszta odchowanych maluszków - Mikuś, Figa, Miś, Żabuś, Fikuś, Kubuś, Misia, Edi, Czaruś, Pysia, Krusio, Pimpuś, Miluś, Fredzio, Spidi.

Offline szyszunka

  • ~Uber Szynszyla~
  • **
  • Wiadomości: 279
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Miniuniu, Łatka,Mikiki,Morusek ,Lavia - odeszła
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #6 dnia: 01 Maj, 2007, 13:44 »
ihihih  Basiu a moje maluchy to istne aniołki :) zadne z maluchow nie gryzie mi mebli no tylko uwielbiaja jedzenie z klatki do łozka mi przynosic :) ostatnio z ranca przytargały biednej głodnej  panci patyki do obgryzania ..
Nie mam z nimi najmniejszego problemu ,duzo spia jedza juz prawie wszystko i sie ganiaja po całej chacie :)

Moje Szylki Maja We Władaniu Moje Serce

Offline aneta_117

  • ~Rządca Półek~
  • **
  • Wiadomości: 500
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Orzeszek, Chrupcia, Paprotka,Mamba, Budrys
    • forum gryzoniowe
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #7 dnia: 01 Maj, 2007, 16:17 »
No ja amm w tej chwili w domu 4 kulki i dwie u mojego chłopaka, ale żadnej nigdy bym nie oddała. na początku jest ich wszędzie pełno, jedna siedzi na pufie i mi obgryza spodnie, druga nogawkę,  trzecia próbuje się wspinać po drukarce, a czwarta majstruje coś. Jednak po pierwszym szale <łoł otworzyła klatkę> robią się spokojniutkie i ganiają siebie nawzajem albo sobie gdzieś kimają grzecznie. Więc nie jest tak źle jak się sobie to wyobraża.


Powodzenia w łaczeniu i późniejszejk opiece:)

^Chwila która trwa może być najpiękniejszą z Twoich chwil^ - DŻEM

Offline kuzyneczka19

  • ~Znajacy Się Na Migdałach~
  • ***
  • Wiadomości: 54
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Hipcio i Gapcio
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #8 dnia: 02 Maj, 2007, 10:56 »
Ja mam dwa szylki :)
W sumie bobki to nie taki wielki problem :P Wystarczy odkurzacz wlonczyc i wszystko wciagnac... A pomysl co by bylo gdyby szylek mial wodniste bobki?
Wiekszy problem zapewne jest w upilnowaniu tylu szylków, żeby nie narobiły dużych strat, np. poobgryzane ksiązki, tapeta czy kable :) Ja pilnuje dwóch i wiem że jak oboje rozrabiają to też ciężko ich upilnowac :)

Tez bardzo bardzo podziwiam te osoby ktore maja wieksza grupke szynszyli...
Szczegolnie podziwiam Claudiego, ale to chyba jak każdy z nas :)

"Niech na pięknym gór posłaniu, cichuteńko skonam..."

Offline Iva

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Szymek,Muminek,Freduś a Briana już niestety nie ma
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #9 dnia: 02 Maj, 2007, 11:28 »
Ja bardzo długo dojrzewałam do decyzji powiększenia stadka. I pewnie gdyby nie rady ludzi z forum i z listy dyskusyjnej to nigdy bym sie nie zdecydowała. Mialam 4-letniego samczyka. Wydawało mi się, że ma wszystko czego trzeba ale jednak zdecydowałam się i dobrałam mu dwoch towarzyszy: tatę i synka. Na początku przez kilka dni byly bitwy i futro w powietrzu latało ale potem chłopaki się dogadali i teraz jest super. A widok ich przytulonych i iskających futerka to naprawdę coś pięnego.
A bobkow wiadomo, ze jest więcej ale co tam miotła w ruch i juz po bobkach. Zamiatanie raz dziennie to jeszcze nic takiego strasznego. A piasek daję im mniej więcej co drugi dzien, wkladam do klatki zeby mi po calym domu nie nosily i jest ok. [-chomik-]

Offline mieniek

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 125
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Giziek, Matrix i nowy w domu Wally :)
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #10 dnia: 02 Maj, 2007, 20:56 »
to jeszcze raz ja :) pisalam ze kupie bialaska w niedalekiej przyszlosci :) i juz w piatek bede go miala :) nie moge sie doczekac... :) teraz bedzie akcja oswajanie przez kolejny tydzien i bede wam pewnie zadawala pytania :p najsmieszniejsze jest to ze kupujac 3 tygodnie temu pierwszego szylka mowilam ze w zyciu nie chce drugiego... ;) i nie wiedzialam ze to zwierzatka stadne.ale tak sie zakochalam w Gizku :) ze teraz juz pragne miec dwie kuleczki :) no i do tego bedzie bialutki moj wymarzony   [-chomik-] mam nadzieje ze moje chlopaki szybko sie ze soba zaprzyjaznia... troche czytalam jak to robic.

Offline Basia_W

  • DOBRA DUSZA FORUM
  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 3784
  • Uzbierane migdały: 3
  • Płeć: Kobieta
  • Pusiek + Pusia + Bunia Kinia[*]
Odp: jak wy sobie radzicie?
« Odpowiedź #11 dnia: 02 Maj, 2007, 22:14 »
Ale fajnie ! I napisz od razu coś jak tam maluchy się polubiły.

reszta odchowanych maluszków - Mikuś, Figa, Miś, Żabuś, Fikuś, Kubuś, Misia, Edi, Czaruś, Pysia, Krusio, Pimpuś, Miluś, Fredzio, Spidi.

 

Podróż, wyjazd: z szynszylem czy bez, czy szynszyle lubią podróżówać, jak znoszą podróż? transport - metody i porady

Zaczęty przez KikaDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 217
Wyświetleń: 70015
Ostatnia wiadomość 05 Cze, 2016, 18:43
wysłana przez Kety
[glow=olive] Jak mozna [/glow]

Zaczęty przez patDział Na każdy temat

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 2882
Ostatnia wiadomość 02 Lis, 2004, 11:20
wysłana przez niezapominajka
Szynszyl "po przejściach" - jak żywić?

Zaczęty przez JarekDział Żywienie

Odpowiedzi: 86
Wyświetleń: 34320
Ostatnia wiadomość 03 Kwi, 2010, 17:22
wysłana przez Koffi
Jak do "końca" oswoić szynszyle?

Zaczęty przez nermulDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 26
Wyświetleń: 31997
Ostatnia wiadomość 05 Wrz, 2017, 12:41
wysłana przez jutkaa
No to w końcu jak z tym jest?! Versele laga DEGU & CHINCHILA complete ?

Zaczęty przez SZYNSZYLKA BEZADział Żywienie

Odpowiedzi: 26
Wyświetleń: 4055
Ostatnia wiadomość 25 Lut, 2016, 13:14
wysłana przez Metallowa