24 Lis, 2017, 03:11

Autor Wątek: WET WROCŁAW!!!!  (Przeczytany 8503 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline sienka

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 12
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • algis&Kiko i 3samiczki w serduszku:(
WET WROCŁAW!!!!
« dnia: 17 Sie, 2007, 12:33 »
Wrzeszcie we Wrocławiu znalazł sie kotś kto potrafi leczyc nasze maleństwa, mój 3 tygodniowy maluszek zachorował na płucka pojechałam na Januszowicką 48 lekarz nazywa sie Zbigniew Kłys przyłozyl moje maleństwo do uch i juz wiedział co mu jest odrazu dostał zastrzyki i juz moj pupilek dochodzi do zdrówka.... :D :D :D :D Pozdrawiam i polecam wszystkim tego lekarza...:P:P:P




Offline AB-BA

  • ~Właściciel Półki~
  • *
  • Wiadomości: 423
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Misia i Pusia
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #1 dnia: 22 Sie, 2007, 19:26 »
Ojeju! Tak od razu???? Hmmmm... A może szylka go ugryzła w ucho??? ;P
Dobrego weta znalazłaś :) Gratulacje!

Nie ma to jak szylka :)

Offline sienka

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 12
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • algis&Kiko i 3samiczki w serduszku:(
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Sie, 2007, 14:32 »
LECZENIE MOJEGO MALUSZKA TRWAŁO 5 DNI... DOSTAŁ SERIE ZASTRZYKOW I JEST OKEY...

Offline drzazga

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 237
  • Uzbierane migdały: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #3 dnia: 18 Kwi, 2014, 10:48 »
We Wrocławiu na ul. Energetycznej we wtorki i we czwartki przyjmuje dr Grzegorz Dziwak, w pozostałe dni na uczelni na Grunwaldzie.
W zeszłym roku dr Grzegorz uratował mojego Vika.
Jak sam mi powiedział przez 17 lat miał szylka.

7 listopad 2017 - dziewięćdziesiąt pięć miesięcy z Gustavem.
10 listopad 2017 - osiemdziesiąt pięć miesięcy z Vikiem.
23 listopad 2017 - czterdzieści trzy miesiące z Luką.

Offline 5zy5zka

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1185
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Tofik, Pysia, Psotka, Pchełka
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #4 dnia: 08 Maj, 2014, 00:14 »
Dorzucę swoje 3 grosze gdyby ktoś potrzebował konkretne namiary:

Grzegorz Dziwak


Przyjmuje w 2 miejscach:

1) Katedra Epizootiologii z Kliniką Ptaków i Zwierząt Egzotycznych
pl. Grunwaldzki 45
50-366 Wrocław

poniedziałek - piątek: 8.30 - 14.00
-------------------------------------------------------------------------------------------------

2) Kliniczne Centrum Leczenia Małych Zwierząt
ul. Energetyczna 14
53-330 Wrocław
http://www.klinikaniedzielska.pl

wtorek, czwartek: 15.00 - 22.00
niektóre weekendy (chyba co drugi weekend): 10.00 - 18.00

Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

(*) Dukat - ze mną 09.08.2012r. - 02.02.2013r.

[-chomik-] [-chomik-] [-chomik-] [-chomik-]

Offline wolarczi

  • ~Kierownik Biegania~
  • **
  • Wiadomości: 174
  • Uzbierane migdały: 7
  • Płeć: Kobieta
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #5 dnia: 24 Maj, 2014, 11:16 »
Na Energetycznej przyjmuje teraz w poniedziałki i środy 15-22.

(szynszyla.org waska1988)

Offline KarolciaK

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Wiadomości: 37
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Cze, 2014, 22:26 »
Ja jeszcze polecam Wetkę
Marka Hłaski 38 A
54-608 Wrocław
Muchobór Wielki

http://www.wetkawroclaw.pl/site/

Offline radex171

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #7 dnia: 03 Cze, 2014, 23:07 »
ja mogę polecić dr Piaseckiego, "urzęduje" przy bulwarze ikara

Przychodnia Weterynaryjna ZWIERZYNIEC
Ośrodek Diagnostyki i Leczenia Zwierząt Egzotycznych
ul. Bulwar Ikara 31b
54-130 Wrocław
tel.: (71) 756-80-40

Sami tam leczymy zwierzaki, z resztą z polecenia znajomych. Wiadomo nasze kluki to nie psy czy ktoy gdzie pierwszy lepszy wet pomoże... taki może tylko zaszkodzić a on jest sprawdzony :)

Offline drzazga

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 237
  • Uzbierane migdały: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #8 dnia: 04 Cze, 2014, 09:43 »
W czerwcu doktor Grzegorz Dziwak na ul. Energetycznej jest w poniedziałki i środy (wczoraj się o tym dowiedziałam jak poszłam z Gustavem, dzisiaj idziemy jeszcze raz, tym razem do dr Grzegorza).

7 listopad 2017 - dziewięćdziesiąt pięć miesięcy z Gustavem.
10 listopad 2017 - osiemdziesiąt pięć miesięcy z Vikiem.
23 listopad 2017 - czterdzieści trzy miesiące z Luką.

Offline drzazga

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 237
  • Uzbierane migdały: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #9 dnia: 04 Cze, 2014, 10:09 »
@5zy5zka gdzieś pisała o wrażeniach po wizycie u dr Piaseckiego i jak ją skroili na 50 zł tylko za zapisanie się na wizytę.
Ja tam kiedyś chodziłam po sianko Zuzali i Herbi Care (zdaje się jedyne miejsce we Wrocławiu gdzie mają).
Kiedyś poszłam po sianko, po przeszło pół godzinnym czekaniu w poczekalni zabrałam się i wyszłam - bez sianka. A mają kamery w korytarzu, widzą, że ktoś czeka, nawet Pani z zdaje się zabiegowego nie zapytała po co przyszłam.

7 listopad 2017 - dziewięćdziesiąt pięć miesięcy z Gustavem.
10 listopad 2017 - osiemdziesiąt pięć miesięcy z Vikiem.
23 listopad 2017 - czterdzieści trzy miesiące z Luką.

Offline 5zy5zka

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1185
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Tofik, Pysia, Psotka, Pchełka
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #10 dnia: 04 Cze, 2014, 10:28 »
@drzazga już nawet nie chodzi o pieniądze. Największe moje ALE jest takie, że podano zwierzakowi lek, który znacznie pogorszył jego stan. Tak jak przed wizytą było już lepiej to po niej wróciliśmy do stanu sprzed leczenia. Ponadto mimo iż spytałam jaki to lek i na co, nie otrzymałam odpowiedzi. Oczywiście ja się na lekach nie znam, ale chociaż nazwę mogłabym podać lekarzowi, do którego później trafiliśmy (a na moje szczęście był to Dziwak). Z resztą odrzuciło mnie już po tym, jak kobieta która nas przyjęła nie potrafiła porządnie trzymać zwierzaczka, tak żeby się nie bał i nie wyrywał.

A Herbi Care kupiłam u Dziwaka na klinikach, w dniu zabiegu Psotki.

Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

(*) Dukat - ze mną 09.08.2012r. - 02.02.2013r.

[-chomik-] [-chomik-] [-chomik-] [-chomik-]

Offline drzazga

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 237
  • Uzbierane migdały: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #11 dnia: 04 Cze, 2014, 10:56 »
A Herbi Care kupiłam u Dziwaka na klinikach, w dniu zabiegu Psotki.

@5zy5zka dobrze wiedzieć :-)

7 listopad 2017 - dziewięćdziesiąt pięć miesięcy z Gustavem.
10 listopad 2017 - osiemdziesiąt pięć miesięcy z Vikiem.
23 listopad 2017 - czterdzieści trzy miesiące z Luką.

Offline junoo

  • ~Rządca Półek~
  • **
  • Wiadomości: 668
  • Uzbierane migdały: 3
  • Płeć: Kobieta
  • ♥ Rajtek, Szyszka i (To)Fiśka ♥
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #12 dnia: 05 Cze, 2014, 17:31 »
Od 2006 roku jestem na koszatniczkowym forum i od zawsze do dzisiaj, jeżeli coś się dzieje z koszkiem z Wrocławia to wysyłamy do doktora Piaseckiego. Sama kiedyś do niego telefonowałam i prosiłam o pomoc przez telefon.
Znajoma jechała aż ze Szczecina do niego, żeby wyleczyć swojego szynszyla.
Jest świetnym specjalistą i polecam go nadal.
@5zy5zka gdzieś pisała o wrażeniach po wizycie u dr Piaseckiego i jak ją skroili na 50 zł tylko za zapisanie się na wizytę.
Ja tam kiedyś chodziłam po sianko Zuzali i Herbi Care (zdaje się jedyne miejsce we Wrocławiu gdzie mają).
Kiedyś poszłam po sianko, po przeszło pół godzinnym czekaniu w poczekalni zabrałam się i wyszłam - bez sianka. A mają kamery w korytarzu, widzą, że ktoś czeka, nawet Pani z zdaje się zabiegowego nie zapytała po co przyszłam.
Ale to, że w klinice jest tak a nie inaczej to chyba nie wina Pana doktora?
To nie pomniejsza jego umiejętności i wiedzy.
@drzazga już nawet nie chodzi o pieniądze. Największe moje ALE jest takie, że podano zwierzakowi lek, który znacznie pogorszył jego stan. Tak jak przed wizytą było już lepiej to po niej wróciliśmy do stanu sprzed leczenia. Ponadto mimo iż spytałam jaki to lek i na co, nie otrzymałam odpowiedzi. Oczywiście ja się na lekach nie znam, ale chociaż nazwę mogłabym podać lekarzowi, do którego później trafiliśmy (a na moje szczęście był to Dziwak). Z resztą odrzuciło mnie już po tym, jak kobieta która nas przyjęła nie potrafiła porządnie trzymać zwierzaczka, tak żeby się nie bał i nie wyrywał.

A Herbi Care kupiłam u Dziwaka na klinikach, w dniu zabiegu Psotki.
hmm tu tez niejasność... nie byłaś u dr Piaseckiego tylko u jakiejś Pani ;)


Offline marcsl

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1088
  • Uzbierane migdały: 30
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #13 dnia: 05 Cze, 2014, 17:36 »
w 100% zgadzam się z tym co napisała junoo,dr.Piasecki jest świetnym specjalistą,ja sam z moim Beniem jechałem ze Słupska,i co więcej bardzo długo po zabiegu byłem z nim w stałym kontakcie,nigdy nie zdarzyło się żeby nie odebrał telefonu.Polecam go jak najbardziej

Offline 5zy5zka

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1185
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Tofik, Pysia, Psotka, Pchełka
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #14 dnia: 06 Cze, 2014, 02:10 »
Ale to, że w klinice jest tak a nie inaczej to chyba nie wina Pana doktora?
To nie pomniejsza jego umiejętności i wiedzy.
Jego umiejętności na pewno nie pomniejsza, ale wina na pewno jest jego. To jego przychodnia, on te kobiety zatrudnia i tak naprawdę promuje renomą swojego nazwiska. Jeżeli coś jest nie tak w przychodni, on pierwszy powinien zwrócić na to uwagę. Jedna z użytkowniczek starego forum mówiła mi jak te wspaniałe panie leczyły grzybicę u jej zwierzaka, ale chyba celowo tak żeby nie wyleczyć. Wiadomo, więcej wizyt... więcej kasy.

hmm tu tez niejasność... nie byłaś u dr Piaseckiego tylko u jakiejś Pani ;)
Piasecki przyjmował tego dnia kiedy byłam w jego przychodni. Przyjechałam tam około 15.30, do gabinetu weszłam po 20. Rozumiem, że była kolejka, ludzie aż nie mieścili się w budynku. Ale jaki był tego skutek? Przyjmowały 2 kobiety, wizyty trwały po 5min i podejrzewam że wszystkie wyglądały tak jak moja - zapisanie na następną wizytę i skasowanie klienta. Piasecki natomiast wychodził co jakiś czas i przyjmował losowo. Co mnie najbardziej poirytowało, wybierał patrząc na właścicieli zwierząt, a nie same zwierzęta które były schowane w transporterach, pudełkach itp. Kiedy byłam już w gabinecie i kobieta nie potrafiła dobrze zbadać zwierzaka, Piasecki akurat stał obok. Przywitałam go i spytałam czy mógłby na niego zerknąć. Co zrobił wspaniały doktor? Spojrzał się na nas pogardliwie i bez słowa wyszedł. Nie oczekuję, by ktoś przede mną klękał i był mi wdzięczny że przychodzę do jego gabinetu, ale minimum kultury obowiązuje nawet takie sławy jak Piasecki.

Wybacz, ale dla mnie takie zachowanie świadczy na jego niekorzyść. Uważam że o klasie weterynarza świadczy nie tylko wiedza, doświadczenie czy umiejętności, ale także stosunek do zwierząt i ich opiekunów.

Każdy ma swojego weterynarza, którego uważa za najlepszego i niech tak zostanie. Ja o Piaseckim zdania nie zmienię.

Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

(*) Dukat - ze mną 09.08.2012r. - 02.02.2013r.

[-chomik-] [-chomik-] [-chomik-] [-chomik-]

Offline Fibius

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Wiadomości: 135
  • Uzbierane migdały: 8
  • Płeć: Mężczyzna
    • Internetowy Sklep Zoologiczny HIPCIO
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #15 dnia: 09 Sie, 2014, 10:23 »
Temat troszkę stary ale odświeżę by dodać swoje 3 grosze :P

Z wymienianych tu 2 wetów (Piasecki i G.Dziwak) ja polecam tego drugiego. Piasecki ma wielką wiedzę i doświadczenie, nie przeczę. Jednak ceni się aż za bardzo. Brakuje tylko by za samo "dzień dobry" zaczął inkasować 300-400zł  ::) Natomiast lek.wet. G.Dziwaka znam osobiście, wyszedł spod skrzydeł Piaseckiego i twierdzę, że jest równie dobry a do tego ma normalne ceny.  ::) Podchodzi do zwierząt bardzo profesjonalnie i pomógł moim zwierzętom czego Piasecki nie dokonał (na 3 przypadki, dr Piasecki nie wyleczył 2)  ???

Offline radex171

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #16 dnia: 09 Sie, 2014, 18:29 »
o jakich zwierzętach dokładniej mówisz bo ani nie wymieniłeś dokładnie o jakie zwierzaki Ci chodzi ani o to co im dolegało? (A forum tyczy się szynszyli) więc tak troszkę na zasadzie " Nie polecam, bo tak".  dr Piasecki jest znany jako specjalista od szynszyli, co niestety w tym wypadku nie można powiedzieć o każdym weterynarzu . Niestety bywały przypadki, gdzie weterynarze (którzy nie mieli zbytniego doświadczenia z szynszylami) stawiali złe diagnozy i nie pomagali zwierzakom. Natomiast ja osobiście jeszcze nie spotkałem się aby Piasecki źle pomógł kulkom i trzeba przywyknąć do jego "dziwnego humorku" który potrafi mu się udzielić. Lecz mimo wszystko osobiście polecam :) Również mogę polecić dr Stanicką, która odbyła staż u Piaseckiego a teraz wraz z nim pracuje i mimo jej młodej kariery, doświadczenie nabiera u jednego z najlepszych wetów, więc śmiało mogę również polecić bo mogłem się osobiście przekonać na przykładzie Iskierki i jej pralinki, która miała dość poważne rozwolnienie i nie wiadomo z czego to wynikło i zostało szybko wyleczone. Jeśli chodzi o cenę to myślę że nie jest aż tak drogim wetem, bo przecież pamiętajcie że wszelkie materiały z których korzysta weterynarz (nawet rękawiczki jednorazowe czy waciki, nie mówiąc o kroplówkach, zastrzykach czy innych lekach) one kosztują i można się naprawdę zdziwić ile potrafią kosztować. Więc tak naprawdę na czystko wet wcale nie zarabia tak dużo jakby można było twierdzić. W każdym bądź razie osobiście uważam że Piasecki nie jest tylko dla "zamożnych". Czasem warto dopłacić parę zł więcej i aby skończyło się na jednej wizycie a niżeli iść do "tańszego" a później drugi raz lecieć do innego bo "coś jest dalej nie tak". Znajoma z resztą z Łodzi potrafiła do Piaseckiego pojechać aby ten zoperował szyszkę (niestety nie wiem o co dokładnie chodziło, ale sprawa była na tyle poważna, że żaden inny weterynarz nie podjął się próby z obawy na niepowodzenie). Lecz to tylko moje zdanie:)
« Ostatnia zmiana: 09 Sie, 2014, 18:40 wysłana przez radex171 »

Offline Bożena

  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 3898
  • Uzbierane migdały: 6
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #17 dnia: 09 Sie, 2014, 19:55 »
Osobiście wiele Piaseckiemu zawdzięczam, ale nie w tym rzecz. Fibius wystawia taką opinię i ma do tego prawo. zresztą opinie w sprawie doktora Piaseckiego jak i innych są podzielone.
 http://www.znanylekarz.pl/tomasz-piasecki2/weterynarz/wroclaw

Co do cen to sama korzystałam z usług różnych lecznic i powiem szczerze za te same zabiegi czy badania oczywiście chodzi o szylki  ceny są różne.A przecież jakieś standardy obowiązują.Do danego zabiegu zużywa się przecież taką samą ilość rękawiczek w Warszawie,Katowicach czy Krakowie. Nie mówiąc o tym,że w soboty czy w niedzielę tylko w niektórych lecznicach dolicza się 100%. Np. za badania krwi w Arce płaciłabym prawie 200zł za obu chłopców,za  te same profile w Bytomiu u obu ok.90zł. Więc różnica jest. Za wizytę rozumiem , że specjalista się ceni i bierze więcej ale z badaniami czy prostymi czynnościami ,nie przesadzajmy.

Offline 5zy5zka

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1185
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Tofik, Pysia, Psotka, Pchełka
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #18 dnia: 09 Sie, 2014, 20:05 »
o jakich zwierzętach dokładniej mówisz bo ani nie wymieniłeś dokładnie o jakie zwierzaki Ci chodzi ani o to co im dolegało?
Dla doktora nauk weterynaryjnych i specjalisty od zwierząt futerkowych powinno być bez różnicy, czy pacjentem jest szynszyla, chomik, świnka czy też mysz, a podejrzewam że o nie chodziło skoro Fibius miał ich hodowlę.

Jeśli chodzi o cenę to myślę że nie jest aż tak drogim wetem, bo przecież pamiętajcie że wszelkie materiały z których korzysta weterynarz (nawet rękawiczki jednorazowe czy waciki, nie mówiąc o kroplówkach, zastrzykach czy innych lekach) one kosztują i można się naprawdę zdziwić ile potrafią kosztować. Więc tak naprawdę na czystko wet wcale nie zarabia tak dużo jakby można było twierdzić.
Każdy chce zarabiać i nie ma w tym nic złego, ale wątpię żeby waciki u Piaseckiego były droższe niż u innych weterynarzy. Chyba że są przeplatane złotymi nićmi... Ode mnie uprzejma pani skasowała 50zł tylko za to że zapisała mnie na kolejną wizytę nie robiąc nic z moim zwierzakiem, po czym na kolejnej wizycie znowu mnie skasowała. Czekałam w kolejce chyba 5 godzin a ona nawet zwierzaka nie zbadała, tylko zapisała mnie na następny raz co było idiotyzmem biorąc pod uwagę że była zima i podróż dla gryzonia w takich temperaturach należało ograniczać jak tylko to możliwe. Byłam u wielu weterynarzy w życiu, ale żeby płacić 5 dych za sam zapis na wizytę to u nikogo jeszcze się z tym nie spotkałam.

Czasem warto dopłacić parę zł więcej i aby skończyło się na jednej wizycie a niżeli iść do "tańszego" a później drugi raz lecieć do innego bo "coś jest dalej nie tak".
Łącznie za "leczenie" u nich wyszło mi 150zł o ile dobrze pamiętam i później musiałam iść do "tańszego" żeby naprawił to co w Zwierzyńcu spie***lili. Nawet już nie wspomnę o sprawie opisanej przez Eev i biednym Batmanem. Nawet jeśli to nie Piasecki miał tak genialne pomysły to jako pracodawca tych kobiet ręczy za nie. Od decyzji weterynarza zależy czyjeś życie. Jeśli czegoś nie wie, nie umie (a ma do tego prawo, nikt nie jest wszechwiedzący), ma się do tego przyznać a nie zwierzakowi szkodzić. Tańszy weterynarz wcale nie jest gorszy, może zwyczajnie nie jest tak zachłanny.

Znajoma z resztą z Łodzi potrafiła do Piaseckiego pojechać aby ten zoperował szyszkę
Wiele osób z całej Polski do niego przyjeżdża. To, że jest tak znany nie znaczy że nie ma sobie równych. Być może jego fenomen polega na tym, że jest świetnym chirurgiem, ale już z leczeniem "pospolitych" chorób u niego gorzej. Podejrzewam że po tylu latach bycia weterynarzem zwykłe przypadki go nudzą i być może stąd biorą się pomyłki.

Z racji tego że ze wszystkimi swoimi zwierzętami chodzę wyłącznie do Dziwaka, miałam nie raz okazję spotkać tam Piaseckiego. Odnoszę wrażenie, że na klinikach Piasecki jest pogodniejszy, bardziej przyjazny. Być może dlatego że zapewne ma stałą pensję i reszta mu wisi. W swoim gabinecie podejrzewam prym wiedzie kasa i przez to bywa odpychający, stąd biorą się 5 minutowe wizyty i olewanie pacjentów.
Nikt nie przeczy, że Piasecki ma szeroką wiedzę i doświadczenie. Sama słyszałam też pochwały na temat Stanickiej od jednej pani, natomiast jeśli chodzi o resztę to część pań pracujących u niego jest do "wymiany", bo to one najbardziej psują mu opinię.

Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

(*) Dukat - ze mną 09.08.2012r. - 02.02.2013r.

[-chomik-] [-chomik-] [-chomik-] [-chomik-]

Offline radex171

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Wiadomości: 26
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #19 dnia: 09 Sie, 2014, 23:49 »
każdy ma swoją opinię i ja to szanuje. Bo fakt tylu zwolenników doktora Piaseckiego jest ilu przeciwników, każdy ma swoje zdanie. I nie piszę że nie ma sobie równych, tylko jedynie że jest jednym z lepszych weterynarzy jeśli chodzi o szyszki a pisanie iż zwykłe przypadki mu się znudziły jest dla mnie totalnym absurdem. Pamiętaj że lekarz ma leczyć (każdego pacjenta) a nie szkodzić... czasami mogą być takie sytuacje gdzie jednoznacznie ciężko jest stwierdzić, co zwierzakowi dolega i nie pozostaje nic innego jak metoda prób i błędów a przecież każdy lekarz ma tą świadomość iż bierze odpowiedzialność za leczenie, bo jeśli każdy lekarz miałby w ten sposób myśleć to nawet nie chcę wiedzieć ile czekałoby się u lekarzy (nawet już nie weterynarzy tylko zwykłych) na cokolwiek.... Niestety nie może on brać odpowiedzialności za innych w 100%. Fakt to on dopiera sobie personel z jakim chce pracować lecz nigdy nie może być w 100% za ludzi z którymi pracuje, bo on sam nie ma możliwości stać 24 godziny na dobę przy danej osobie i patrzeć na ręce. w każdym bądź razie ja osobiście jeśli miałbym kogokolwiek odwiedzić to w pierwszej kolejności jego. Zawsze się znajdą zwolennicy jak i przeciwnicy.

Offline drzazga

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 237
  • Uzbierane migdały: 8
  • Płeć: Kobieta
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #20 dnia: 09 Sie, 2014, 23:57 »
Mój Dream Team jest noszony tylko i wyłącznie do doktora Dziwaka, zresztą wyleczył Vika kiedy ten był już prawie po drugiej stronie  :(

7 listopad 2017 - dziewięćdziesiąt pięć miesięcy z Gustavem.
10 listopad 2017 - osiemdziesiąt pięć miesięcy z Vikiem.
23 listopad 2017 - czterdzieści trzy miesiące z Luką.

Offline Eev

  • Japoński pseudoprawnik jedyny artysta
  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Wiadomości: 130
  • Uzbierane migdały: 1
  • Płeć: Kobieta
  • Akise, Nero, duszek Batmanka
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #21 dnia: 10 Sie, 2014, 09:17 »
Piasecki jest dobrym chirurgiem.
I tu chyba skończyła się moja pochlebna opinia.
Poza epizodem z amputacją łapki Batmana, dałam "szansę" jemu i całej załodze kilka ładnych razy. Może opiszę wszystkie wizyty ładnie od początku? (tylko przepraszam za ewentualne literówki, piszę z telefonu)
Wizyta nr 1, dość nieoczekiwana, Batman u nas w domu dosłownie 11 dni, jest 21 grudnia 2011 wieczór, dzień przed wypłatą, gabinet jeszcze na głogowskiej. Wracamy do domu z chłopakiem a tam Batman wciągnał do klatki zaczep od kuwety, ten taki drucik który łączy trzyma pręty z kuwetą razem, tak kombinował, że zaplątał sobie łapkę. Leży nieprzytomny, ja panika i płacz, myślałam, że już nie żyje. Chłopak go złapał, ocucił, ja włączam .org pamiętając reklamę na dole forum, chłopak dzwoni, do domu nie przyjeżdżają, ale ok przyjmą nas poza kolejką, jechac jak najszybciej! No to my sru w taksówkę, jeszcze wcześniej do rodziców po kasę, Batman pod pachą bo się baliśmy, że w transporterze zrobi sobie krzywdę. Jesteśmy na miejscu, kolejka jak stąd do honolulu, chłopak puka do gabinetu "czekać". Ok, miało być bez kolejki, nie szkodzi. Wchodzi jedna osoba, druga, trzecia. Nikt przepuścić nas nie chce i wcale się nie dziwię, bo pewnie siedzą tu od 14. Szkoda tylko, że Batman nak zaraz znowu odpłynie. Jak już przyszła nasza wytęskniona kolej, pan pomacał, zrobił RTG. E, tylko zwichnięcie, dał przeciwbóle, sayonara guys, na kontrolę za tydzień. 100zł.
Ok, kamień z serca.
Ja na drugi dzień do pracy, chłopak na święta do rodziny w Łodzi pojechał, ja i Batman przenieśliśmy się do moich rodziców.
Wstaję sobie rano do pracy a tam klatka cała we krwi :). Niestety przed świętami urlopu mi nikt nie da, poza tym dr P. i tak przyjmuje od 16 (14?). Cała w stresie, ide do pracy, wysyłam smsa do dr P. czy powinniśmy przyjechać. Tak! Natychmiast! Udało mi się z pracy wcześniej wyrwać, poleciałam ile sił w kopytkach, pana dr P. nie ma. Są dwie panie, nic nie wiedzą o co chodzi, ale na ich oko łapa do amputacji, ja w ryk, ale zgodę podpisuję, każą czekać na dr P., będzie za godzinę.
Ok. Zabrali mi Batnana, siedział tak tą godzinę w tym transporterze bez jedzenia i picia, ja nie byłam przygotowana na takie okoliczności a tam mu nic nie dali, spoko, co ich to interere w końcu. Ja sobie smętnie siedziałam pod budynkiem, bo w sumie nie bardzo miałam co zrobić, poleciałam tylko do magnolii sianko kupić, mieli do mnie zadzwonić jak dr P. wróci. Wbijam do gabinetu z tym siankiem coby mu chociaż dały, patrzę a tam dr P. grzebie przy Batmanie.
Yay. Fajnie, że wiem.
Dr P. mówi, że nie ma czucia w łapce (wczoraj miał??), ale jest do odratowania! Tylko smarować muszę, opatrunek co 12 godzin zmieniać, jak dla mnie ok, byleby łapkę miał. ok. 90 zł.
Tydzień nie spania po nocach, coby pilnować małego żeby nie zdejmował opatrunku, idziemy na kontrolę.
Łapka zagojona ale ładna, ma zmiażdżone żyłki i nerwy, uratować się nie da. Może biegać z tą martwą łapką, ale może mu w pewnym momencie przeszkadzać i może chcieć ją odgryźć.
No dobra, to amputacja, zabieg za kilka dni, dokładnie dzień przed sylwestrem, chłopak już zdążył wrócić, zawiózł go na 14, o ok. 16 miałam go sobie odebrać. Przyjechałam, czekam, czekam i czekam i nic. Jakoś po godzinie mi go oddali, dokładniej te dwie panie co wcześniej go tak trzymały. Wszystko super, żyje, opatrunek na łapce. Za 3 dni do kontroli a potem za tydzień na zdjęcie szwów. 100 zł
Opatrunek był tak fajnie założony, że spadł jeszcze w drodze do domu, 4 osoby go trzymały żeby mu znów na tym kikuciku założyć.
3 dni później, wszystko pięknie się goi, do widzenia. Pytamy się, czy można mu już piach podać, bo on taki oszczany, niemyty od 2 tygodni. Ofc, piasek podajemy szynszylom 2-3 razy w tygodniu po 20 minut! 0 zł!
Tydzień później. No przecież tu nie ma żadnych szwów. No żesz... 0 zł!

Refleksje po:
Naprawdę nie dało się zauważyć zmasakrowanej łapki przy pierwszej wizycie...?

Wizyta nr 2.
ok. pół roku po operacji, przybył do domu Akise, a Batman niesamowicie schudł. Ważył 400g i czuć było żebra. Akise za to... biega w kółko. Dla człowieczków z .org przypadłość pewnie znana, zainteresowanych zapraszam
https://www.youtube.com/watch?v=PGS2cMZyCEA
.
Dr P. nie było, przyjmowała pani dr I. Tekst na temat Batmana powalił mnie z nóg a mianowicie - za chudy nie jest, ale dobrze mu zrobi jak będzie szczuplejszy!!! Ale ok, zajrzała w ząbki, to najważniejsze, poza tym to nie dr P. to się pewnie kobieta nie zna. Akise. Pozaglądała, pooglądała, zadziwiona. Zagląda w ucho. Tak, to ucho! Kropimy ucho. Za tydzień kontrola. 60 zł.
Akise w ciągu tygodnia z najłagodniejszego szynszyla pod słońcem stał się kłębkiem nerwów.
Konrola, jest już dr P. z Batmanem postanowiłam dać sobie radę sama, wzięłam tego biednego Akise, z początku miałam wrażenie, że traktuje mnie jak jakąś nienormalną, że co ja wymyślam, jakie bieganie w kółko, co mi to przeszkadza w ogóle. Pokazałam filmik. Zerknął do ucha czysto, RTG głowy. Ponoć zmiany w móżdżku? Nie wiem nie widziałam tego RTG. W każdym razie wyjścia dwa - albo genetycznie albo niewyleczone zapalenie ucha. Velvet nie wspominała, coby miał w rodzinie inne zakręcone szynszyle, to sobie myślę, że chyba ucho...
Podawać wit B1 przez 30 dni.
Byłoby fajnie gdybym jeszcze dostała recepte a nie karteczke, ale ok, poradziłam sobie.  60 zł.
Wizyta nr 3.
Sherlock, miniaturowa szynszyla z giełdy zoologicznej na ul. Robotniczej we Wrocławiu, gdzie siedział w mikroskopijnym akwarium w którym mimo, że on sam maleńki, to obrócić się raczej nie mógł, bez wody, z rozsypaną karma marki "śmieć", -10 stopni, na dworze. Po jakimś tygodniu dostał grzybka. Grzybek rozwijał się strasznie szybko, w sobotę był "strupek" za uchem http://i148.photobucket.com/albums/s28/Eev-chan/SAM_2537_zpscd8afdbd.jpg , w niedzielę już na uchu, więc w poniedziałek sru do weta.
Przyjęta miałam być niby do dr P, przyjęły mnie dwie inne pani dr, no ale grzyb to chyba tętniak na mózgu nie jest. Zaczęło się od ustalenia wieku.
Moi drodzy Państwo. Szynszyle 3 miesięczne:
- ważą 170g;
- wyglądają tak http://i148.photobucket.com/albums/s28/Eev-chan/SAM_2509_zps38b55bf5.jpg http://i148.photobucket.com/albums/s28/Eev-chan/WP_000018_zpsf124223f.jpg http://i148.photobucket.com/albums/s28/Eev-chan/V__E121_zpsfa71faed.jpg 5zy5zka widziałaś go "na żywo" powiedz mi proszę, czy on w którymś miejscu miał 3 miesiące.
Na walkę z grzybem został nam polecony daktarin, bo "szynszyle nie lubią być smarowane".
Aha. Ale grzyb im pewnie nie przeszkadza. Żeby nie było, dr P stał obok i słuchał, dodając jeszcze, żeby dosypywać daktarinu do codziennej kąpieli, bo dostaje codziennie piasek, prawda?? Kontrola za tydzień. Nie zjawiłam się już. 45 zł. 5zy5zka załatwiła mi Imaverol, tydzień później wylądowałam u dr Bocianowskiej i była to jedna z lepszych decyzji w moim życiu, teraz leczy i moje szyle i koty.
Wizytę nr 4 już opisywałam. Jak myślę o tym kolejny raz, to aż mnie skręca więc po raz setny pisać tego nie będę. "Poleciałam" na sprzęt i teraz żałuję. Ale za to mam zdjątka Akise, o takie ładne http://i148.photobucket.com/albums/s28/Eev-chan/boki_zpsa1a72ab1.jpg http://i148.photobucket.com/albums/s28/Eev-chan/goradol_zpscb2f541c.jpg
Dziękuję za uwagę, nie wiem czy ktoś polecał, ale ja polecę w takim razie:
http://www.wetkawroclaw.pl/site/
Przychodnia Weterynaryjna Wetka
dr Ewa Bocianowska
Marka Hłaski 38 A
54-608 Wrocław (Muchobór Wielki)
Pon. – Pi.  14.00 – 20:00
Sobota: 9:00 – 15:00
Kontakt
E-mail: przychodnia@wetkawroclaw.pl
Telefon: +48 533 25 72 88

Uwaga taka, że jak z szynszylą idziemy, to zadzwonić wcześniej trza - w przychodni przyjmuje jeszcze inna Pani Dr, która szynszyli nie leczy (i nie leczy ich również na siłę, odeśle do dr Bocianowskiej) więc wypadałoby się upewnić kto w danym momencie przyjmuje.

Edytuje ostatni raz, obiecuję.
Chciałam jedynie dodać, że mi po amputacji łapki też się wydawało, że to świetny lekarz, że wiedza, itd. Skończyło się tak, że Batman jest zakopany w ogródku u SaF, bo komuś nie chciało się zrobić badań o które PROSIŁAM W OLERNEJ REJESTRACJI. Bo jest TAK ŚWIETNYM weterynarzem, że na swoje wspaniałe oko stwierdził, że szynszyla jest ZDROWA ALE ZANIEDBANA czego nie wybaczę nigdy w życiu.
« Ostatnia zmiana: 10 Sie, 2014, 10:34 wysłana przez Eev »

Offline Bożena

  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 3898
  • Uzbierane migdały: 6
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #22 dnia: 10 Sie, 2014, 10:44 »
Eev- jestem w szoku po tym co przeczytałam. 5-6lat temu miałam zupełnie inne odczucia.Doktor P. ratował chłopców,wydawał polecenia wetom w Katowicach. I gdyby wtedy wykonywali jego polecenia  Duduś by żył. Zawdzięczam mu bardzo dużo. Byłam nim zachwycona,jego podejściem  Karmelka i profesjonalizmem. Cóż można powiedzieć-ludzie się zmieniają. Zresztą to nie jedyny wet  którego znam który zmienił się na gorsze.

Offline KarolinaGliwice

  • ~Mówiący Do Ludzi~
  • **
  • Wiadomości: 1309
  • Uzbierane migdały: 14
  • Płeć: Kobieta
  • MORIS ♥ TIMON ♥
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #23 dnia: 10 Sie, 2014, 12:33 »
Masakra  !!  Brak mi słów  :olaboga:

Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem.

MARLEY |*| ♥
PESIA |*| ♥

Offline 5zy5zka

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1185
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Tofik, Pysia, Psotka, Pchełka
Odp: WET WROCŁAW!!!!
« Odpowiedź #24 dnia: 10 Sie, 2014, 14:29 »
@Eev aż wierzyć mi się nie chce w to co przeczytałam. Może inaczej... nie chce mi się wierzyć, że można się tak zachować.

Naprawdę nie dało się zauważyć zmasakrowanej łapki przy pierwszej wizycie...?
Może łapka faktycznie była do odratowania, gdyby ktoś poważnie się tą sprawą zajął i podjął odpowiedzialne leczenie. Niestety najgorzej jest jak się nie wie o innych lekarzach bo nie mają takiej renomy jak Piasecki i człowiek się godzi na takie coś bo "nie ma innego wyjścia".

Tekst na temat Batmana powalił mnie z nóg a mianowicie - za chudy nie jest, ale dobrze mu zrobi jak będzie szczuplejszy!!!
Może pomyliła go z chomikiem?

Velvet nie wspominała, coby miał w rodzinie inne zakręcone szynszyle, to sobie myślę, że chyba ucho...
Ma nieźle szurniętą siostrę ;) Pchełka czasami zachowuje się jak on, na szczęście nie biega w kółko i jedzenie to ostatnia rzecz, o jakiej by zapomniała.

5zy5zka widziałaś go "na żywo" powiedz mi proszę, czy on w którymś miejscu miał 3 miesiące.
Co się czepiasz, nie znasz się! To jest szynszyla kieszonkowa, taka ma być! A tak na poważnie to on był o połowę mniejszy od Pchełki, która i tak była drobniutka kiedy do mnie przyjechała w wieku 3 miesięcy. Tak to właśnie jest, jak ktoś się na czymś nie zna, ale będzie się zapierał łapami żeby tylko nie stracić twarzy jako weterynarz.

Na walkę z grzybem został nam polecony daktarin, bo "szynszyle nie lubią być smarowane".
Aha. Ale grzyb im pewnie nie przeszkadza.
Zastrzyków, pobierania krwi i korekt zębów pewnie też nie lubią, więc rozumiem że gdy zwierzak będzie umierający należy nic nie robić "bo nie lubi"?

5zy5zka załatwiła mi Imaverol, tydzień później wylądowałam u dr Bocianowskiej i była to jedna z lepszych decyzji w moim życiu, teraz leczy i moje szyle i koty.
Byłam u Bocianowskiej może ze 3 razy, jest naprawdę oddana swojej pracy. Również poświęciła mi sporo czasu, kiedy Tofik zeżarł kawałek pościeli i się dławił była cały czas pod telefonem. Przyjmuje na drugim końcu miasta ode mnie, więc do niej nie chodzę kiedy jest Dziwak, ale w razie jego nieobecności jest ona dla mnie weterynarzem awaryjnym i bez obaw powierzyłabym jej leczenie swoich futrzaków.

Bo jest TAK ŚWIETNYM weterynarzem, że na swoje wspaniałe oko stwierdził, że szynszyla jest ZDROWA ALE ZANIEDBANA czego nie wybaczę nigdy w życiu.
Niby nie mój zwierzak, niby widziałam go tylko raz, ale cholernie przykro było czytać o tym co go spotkało. Był piękny i na pewno nie był zaniedbany. Do dziś pamiętam jak ganiał w kołowrotku. Żal zwierzaka.

Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

(*) Dukat - ze mną 09.08.2012r. - 02.02.2013r.

[-chomik-] [-chomik-] [-chomik-] [-chomik-]

 

wypadanie macicy u 1,5 miesiecznej szynszyli wet nie potrafi pomoc:(

Zaczęty przez Ania K.Dział Ostry dyżur

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 2063
Ostatnia wiadomość 17 Paź, 2009, 13:59
wysłana przez Zieffka
[Dam] Wrocław - okolice Opola - Racibórz, Rybnik okolice

Zaczęty przez Bartass86Dział Wątek Transportowy

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 253
Ostatnia wiadomość 24 Mar, 2009, 17:54
wysłana przez Bartass86
wet Katowice (ewentualnie: Będzin ,Sosnowiec,Bytom) - pilnie

Zaczęty przez GrażkaDział Weterynarze

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 1814
Ostatnia wiadomość 20 Lip, 2005, 23:45
wysłana przez Vivace
SPRAWDZONY wet w lublinie - pilnie

Zaczęty przez pysiuloDział Weterynarze

Odpowiedzi: 37
Wyświetleń: 13389
Ostatnia wiadomość 25 Maj, 2015, 09:58
wysłana przez ruda003
Biegunka - wet podejrzewa epidemię

Zaczęty przez MikarinDział Ostry dyżur

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 2417
Ostatnia wiadomość 12 Paź, 2011, 20:50
wysłana przez Mikarin