26 Wrz, 2018, 15:21

Autor Wątek: Adopcja doroslego szynszylka - porady  (Przeczytany 1184 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Sedziszyl

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Adopcja doroslego szynszylka - porady
« dnia: 02 Sty, 2008, 12:09 »
Witam wszystkich,

W Sylwestra adoptowalismy ponad 2 - letnia szynszylke. Wlascicielka musiala wyjechac z kraju i niestety nie mogla zabrac jej ze soba. Jako ze dorosle zwierzatka trudniej przystosowuja sie do zmian i gorzej znosza przygarniecie do "nowego stadka" wole popytac niz narazic zwierzatko na niepotrzebne stresy czy problemy.

Wiekszosc porad odnosnie oswajania i zaprzyjazniania sie z szynszylka dotyczy maluchow oddzielonych od mamy czy przygarnietych z fermy. Czy w przypadku doroslego zwierzatka, zzytego z poprzednim wlascicielem, przez ktorego bylo kochane i rozpieszczane przelamywanie lodow wyglada podobnie? Czy mozecie doradzic na co sie przygotowac, co robic a czego unikac? Np. jak dlugo zostawic go samemu sobie? Kiedy mozna "wyciagnac do niego dlon" (doslownie i w przenosni)? Przez pierwsza noc troche popiskiwal (nie wiem ile na to wplywu mialy fajerwerki za oknem a ile calkiem nowe otoczenie). Teraz wychodzi i rozglada sie z klatki po pokoju (mysle ze jeszcze za wszczesnie zeby myslec o wybiegu) ale byle ruch i juz siedzi w swoim bezpiecznym kaciku.

Jak na dzien dzisiejszy wyglada sprawa sprzatanka w klatce? Wyczytalem ze higiena jest bardzo wazna ale mysle ze taka akcja to dodatkowy duzy stres.

Jesli zwierzatko wczesniej rzadko dostawalo sianko a jako smakolyk glownie pestki slonecznika to czy do sianka i np. suszonych daktyli trzeba ja przystosowywac czy mozna spokojnie podac?

I w koncu kwestia domku: obecny jest pare cm za wysoki i planujemy nabyc nowy. Kiedy i w jaki sposob mozna dokonac przeprowadzki?

Bardzo chcielibysmy zeby szynszylek jak najszybciej i bezstresowo sie zadomowil wiec bedziemy naprawde wdzieczni za wszelka pomoc

Pozdrawiam wszystkich milosnikow futrzakow.




Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7749
  • Uzbierane migdały: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Sty, 2008, 13:17 »
Wiesz, myślę że należy postępować zupełnie jak w przypadku małego zwierzątka. Oczywiscie oswajanie może potrwać dłuzej przez wzglad na to, że szynszyl na pewno pamieta poprzednią opiekunkę. Moze takze miec swoje nawyki o których nie wiecie. Wszystko wyjdzie w praniu.
Ogólnie kilka dni spokoju na poczatek nie zaszkodzi. Niech zwiedza swoją klatkę i powoli wypuszcza sie dalej na pokój. Wy w tym czasie zajmijcie sie usunięciem z pokoju rzeczy niepotrzebnych, stwarzających zakamarki, schowajcie kable, kwiatki postawcie wyżej i ogólnie sprawdżcie pokój pod względem bezpieczeństwa szynszyla. Żeby to zrobić, trzeba sie dosłownie zniżyć do jego poziomu, więc: padnij! Zobaczycie wszelkie dziury i niebezpieczne zakamarki gdzie mógłby utknąć, zobaczycie co mógłby sobie ewentualnie zrzucic na głowę, jakis wazon, ksiazkę itp.

Nie wiem czy ten szylek jest Waszym pierwszym? Czy wiecie jak z nim postępować i jak o niego dbać?
Jaki jest ten domek w klatce, że jest za duzy? bo troszke tego nie rozumiem.. Szylki lubią duze domki, dla królika są najlepsze.
Im wieksza przestrzeń i domek tym większy rosnie szynszyl.
Macie pojemnik na piasek do kąpieli? poprzedni opiekunka mówiła Wam co i jak z opieką nad szynszylem? czy nie choruje na cos?
padaczka, alergia, biegunki itp.?

Zadawajcie wszelkie pytania jakie macie :)
« Ostatnia zmiana: 02 Sty, 2008, 13:55 wysłana przez Mysza <")))/ »

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

mmagda_a

  • Gość
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Sty, 2008, 13:27 »
oczywiscie mysza ma racje, oswajanie moze potrwac dluzej bo maly byl przyzwyczajony do tamtego wlasciciela, ale mysle ze z drugiej strony prawdopodobne jest, ze z tego samego powodu oswoi sie z wami szybko. moj miki byl bardzo zzyty z pania w zoologicznym, byl tam prawie miesiac, ta pani wypuszczala go na wybieg, on zasypial jej na ramieniu, itp. chyba dzieki tym doswiadczeniom, czyli takiemu ogolnemu obyciu sie z ludzmi mikus wlasciwie natychmiast oswoil sie ze mna, po dwoch dniach wchodzil mi na reke w klatce, skakal po mnie na wybiegu... takze badzcie dobrej mysli :)

Offline Sedziszyl

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #3 dnia: 02 Sty, 2008, 14:11 »
To nasz pierwszy szynszylek stad ta lista pytan :) Wczesniej jedynie byl malutki myszoskoczek. Siedze od 4 dni w internecie i czytam o szynszylkach, ale wszelkie porady sa oczywiscie mile widziane i z gory za nie dziekuje.

Co do swobodnego biegania po mieszkaniu, to jako ze wlasnie mam masakryczna ilosc okablowania nie do ukrycia myslalem bardziej o zakupie jakiegos duzego kojca-wybiegu dla krolikow i urzadzenia placu zabaw.

Od poprzedniej opiekunki dostalismy klatke z pelnym wyposazeniem, spory zapas jedzenia i cala liste porad. Zwierzatko zdrowe jak ryba.

W kwestii domku mialem na mysli klatke :) przepraszam za zamieszanie, zapomnialem ze domki to troche co innego. Po prostu planowalismy umiescic klatke we wnece w meblach (takie na telewizor itp), kiedys w tej wnece mial swoje mieszkanie nasz myszoskoczek, i teraz chcielismy tam wprowadzic szynszylka. Jednak klatka ma wszystkie wymiary idealne oprocz wysokosci. Dlatego planujemy kupic nowa klatke, i przeprowadzic malucha.

Moge prosic jeszcze o podpowiedzi w kwestii sprzatania w tych trudnych dla niego dniach i wprowadzenia do diety sianka?

mmagda_a:
mam nadzieje ze nas zaakceptuje, wszyscy mowia ze te maluchy to straszni indywidualisci :D

Offline akto

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Wiadomości: 102
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Tom. Jerry, Ogi i Maniek
    • antyforum
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #4 dnia: 02 Sty, 2008, 14:18 »
ja bym takiemu szylkowi nie zmieniała klatki, sama przeprowadzka, była stresem, a teraz jeszcze zmiana "JEGO" klatki na inną w dodatku mniejszą...

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7749
  • Uzbierane migdały: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #5 dnia: 02 Sty, 2008, 15:06 »
ojoj, nie, zmiana klatki na mniejzą nie! stanowczo nie. Wiesz sama przeprowadzka jest dość dużym stresem, ale zmiana klateczki na mniejszą znaczne, to ograniczenie przestrzeni osobistej szylka, gorsze od zmiany właściciela. Jesłi zmieniasz klatke na wiekszą to ok, szylek będzie szczęsliwy majac duzo miejsca, ale na mniejszą, to jak nagłe wciśnięcie dziecka w za małe ubranko :( Myszoskoczek jest znacznie mniejszy od szynszylka, nie da rady za bardzo ograniczac mu przestrzenii. Będzie czuł sie źle, moze stac sie osowiały.

Jakie wymiary ma jego teraźniejsza klatka?

Na pewno można jakos przemeblować pokój i znaleźc miejsce na klatkę, tylko trzeba troszkę pokombinować, dobrze jeśłi klatka stoi na czymś, szyle lubią dużo widzieć.

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

Offline Sedziszyl

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #6 dnia: 02 Sty, 2008, 17:41 »
Czyli:
1) zaprzyjazniac sie jak z mlodzutkim i uzbroic w cierpliwosc
2) dac mu kilka dni conajmniej na odsapniecie
3) pod zadnym pozorem nie zmieniac teraz klatki a w przyszlosci tylko na wieksza

Przepraszam ze jestem nachalny ale ponowie pare pytan (i dorzuce nowe):
- jako ze nie jestesmy w stanie zabezpieczyc mieszkania tak zeby byc pewnym ze maluchowi nic nie grozi, co sadzicie o pomysle takiego skladanego kojca-wybiegu dla krolikow (ew. zmontowanego z 2-och zestawow dla zwiekszenia powierzchni) jako miejsce do wychasania sie
- czy do sianka i smakolyku typu suszony owoc trzeba przyzwyczajac jak do zmiany w pozywieniu (tzn. przez ok 6 tyg)?
- czy z czyszczeniem klatki trzeba poczekac jak sie z nami oswoi czy mozna to zrobic wczesniej (nie bardzo mam pomysl jak lokatora z klatki wyprosic na moment nie stresujac i nie dotykajac)
- moj myszoskoczek uwielbial przemielac rolki po papierze toaletowym i papierowych reczniczkach, widze ze czesc zabawek na forum tez bazuje na tym materiale, jednak naczytalem sie o wrazliwym systemie trawiennym szynszylkow i mozliwych powaznych problemach po konsumpcji niewlasciwych materialow i troche sie boje; w zwiazku z tym pytanie: bezpieczne czy nie (zwlaszcza ze na niektorych rolkach moga byc pozostalosci po kleju)?

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7749
  • Uzbierane migdały: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #7 dnia: 02 Sty, 2008, 18:00 »
Czyli:
1) zaprzyjazniac sie jak z mlodzutkim i uzbroic w cierpliwosc
2) dac mu kilka dni conajmniej na odsapniecie
3) pod zadnym pozorem nie zmieniac teraz klatki a w przyszlosci tylko na wieksza
pierwsze 3 punkty: tak.

Cytuj
Przepraszam ze jestem nachalny ale ponowie pare pytan (i dorzuce nowe):
- jako ze nie jestesmy w stanie zabezpieczyc mieszkania tak zeby byc pewnym ze maluchowi nic nie grozi, co sadzicie o pomysle takiego skladanego kojca-wybiegu dla krolikow (ew. zmontowanego z 2-och zestawow dla zwiekszenia powierzchni) jako miejsce do wychasania sie

nie jesteś nachalny, kto pyta ten wie :)

tak, ale przy zakupie zwróć uwage na wysokość kojca, te poniżej 70 cm są do bani, bo szylka potrafi je przeskoczyć. Czyli conajmniej 70 weż pod uwagę, taki wybieg możesz urozmaicić, pasnikiem, kartonowym pudełkiem lub labiryntem z pudełek dla szynszyli (patrz wątek na forum), glinianą doniczka lub małymi głazkami, gałązkami jabłoni, brzozy, leszczyny i iwerzby, domkiem..wg inwencji twórczej wszystko.

Cytuj
- czy do sianka i smakolyku typu suszony owoc trzeba przyzwyczajac jak do zmiany w pozywieniu (tzn. przez ok 6 tyg)?

nie, poniewaz smakołyki nie podajemy codziennie tylko okazyjnie :)

Cytuj
- czy z czyszczeniem klatki trzeba poczekac jak sie z nami oswoi czy mozna to zrobic wczesniej (nie bardzo mam pomysl jak lokatora z klatki wyprosic na moment nie stresujac i nie dotykajac)

nie, wypusć go na wybieg, lub do tego kojca i wtedy wyczysc klatkę, nic mu nie bedzie, higiena jest wazna i nie można z tym czeka nie wiadomo ile.

Cytuj
- moj myszoskoczek uwielbial przemielac rolki po papierze toaletowym i papierowych reczniczkach, widze ze czesc zabawek na forum tez bazuje na tym materiale, jednak naczytalem sie o wrazliwym systemie trawiennym szynszylkow i mozliwych powaznych problemach po konsumpcji niewlasciwych materialow i troche sie boje; w zwiazku z tym pytanie: bezpieczne czy nie (zwlaszcza ze na niektorych rolkach moga byc pozostalosci po kleju)?

no rolki są ok, tak samo papierowe pudełka, jednak bez kleju lub z bardzo mała iloscią, no i rloki tzw. szare, a wiec nie białe np. po papierze kuchennym, bo zawierają chlor, są wybielone.

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

Offline akto

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Wiadomości: 102
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Tom. Jerry, Ogi i Maniek
    • antyforum
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #8 dnia: 02 Sty, 2008, 18:07 »
a w łazience go nie możesz wypuszczać?

ps. są takie egzemplarze szynszyli, które albo się będą wspinać po kojcu, aż wyjdą...
są też takie, które z niego wyskoczą (Ogi ostatnio przeskoczył ponad 70cm deskę, którą "zamykaliśmy" dostęp gryzoniom do kuchni)

Offline Chamaedorea

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 214
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Pulpecja [*], Bella [*]
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #9 dnia: 02 Sty, 2008, 18:09 »
Czyli:
1) zaprzyjazniac sie jak z mlodzutkim i uzbroic w cierpliwosc
2) dac mu kilka dni conajmniej na odsapniecie
3) pod zadnym pozorem nie zmieniac teraz klatki a w przyszlosci tylko na wieksza
Dokładnie :).

- jako ze nie jestesmy w stanie zabezpieczyc mieszkania tak zeby byc pewnym ze maluchowi nic nie grozi, co sadzicie o pomysle takiego skladanego kojca-wybiegu dla krolikow (ew. zmontowanego z 2-och zestawow dla zwiekszenia powierzchni) jako miejsce do wychasania sie
Ja myślę, że to może być za niskie i szylek po prostu to przeskoczy, nie mam pojęcia jakiej wysokości są te kojce. Poza tym - można szylka pilnować, ja też nie mam w 100% zabeezpieczonego pokoju i po prostu zawsze jestem w pokoju, kiedy mam na wolności szylki:).
 
- czy do sianka i smakolyku typu suszony owoc trzeba przyzwyczajac jak do zmiany w pozywieniu (tzn. przez ok 6 tyg)?
Możesz podać od razu, szylki powinny mieć zawsze sianko, przysmak to przesmyak - nie bardzo jest do niego jak przyzwyczajać :).
- czy z czyszczeniem klatki trzeba poczekac jak sie z nami oswoi czy mozna to zrobic wczesniej (nie bardzo mam pomysl jak lokatora z klatki wyprosic na moment nie stresujac i nie dotykajac)
Wypuść go do pokoju, musisz w końcu zmienić ściółkę, jeśli jest brudna ;).

- moj myszoskoczek uwielbial przemielac rolki po papierze toaletowym i papierowych reczniczkach, widze ze czesc zabawek na forum tez bazuje na tym materiale, jednak naczytalem sie o wrazliwym systemie trawiennym szynszylkow i mozliwych powaznych problemach po konsumpcji niewlasciwych materialow i troche sie boje; w zwiazku z tym pytanie: bezpieczne czy nie (zwlaszcza ze na niektorych rolkach moga byc pozostalosci po kleju)?
Po papierze i tekturze nie powinno mu się nic stać, aczkolwiek myślę, że lepszą zabawką dla szylek będą gałązki do obgryzania, np. jabłoni :).
« Ostatnia zmiana: 02 Sty, 2008, 18:11 wysłana przez Chamaedorea »

Pulpecja i Bella ze mną od 26 września 2007. [']

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7749
  • Uzbierane migdały: 47
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #10 dnia: 02 Sty, 2008, 18:25 »
ps. są takie egzemplarze szynszyli, które albo się będą wspinać po kojcu, aż wyjdą...
ale można znaleźć kojec z pionowych pręcików, wtedy nie ma jak sie wspiąc bo łączenie jest tylko na samym dole i na samej górze :)

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

Offline Sedziszyl

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #11 dnia: 03 Sty, 2008, 12:53 »
Dziekuje wszystkim za okazane zainteresowanie  [-chomik-]
Lazienka odpada, zbyt latwo jest sie dostac pod wanne a niektore rurki tam sa gorace. mysle ze na poczatek udostepnimy mu kuchnie (zabezpieczona odpowiednio).

Wczoraj nastapilo pierwsze przelamanie lodow za pomoca nowej kostki wapiennej. Mikus tak sie z niej ucieszyl ze wrecz szalal po klatce. Dalej nastapilo obwachanie naszych twarzy (ze szczegolnym uwzglednieniem resztek soku owocowego na wardze), po czym Jego Wysokosc raczyl przyjac z reki suszonego daktyla :D Co do rurki po papierze to problem rozwiazal sie sam: Mikus obejrzal, obwachal, lekko nadgryzl i znudzony porzucil.

Jako ze czytalem o mozliwej szkodliwosci trocin sosnowych, kupilismy podsciolke dla gryzoni. W domu dopiero znalazlem ze to podsciolka kukurydziana. Mozna ja bezpiecznie stosowac? Pytam bo nie znalazlem na forum nic o tego typu podsciolkach a wszyscy polecaja drewniane.
« Ostatnia zmiana: 03 Sty, 2008, 15:57 wysłana przez Sedziszyl »

mmagda_a

  • Gość
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #12 dnia: 03 Sty, 2008, 16:00 »
Ha ha mowilam ze sie szybko przyzwyczai! no i widze ze maly ma sliczne imie :) ( jak moj) mysle, ze szynszyle moga dpstawac podsciolke dla gryzoni, dlaczego nie

Offline aska69

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1136
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Lady i Maniek :-D
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #13 dnia: 03 Sty, 2008, 21:35 »
nigdy nie słyszałam o podściółce dla gryzoni  :o  co to takiego? coś jak trociny? :-P

ja polecam granulki drewniane(granulat drzewny to się chyba nazywa na opakowaniach) ;-)

Mężczyźni rządzą światem ...
 a kobiety mężczyznami :wink:

Offline Chamaedorea

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 214
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Pulpecja [*], Bella [*]
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #14 dnia: 03 Sty, 2008, 22:05 »
Chyba chodzi o coś tego typu ? No, nie wiem, nigdy takiego czegoś nie używałam...
Ja też polecam granulat drzewny, używam "Pigwę", ale ogólnie ważne jest to, żeby po zmoczeniu się nie zbrylał.

Pulpecja i Bella ze mną od 26 września 2007. [']

Offline Sedziszyl

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #15 dnia: 04 Sty, 2008, 01:56 »
Dokladnie chodzi o Chipsi Mais. Z wygladu przypomina kasze gryczana to chyba sie nie bedzie zbrylal. Szkoda ze nikt nie uzywal, liczylem na opinie w porownaniu z podsciolkami drzewnymi :D

mmagda_a:
Wychodzi ze chyba mialas zupelna racje :) Dzis zona zabrala sie za sprzatanie klatki. Mikus ruszyl poznawac kuchnie. Co prawda nie przychodzil na wolanie ale jak sie polozyla na podlodze to postanowil po niej polazic: wspinal sie na glowe, obwachiwal twarz itp. Pozwalal sie tez drapkac po brzuszku (wyraznie to lubi) ale jak dotknela grzbietu to uciekl. Jedyny incydent: w pewnym momencie przechodzac obok przedramienia obwachal skore, poskrobal zebami, po czym "probnie" dziabnal, moze nie mocno ale slad zaczerwieniony zostal. Powrot ze spaceru do klatki okazal sie fraszka: jak tylko Mikus zobaczyl wyczyszczona klatke, swiezy i nowy piasek i podsciolke zamiast trocin  wpadl w taki zachwyt ze szybko wladowal sie do klatki i przestalo go interesowac to co poza nia. Najlepsze bylo na koncu: gdy zona wlozyla reke do srodka zeby poprawic miske z piaskiem szynszylek szybciutko wspial sie na ramie, porozgladal i wrocil do klatki :D

Imie dostal od poprzedniej wlascicielki a my oczywiscie sie dostosowalismy (z reszta nam tez sie podoba :) )

Offline Chamaedorea

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 214
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Pulpecja [*], Bella [*]
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #16 dnia: 04 Sty, 2008, 02:54 »
Ja się mogę podzielić jedynie opinią na temat ceny - jeśli była zblizona do tej, która widnieje w podanym przeze mnie linku, to zdecydowanie się nie opłaca bo granulat drzewny zwykle jest o wieele tańszy :). Ja kupuję 8l za 8,80, jest to "Pigwa" (firma Ekozoo) (mogłabym kupować 10l innej firmy i niewiele droższe albo o takiej samej/zbliżonej cenie, ale zauważyłam, że te 8l idealnie starcza mi do kuwety, więc zostaję przy tym, no i mam w moim sklepie już zniżkę aż o 8 groszy xD).

W sumie co do reakcji, to się nie dziwię - przecież szyl przyzwyczajony był do człowieka ;). Moje uwielbiają po mnie chodzić, jak były u mnie krotko to tylko jak leżałam i sie nie ruszałam, teraz nic sobie nie robią z tego, że ja stoję/siedzę/ba, nawet chodzę ;).
Trochę dziwne ma szyl upodobania - ogólnie, brzuch to najwrażliwsze miejsce u szyli i u wielu innych zwierząt, moje zwykle nie chcą dać go tknąć ;). Kiedy zwierzątko odsłania brzuch, np podczas leżenia/spania, to w sumie znak, że czuje się bezpiecznie (ja pamiętam jak się cieszyłam, jak szylki pierwszy raz się rozłożyły "na całego", a teraz te potwory tak leżą codziennie i nawet nie przejmą się tym, że ja do klatki podchodzę, otwieram ją itd., cieszę się jak łaskawie podniosą łebek, że widzą, że wsypuję jedzenie xD) :).
« Ostatnia zmiana: 04 Sty, 2008, 02:59 wysłana przez Chamaedorea »

Pulpecja i Bella ze mną od 26 września 2007. [']

Offline Sedziszyl

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Adopcja doroslego szynszylka - porady
« Odpowiedź #17 dnia: 05 Sty, 2008, 20:43 »
Z tym drapaniem to trzeba zaczac za uszkiem, potem przejsc pod pyszczek i potem na brzuszek. Kazda z tych czesci ciala chetnie nadstawia (czasem to az przypomina joge). Zdziwilo mnie ze mowicie ze zgrzyta jak sie zlosci. Moj zgrzyta tylko jak lazi po mnie. Ciekawe co mu u mnie nie pasuje :D Za to nie lubi dotykania po grzbiecie. Po kazdej probie poglaskania natychmiast leci sie wykapac. Na razie biega tylko po kuchni bo wystarczylo zabezpieczyc jedna szczeline zeby bylo bezpiecznie. Oczywiscie odkryl ze cos sie przed nim ukrywa i caly dzisiejszy spacer poswiecil na proby dostania sie do zakazanego owocu. Im dluzej mu sie nie udawalo tym bardziej sie zloscil (to chyba taki maly furiat).

Dziekuje za wszystkie porady, uwagi i slowa otuchy. W najblizszym czasie postaram sie zamiescic w galerii jakies zdjecia.

 

Mam w domu mrówki, czy mogę stosować preparat na owady mając szynszylka?

Zaczęty przez SzarpiDrutekDział Na każdy temat

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 1102
Ostatnia wiadomość 04 Maj, 2011, 16:31
wysłana przez Szarooka
Adoptoje szynszylka samca jako towarzystwo dla mojego. Jesteśmy w krasnobrodzie

Zaczęty przez NarcissaEwansDział kupię/adoptuję

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 784
Ostatnia wiadomość 01 Wrz, 2016, 14:33
wysłana przez NarcissaEwans
czarna szynszylka i sklepy zoologiczne oraz inne tematy!!!!

Zaczęty przez kasiek21z tychówDział Na każdy temat

Odpowiedzi: 8
Wyświetleń: 2557
Ostatnia wiadomość 11 Kwi, 2005, 18:38
wysłana przez Claudi
szynszylka kręci się w kółko i traci równowagę - pomocy

Zaczęty przez proszę i infDział Ostry dyżur

Odpowiedzi: 15
Wyświetleń: 3886
Ostatnia wiadomość 28 Mar, 2015, 15:37
wysłana przez Paja
adoptuje/kupię towarzysza dla szynszylka górny śląsk

Zaczęty przez hellslaveDział kupię/adoptuję

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 835
Ostatnia wiadomość 15 Maj, 2016, 11:28
wysłana przez hellslave