hypothetical
31 Sty, 2023, 17:58

Autor Wątek: Rodzice  (Przeczytany 13883 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kasia12312

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 15
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Rodzice
« dnia: 06 Mar, 2009, 10:40 »
Nie wiem czy do dobrego działu to napisałam.


Bardzo chciałabym mieć szynszyla. Ostatnio opuściła mnie świnka morska Kuba
  • . Z reguły miałam dużo zwierząt np. gryzonie chomiki, świnki itp. Teraz został mi tylko pies Boy.

Czytałam już wiele książek o szynszylach. Zawsze przygotowuje się do zwierzaka czytając różne forum książki itp. Przez takie rzeczy wiem czy zdołam przy takim zwierzaku.
Bardzo spodobały mi sie szynszyle, ale RODZICE.
Nie pozwalają mi na nowego zwierzaka. Jestem w 6 klasie podstawówki. Przez pare lat jeździłam na naukę pływania i jak przed wyjazdem nie wyrabiałam ię zmienić kuwety dla świnki to robiła to jak przyjeżdżałam, a rodzice sobie wmówili że to TATO zmieniał przez całe życie dla Kuby. I zawsze musi być jakaś bajka stworzona przez nich. I jak mam ich na mówić na szynszyla.
Rodzice mówią że nie będę miała dla niego czasu bo nie będę w gimnazjum w swoim mieście tylko oddalonym o 25km Białymstoku. Ja im mówię że pociągi i autobusy jeszcze istnieją i że da się nimi jeździć. Rodzice pracują w Białymstoku więc czasem będą mnie wozili do domu. Szynszyl jest nocnym zwierzakiem jak inne gryzonie. I jak bym np. wracała o 16 to przecież mogę go wypuścić. On by biegał po pokoju a ja odrabiała lekcje. Zmieniałabym mu w soboty i środy jak będzie trzeba.
Dodam że mama mów aby mnie zniechęcić że szynszyla mogę w liceum dopiero.
MAM PROŚBĘ JAK MOGĘ NAMÓWIÆ RODZICÓW? 
POMÓŻCIE.

Offline jaszelma

  • ~Właściciel Półki~
  • *
  • Wiadomości: 491
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Standardowy Bibiak oraz czarny Ogonek Gubilonek
    • Ula-wyrodna mama:)
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Mar, 2009, 11:01 »
Jeśli chodzi o szynszyle to na pewno nie trzeba im sprzątać tak często jak świnkom.Problem tkwi w tym,że trzeba im poświęcić minimum 1-2 h dziennie.
Radziłabym Ci poczekać aż zaczniesz uczyć się w gimnazjum i zobaczysz czy będziesz miała tyle wolnego czasu.Może spotkasz nowe koleżanki i będziesz miala inne zainteresowania?Zaczniesz gdzieś wychodzic po poludniu?
Wiem,że cieżko jest odkładać myśl o zakupie ulubionego zwierzątka, ale dla dobra szylka - jeszcze poczekaj.

Offline kasia12312

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 15
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #2 dnia: 06 Mar, 2009, 11:17 »
Uważasz że powinnam zobaczyć jak będę wracała z gimnazjum i czy będę miała czas.
Myślę że tak zrobię jak mówisz. Może zaczekam aż będę w gimnazjum. Zobaczę jak dużo czasu będę miała.
Ale mam pytanie jak mam namówić rodziców?

Offline Rambusia

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Wiadomości: 127
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Mężczyzna
  • Pusia, Szyszunia, Karmelka*
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Mar, 2009, 11:25 »
Wykaż się odpowiedzialnością w Twoich dotychczasowych obowiązkach i czekaj na odpowiedni moment, kiedy wasze relacje będą ciepłe. Masz jeszcze sporo czasu.

Offline Basia_W

  • DOBRA DUSZA FORUM
  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 3784
  • Uzbierane migdały: 3
  • Płeć: Kobieta
  • Pusiek + Pusia + Bunia Kinia[*]
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Mar, 2009, 11:31 »
Myślę, że jeśli podstawowym problemem była wymiana ściółki u świnki, to tutaj jest duży plus z szynszylami - zero zapachu, wystarczy raz w tygodniu zmienić. Niestety minusem u szynszyli jest ich wszędobylstwo i podgryzanie najróżniejszych rzeczy.

reszta odchowanych maluszków - Mikuś, Figa, Miś, Żabuś, Fikuś, Kubuś, Misia, Edi, Czaruś, Pysia, Krusio, Pimpuś, Miluś, Fredzio, Spidi.

Offline kasia12312

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 15
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #5 dnia: 06 Mar, 2009, 14:29 »
Mój tato naprawia sprzęty AGD i czasem na do czynienia z pogryzionymi kablami.
Ja mówiłam mu o nakładkach itp. Ale tato próbuje mnie zniechęcić. Zaczyna gadać o tym że co będzie z szynszylem za 10lat jak tyle przeżyje.
I non stop takie rzeczy mi mówi. No to ja mu na to że go zabiorę, a tato zaczyna od początku i tak bez końca.
Miałam z 5 chomików, 3 świnki morskie i mam 2 psy i akwarium.
Wiem co trzeba gryzoniom myślę że mam na razie wystarczającą wiedzę zaczekam aż będę w gimnazjum.
Ale znowu są schody i to pod górkę. Tato zaczyna mi gadać że nie wychodzę z psem na spacery.(mam 2 psy Boya-beagla bardziej mój i Fortunę-Owczarka niemieckiego taty) Mieszkam w domu a nie w bloku i mam duże podwórko. Z Boyem bawie się na podwórku ale gdy sa dni beznadziejne to znaczy cały dzień deszcz a u mnie ulica z piachu to chodzić się nie da, od czasu do czasu wychodzę z nim na spacery.
Ale jak przekonać tatę, jak tato się zgodzi to myślę że mam też? Mama mówi mi że nie jestem odpowiedzialna bo miałam świnke Kube
  • i to był samczyk. Koleżanka do mnie przychodziła ze swoja świnką dziewczynką i oni sie ganiali po podłodze. Jak mojej koleżanki świnka miała ruje to Kuba wydzielał różne zapachy dlatego tak śmierdziało.

Ja mu wtedy zmieniałam częściej ale zapachowi nie można nic zrobić nie wyniosę zapachu na podwórko przecież.
I mama z tatem cały czas o tym że będzie śmierdzieć w pokoju i że nie będę odpowiedzialna o te zwierzątko.
Proszę pomóżcie mi przekonać rodziców dodam że dzisiaj tato na mnie nie nakrzyczał o tym że gadałam o szynszylach to jest wielki plus.
Pomocy.

Offline aska69

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1136
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Lady i Maniek :-D
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #6 dnia: 06 Mar, 2009, 14:44 »
zacznij się zajmować zwierzętami które póki co posiadasz, wtedy może rodzice docenią zaangażowanie i zgodzą się na szynszyla. btw decydując się na psa decydujemy się na wychodzenie z nim na spacery niezależnie od naszego samopoczucia czy pogody, mówisz że nie zawsze z psem wychodzisz, może stąd niechęć rodziców do kolejnego zwierzęcia.
prawdą jest że od szynszyli śmierdzieć nie będzie, jak miałam sesję i nie bardzo miałam czas na wymianę ściółki to 1,5 tygodnia miały jedną ściółkę i nic czuć nie było.
nie wiem jak teraz jest w gimnazjach, ale ja swoje miałam 10 minut drogi piechotą od domu a wracałam często po 16, więc powinnaś jednak poczekać do gimnazjum, zobaczyć czy będziesz miała czas i siłę na zwierzaka, szynszyle są bardzo wymagające.

Mężczyźni rządzą światem ...
 a kobiety mężczyznami :wink:

Offline jaszelma

  • ~Właściciel Półki~
  • *
  • Wiadomości: 491
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Standardowy Bibiak oraz czarny Ogonek Gubilonek
    • Ula-wyrodna mama:)
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #7 dnia: 06 Mar, 2009, 14:50 »
Gdyby moje dziecko miało psa i "w beznadziejne dzni" nie wychodzilo z nim na spacer to pomyślałabym :Skoro z psem jej się nie chce,to jak wróci zmęczona do domu, zechce sie wybrać na spotkanie z koleżankami itp to szynszyla też jej sie nie będzie chcialo wypuścić.
Niestety Twoi rodzice mają rację, to że pies ma podwórko do dyspozycji to nie znaczy, że nie powinno się z nim wychodzic na chociaż jeden spacer dziennie!Że już nie wspomne o temperamencie beagli  :D
Co do szynszyli to nie są takie łatwe do oswojenia jak świnki morskie czy chomiczki - to kompletnie inny rodzaj zwierzęcia.Zastanawiam się czy Ci się taki zwierzak "tylko do oglądania" nie znudzi szybko,a są to zwierzęta długowieczne.
Reasumując -dooobrze sie zastanów.
Po drugie nie wierzę,że rodzice dadzą sie przekonać na nowego zwierzaka jeśli lepiej nie zajmiesz się tymi,które już masz.
Ja też mam w domu zoo, małe dziecko i dużo pracuję,ale jednak to do mnie należy opieka nad zwierzętami i nie ma,że jestem zmęczona,chora czy długo pracuję -nikt za mnie nie posprząta,nie wyprowadzi itp/Ale ja to lubię i nie narzekam.

Offline kasia12312

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 15
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #8 dnia: 06 Mar, 2009, 15:14 »
Macie asfalt czy żwir na ulicy?
Bo ja mam żwir i co mam w kaloszach do klan chodzić?
Do szkoły przez moją ulice ledwo się przechodzi kiedy jest deszcz.; Z Boyem wychodzę na spacery codziennie, ale kiedy jest taka ulica to pies nawet wyjść nie chce za podwórko. Bo łapy mu się zapadają. W soboty pomagam mamie sprzątać dom. Bo pracuje do 13-18. No to podłogi umyje itp.
Spełniam swoje obowiązki, ale kiedy pies nie chce nosa za bramkę wystawić to ja go nie będę wyciągała na silę za kark na dodatek mój pies kiedy go się pociągnie albo szarpnie to zaczyna się dusić dlatego na spacerach trzeba nim delikatnie ale też dobrze kontrolować. Bo się czami wyrywa.
Pomagam mamie spełniam swoje obowiązki. Rodzicom nie chodzi o psa. tylko o to że świnka śmierdziała i myślą że szynszyl tez będzie.
Jeżeli miałabym kupować szynszyla i rodzice by się zgodzili to dopiero jak będę w gimnazjum bo chcę zobaczyć czy będę miała czas.
To szynszyl będzie dopiero w gim.

Offline Cara

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 235
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #9 dnia: 06 Mar, 2009, 15:32 »
Jeżeli miałabym kupować szynszyla i rodzice by się zgodzili to dopiero jak będę w gimnazjum bo chcę zobaczyć czy będę miała czas.
To szynszyl będzie dopiero w gim.
W takim razie czekaj teraz cierpliwie i bądź konsekwentna w swoim zachowaniu. Skoro rodzice nie uważają Cię za nieodpowiedzialną, na pewno znajdziecie prędzej czy później czas, żeby przeprowadzić rozmowę o szylkach i sprostować informacje.

Zastanów się jednak, czy na pewno jest sens kupować teraz wymagającego zwierzaka, który może dożyć kilkunastu lat. Dopiero wejdziesz w wiek, kiedy można spędzać dużo czasu ze znajomymi, organizować wspólne wyjazdy albo całe wakacje. Szynszli nie da się oddać koleżance albo zabrać nad jezioro w transporterze. Jeżeli tak bardzo chcesz małego zwierzaka, zastanów się, czy przykładowy myszoskoczek nie nadawałby się lepiej (uprzedzając pytanie - zadbany nie wydziela zapachu :P)

Offline greatdee

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1110
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Skarboń-u Dream (Sowa, Bzyq, Fiołek (*))
    • a tym się zajmuję zawodowo :)
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #10 dnia: 06 Mar, 2009, 15:33 »
Macie asfalt czy żwir na ulicy?
Bo ja mam żwir i co mam w kaloszach do klan chodzić?

Ja mam gliniasty piach, a przed furtką kłużę 1,5x2m :P I moje 3 psy codziennie chodzą na godzinny spacer. A mam 2,5 tys metrowy ogród...


Para qué vivir tan separados
si la tierra nos quiere juntar,
si este mundo es uno y para todos
todos juntos vamos a vivir.

Offline kasia12312

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 15
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #11 dnia: 06 Mar, 2009, 15:41 »
To jest bezsensu licytujemy się kto ma gorsza ulicę. Wychodzę z psem na spacery ale są dni że nie mam szans na wyjście z nim. Dzisiaj jestem chora. Raczej nie wyjdę z nim dzisiaj na spacer ale jutro tak więc ja tak wyprowadzam psa. Po prostu są dni że nie wychodzę z nim.

Offline Zieffka

  • TUPACZ NOGĄ W SPRAWIE UPRAWNIEŃ
  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 2260
  • Uzbierane migdały: 1
  • Płeć: Kobieta
  • Sfera i Czarna, XXL i Ptysia
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #12 dnia: 06 Mar, 2009, 15:52 »
widzisz...ale szynszylą zajmujesz się non stop-dostosowujesz pokój do wybiegów, które muszą być codzienne...zwierzaki wymagają sporych klatek, wybiegów, stałej kontroli na nich i regularnego sprzątania. są wrażliwe stosunkowo na choroby-leczenie zazwyczaj jest czasochłonne i co gorsza oszczędności na nie idą całe.
zwierzaki z reguły żyją długo i raz zakupiony pupil zostaje u Ciebie na wiele lat.
jesteś młoda-nie warto sprawiać sobie teraz "oryginalnego" zwierzątka, jakiego nikt wśród koleżanek nie ma po to, by się chwalić.
w gimnazjum czas organizuje sie inaczej, są dużo większe wymagania ze strony nauczycieli...na dodatek dojazdy-będziesz może i na spotkania z koleżankami zbyt zmęczona...duża ilość materiału do przyswojenia to uczenie się wieczorami...a przecież musisz też odpoczywać.
jaszelma ma rację-jeśli to nie Twój kaprys a odpowiedzialna decyzja, to kieruj się nie chwilowym impulsem, ale świadomością jak będzie u Ciebie żyło to zwierzątko po zakupie. jeśli obowiązki szkolne Cię przerosną, bo się nie spodziewałaś takich zmian, to jak będziesz się czuła wobec siebie i rodziców? a zwierzę będzie cierpiało z samotności...
wiem-zbliżają się wakacje....ale co po nich? poczekaj do gwiazdki-jak rodzice (i Ty się przekonasz), że dajesz rady pogodzić obowiązki szkolne z obowiązkami domowymi i opiekuńczymi, to może kupią Ci na gwiazdkę :) ?

szynszylowy jest po prostu żywot mój

na zawsze w pamięci - Dziaba, Buba, Wacław

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #13 dnia: 06 Mar, 2009, 15:56 »
.Problem tkwi w tym,że trzeba im poświęcić minimum 1-2 h dziennie.

a ja uwazam, ze szynszyle mozna rownie dobrze traktowac jak zaby, gady czy inne zwierzeta terraryjne, i nie spedzac z nimi w ogole czasu.
mozna ich nie oswajac, nie brac na rece, a jedyne co przy nich robic to sprzatac, dosypywac jedzenia, zmieniac wode, wypuscic na godzinny wybieg i jednym okiem pilnować czy sobie krzywdy nie zrobi... bądź nawet nie pilnować jesli ma sie szynszylo-bezpieczny pokoj.
do tego trzeba miec wiecej niz jednego szynszyla zeby nie czyly sie samotne.
i nie widze przeciwwskazan. bo szynszyle to nie sa zwierzeta ktore czulyby sie nieszczesliwe bez kontaktu z czlowiekiem, ich wlasne towarzystwo im w zupelnosci wystarcza.

oczywiscie, po oswojeniu i wytworzeniu pewnej wiezi, zwierze samo domaga sie kontaktu z nami, i wtedy nagłe nieposwiecanie im czasu jest dosc tragiczne - moje obecnie przezywaja cos takiego co 2gi dzien i widac, ze juz nie sa ze mna tak zzyte jak zanim pracowalam, ale nie sa tez jakimis dzikusami-wypłoszami. na wybieg je wypuszczam tylko dlatego 'ze tak trzeba' choc naprawde to wtedy ida spac za lozkiem a znacznie bardziej aktywne sa na kolowrotku w klatce, no ale, niech juz maja... ta namiastke otwartej przestrzeni ;)

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline greatdee

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1110
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Skarboń-u Dream (Sowa, Bzyq, Fiołek (*))
    • a tym się zajmuję zawodowo :)
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #14 dnia: 06 Mar, 2009, 16:10 »
To jest bezsensu licytujemy się kto ma gorsza ulicę.

Nie licytuję się z Tobą, tylko chciałam, żebyś zobaczyła, że łatwo znajdujesz wymówki.
Oczywiście, że przy szynszylach można nic nie robić, ale po co wtedy mieć takie zwierzaki?
Myślę, że w Twoim wypadku jedynym słusznym wyjściem jest poczekanie. Albo Ci się "odwidzi" jak pójdziesz do gimnazjum i zobaczysz jaką ilością czasu dysponujesz, albo się "nieodwidzi", a wtedy to będzie chyba dość dobry argument dla rodziców, że to nie chwilowa zachcianka.
Swoją drogą dość interesujące jest, że miałaś już tyle zwierząt, bo masz mało lat. Co się z nimi stało? Nie znam się może na świnkach i chomikach, ale mój chomik żył 4 lata aż zdechł z powodów naturalnych :P Myślę, sobie że taka świnka chyba żyje dłużej niż chomik, ale nie wiem w sumie...


Para qué vivir tan separados
si la tierra nos quiere juntar,
si este mundo es uno y para todos
todos juntos vamos a vivir.

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #15 dnia: 06 Mar, 2009, 16:13 »
niektorzy maja wszystko na raz ;) np Elzbietonka i alekssandrossa :> a sa w podobnym wieku :) poki ma sie tyle lat to sobie mozna pozwolic, ma sie przeciez tyyyyle czasu :)

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline kasia12312

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 15
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #16 dnia: 06 Mar, 2009, 16:15 »
Zieffka- ja to rozumiem, tu nie chodzi kaprys. Po prostu jak będę wracała z gim to mogę szynszyszyla spokojnie wypuścić aby sobie biegał. On by sobie biegał a ja przez ten czas odrabiała lekcje. Jeżeli chodzi o pieniądze na leczenie itp. to w tym nie mam problemu mam swoje nazbierane. W chorobach gryzoni to najbardziej mam doświadczenie w świnkach. Moje 2 poprzednie świnki miały paraliż kończyn musiałam je karmić ze strzykawki i pomagać im. Ostatnia moja świnka zachorowała na zapalenie płuc. Można powiedzieć że dla niej już nie było ratunku.
  • .

Szynszylem mogę się tez dobrze zajmować i poświęcać mu czas.
Greatde- miałam 3 świnki. 2 zdechły na paraliż kończyn a 3 na zapalenie płuc zaraziła się od innej świnki. Chomiki zdechły ze starości. Chociaż nie żyły tyle ile twój. Mój żył najdłużej 3lata ale ja miała chomiki roborowskie i dżungarskie.

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #17 dnia: 06 Mar, 2009, 16:24 »
pewnie nie dostawaly witaminy C :(
zapalenie pluc mozna wyleczyc, podajac baytril codziennie w iniekcji i scanomune. wiem bo leczylam u koszatniczki, mimo, ze lit 'fachowa' podaje, ze w ogole nie warto podejmowac leczenia bo i tak zwierze sie zdycha - no z takim podejsciem to napewno.

Kasiu, tak naprawde to nie nas powinnas przekonywac, ze jestes odpowiedzialna, masz czas, a z tym psem to nie wychodzisz dlatego, ze bloto po pachy a nie dlatego, ze Ci sie nie chce - tylko rodzicow.

pokaz im, po ocenach [to najbardziej dziala, wiem z doswiadczenia ;D teraz masz okazje, bo egzamin 6klasisty] i po podejscu do psa, ze szynszyla to nie kaprys i ze Ci sie nie znudzi za jakis czas :)
« Ostatnia zmiana: 06 Mar, 2009, 16:27 wysłana przez dream* »

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline kasia12312

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 15
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #18 dnia: 06 Mar, 2009, 16:27 »
Dostawały do pyszczka ze strzykawki bez igły i do poidełka.
Jeździłam do weterynarza ale nie było szans na uratowanie.
Od lutego psa wyprowadzam regularnie ale dzisiaj z nim nie pójdę bo jestem chora.
Egzamin mam 2 kwietnia ;)
Niedawno miała próbny i napisałam na 32/40
« Ostatnia zmiana: 06 Mar, 2009, 16:30 wysłana przez kasia12312 »

Offline greatdee

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1110
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Skarboń-u Dream (Sowa, Bzyq, Fiołek (*))
    • a tym się zajmuję zawodowo :)
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #19 dnia: 06 Mar, 2009, 16:54 »
Ja tylko z ciekawości pytałam o te inne zwierzaki, wiem że można mieć ich tyle naraz ;)
A co do Ciebie Kasiu, najlepszym dowodem na to, że możesz mieć szylka, który wymaga sporo cierpliwości, będzie właśnie wykazać się cierpliwością i poczekać z tym zakupem.


Para qué vivir tan separados
si la tierra nos quiere juntar,
si este mundo es uno y para todos
todos juntos vamos a vivir.

Offline kasia12312

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 15
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #20 dnia: 06 Mar, 2009, 17:18 »
Wiem mam zamiar dopiero kupić szynszyla jak będę w gimnazjum bo muszę zobaczyć o której będę wracała i ile czasu będę miała dla zwierzaka ;)
Z reguły nie jestem cierpliwa osobą. Ale zawsze dla zwierzaka będę. xD Zapytam jeszcze ile trzeba miesięcznie przeznaczać na szylka i piasek na ile starczy i po ile go kupujecie?
A tak zapytam kto blisko Białegostoku lub Łap ma hodowle szynszyli ?

Offline Zieffka

  • TUPACZ NOGĄ W SPRAWIE UPRAWNIEŃ
  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 2260
  • Uzbierane migdały: 1
  • Płeć: Kobieta
  • Sfera i Czarna, XXL i Ptysia
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #21 dnia: 06 Mar, 2009, 17:28 »
wiesz..dobre karmienie jednej szynszyli to i 40 zł miesięcznie...
dołącz ściółki itp...zależy jakiej wielkości klatka, bo na to dużo trocin idzie... piasek starczy jeden na 2 tygodnie około. przynajmniej mi-kupuję "Pucka"

szynszylowy jest po prostu żywot mój

na zawsze w pamięci - Dziaba, Buba, Wacław

Offline greatdee

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1110
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Skarboń-u Dream (Sowa, Bzyq, Fiołek (*))
    • a tym się zajmuję zawodowo :)
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #22 dnia: 06 Mar, 2009, 17:43 »
Jak poszukasz na forum i poczytasz znajdziesz dużo odpowiedzi, np o karmieniu itd. Ja kupowałam kiedyś wiaderko piachu Vitapolu i starczało na dość długo, ale teraz testuję piasek Prestige, który wychodzi kilkakrotnie drożej, ale moim zdaniem jest dużo lepszy. Można wydać na szylka 10zł (przy najsłabszej karmie i najtańszym piachu i bez specjalnych ziół i samokłyków - czyli ¬LE) a można i 50-100zł co ja najczęściej robię :P (oczywiście pomnożone przez liczbę szylek).


Para qué vivir tan separados
si la tierra nos quiere juntar,
si este mundo es uno y para todos
todos juntos vamos a vivir.

Offline Zieffka

  • TUPACZ NOGĄ W SPRAWIE UPRAWNIEŃ
  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 2260
  • Uzbierane migdały: 1
  • Płeć: Kobieta
  • Sfera i Czarna, XXL i Ptysia
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #23 dnia: 06 Mar, 2009, 17:51 »
ja na dwie klatki fretkowe i mieszkające w nich 3 szyle wydaję łącznie na miesiąc 150-200 zł.
dlatego warto zastanowić się czy podołasz opiece-bo szylka można kupić tanio, ale opieka nad nim ODPOWIEDNIA niestety kosztuje. stworzenie mu odpowiedniej wielkości warunków mieszkalnych tym bardziej (klatki oczywiście).
czy rodzice by na te wydatki nie kręcili nosem? bo wiesz...ja rozumiem, że jakby gderali to by trzeba było kupować tańszą karmę i trocinki czy coś...tylko te gderanie się odbije na kondycji zdrowotnej szylka :(
dlatego skoro tak są na nie, to na prawde to przemyśl...bo będą Ci wypominać każde potknięcie-a to niemiłe. wszędzie fruwają bobki, nawet jak odkurzasz, szylki puszczsasz, wydajesz sporo na karmy i akcesoria...jak ktoś nie lubi takiego stworzonka, to tylko bardziej go to zniechęci :(
pogadaj z rodzicami na jakie stworzonko by się zgodzili-bo może jest coś równie "miluśnego i przytulaśnego", a co i im się spodoba-np. fretka (kontaktowna, śmieszna, inteligentna, a i na ulicy jaki szpan z takim "wilkiem" się pokazac :D )

szynszylowy jest po prostu żywot mój

na zawsze w pamięci - Dziaba, Buba, Wacław

Offline Nicola

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 220
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Euzebiusz i Tito :)
Odp: Rodzice
« Odpowiedź #24 dnia: 06 Mar, 2009, 18:12 »
Kasiu ja należę do osób które chcą wszystko "na wczoraj" Denerwuje mnie czekanie. (Państwowa służba zdrowia odpada z powodu długich kolejek :P)
Ale tak poważnie to na szynszyla czekałam kilkanaście lat... Od momentu gdy jako dziecko zobaczyłam w sklepie pierwszego szaraka i zakochałam się w nim po uszy do momentu gdy miałam na tyle wykończone mieszkanie by sobie na niego pozwolić  :D Najpierw nie zgadzali się na to rodzice (teraz wiem że słusznie), później mi przeszło i znów wróciło :P Tak jak piszą dziewczyny- czasem warto poczekać. Co do tematu- ja swoich rodziców zawsze stawiałam przed faktem dokonanym- czyli sprowadziłam kota do domu. Ale znałam ich na tyle że wiedziałam że nie wyrzucą nas na ulicę  :D Poza tym -nie licząc rybek Taty- u nas jednocześnie był tylko jeden zwierzak. Na szynszyla się nie zgadzali bo był pies...
Ile na szynszyla- to też zależy od zasobności portfela. Piasek to wydatek od 7-20 zł. Versele-Laga znalazłam za 16- starcza na około miesiąc. W zależności jak często będziesz zmieniać. Teraz przy dwóch kulkach zmieniam im częściej i chyba więcej rozsypują  :D (dobre sito plus miska do przesiewu to podstawa [pajacyk])
Tu masz katalog hodowców - http://katalog.onet.pl/7216,26908,1,bialystok-hodowcy-szynszyli,r.html

 

Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!

Zaczęty przez Wolf's FangDział Na każdy temat

Odpowiedzi: 30
Wyświetleń: 6173
Ostatnia wiadomość 17 Sty, 2005, 13:24
wysłana przez Wolf's Fang
SimplePortal