hypothetical
14 Kwi, 2024, 20:07

Autor Wątek: Niedogadujące się szynszyle  (Przeczytany 6487 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Junior1010

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 7
  • Uzbierane migdały: 0
Niedogadujące się szynszyle
« dnia: 10 Maj, 2014, 13:31 »
Witam! Mam 2 szynszyle od jakiś 9 miesięcy. Jeden to szary standard, ma 1,5 roku a drugi to beżowy i ma 2 lata. Są to dwa samce, a standard był wcześniejszym lokatorem domu. Wiedząc, że to zwierzęta stadne po 2 miesiącach zadecydowałem o dokupieniu kumpla. Na początku było ciężko je oswoić, beżowy ganiał szarego, gryzł go, latała sierść ale się uspokoiły i przez jakiś czas dogadywały się normalnie. Czytałem na innym forum, że to normalne zachowanie bo muszą ustalić hierarchie i są młode ale myślałem, że będzie to przez moment. Niestety cyklicznie ta sytuacja się powtarza od około pół roku. Mam wrażenie, że szary boi się drugiego, unika go i ucieka gdy pojawia się wyżej wymieniona sytuacja. Zrobił się trochę apatyczny, szuka kryjówek, jest strachliwy. Nie chciałbym oddawać żadnego z szynszyli bo są to świetne zwierzęta ale zależy mi na ich dobru. Doradźcie co w tej sytuacji najlepiej zrobić. [chinblack] [-chomik-]

Offline Ciupelek

  • Moderator
  • ~Rządca Półek~
  • *****
  • Wiadomości: 657
  • Uzbierane migdały: 14
  • Płeć: Kobieta
  • Kiwi, Titi, Fifi
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #1 dnia: 10 Maj, 2014, 13:49 »
Rozumiem, że obaj panowie mieszkają razem?
Jak wygląda sytuacja przy misce, czy biją się o jedzenie, czy zgodnie się nim dzielą?
zdarza im się przytulać i razem bawić, czy tylko na siebie fuczą?

Offline KarolinaGliwice

  • ~Mówiący Do Ludzi~
  • **
  • Wiadomości: 1309
  • Uzbierane migdały: 14
  • Płeć: Kobieta
  • MORIS ♥ TIMON ♥
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #2 dnia: 10 Maj, 2014, 14:06 »
Mam identyczną sytuacje , nawet kolory się zgadzają...
u mnie konieczne było rozdzielenie i od ponad miesiaca nie maja kontaktu bo różnie mogloby sie to skonczyc :(

Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem.

MARLEY |*| ♥
PESIA |*| ♥

Offline Junior1010

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 7
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Maj, 2014, 14:36 »
Rozumiem, że obaj panowie mieszkają razem?
Jak wygląda sytuacja przy misce, czy biją się o jedzenie, czy zgodnie się nim dzielą?
zdarza im się przytulać i razem bawić, czy tylko na siebie fuczą?
Tak, mieszkają razem. Zawsze zgodnie z miski jadły i jedzą, też się przytulają i czasami bawią. Jedynie jeśli chodzi o kąpiel piaskową to beżowy zawsze dominuje i wygania szarego.

Offline Junior1010

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 7
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Maj, 2014, 14:40 »
Tu mam filmik moich 2 szynszyli
https://www.youtube.com/watch?v=rN3k4Djh1Hs

Offline torgaj

  • ~Tańczący Po Półkach~
  • ***
  • Wiadomości: 85
  • Uzbierane migdały: 2
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #5 dnia: 10 Maj, 2014, 17:57 »
Kąpiel piaskową mogą brać oddzielnie. Najpierw jeden, potem drugi. Wystarczy któregoś wypuścić z klatki wcześniej, a drugiego później. Pierwszy może być ten dominujący, nie ma sensu denerwować chłopaka, skoro natura obdarzyła go silniejszym charakterem.

A poza tym to wydaje mi się, że mogłoby pomóc zakupienie większej klatki. Ta, którą masz (obejrzałam filmik), to najmniejsza możliwa. W nocy szynszyle nie mają jak rozładować energii. Nie zaszkodziłby też kołowrotek. Albo karuzela, jeśli umiałyby z niej korzystać. I gałązki do gryzienia. Każda rzecz, która zajęłaby w nocy zwierzaki i pozwoliła się nieco zmęczyć.

Agresja często wynika z frustracji, nudy i właśnie nadmiaru energii.

Zdominowanemu szynszylowi przydałby się jakiś domek, np. z polaru, do którego mógłby uciec, jak go dominator zacznie ganiać.

Do tego oczywiście porządne, długie wybiegi. Najlepiej w pomieszczeniu, gdzie chłopaki mogłyby sobie poskakać po jakichś krzesłach, fotelach, półkach, komodach itp.

A tak na marginesie - zdaje się, że korzystasz z piasku Vitapolu. To produkt niskiej jakości. Jeśli zależy Ci na niskiej cenie, możesz spróbować kupić piasek w dużych workach (Versele Laga lub fermowy).

Offline Junior1010

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 7
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Maj, 2014, 19:30 »
Kąpiel piaskową mogą brać oddzielnie. Najpierw jeden, potem drugi. Wystarczy któregoś wypuścić z klatki wcześniej, a drugiego później. Pierwszy może być ten dominujący, nie ma sensu denerwować chłopaka, skoro natura obdarzyła go silniejszym charakterem.

A poza tym to wydaje mi się, że mogłoby pomóc zakupienie większej klatki. Ta, którą masz (obejrzałam filmik), to najmniejsza możliwa. W nocy szynszyle nie mają jak rozładować energii. Nie zaszkodziłby też kołowrotek. Albo karuzela, jeśli umiałyby z niej korzystać. I gałązki do gryzienia. Każda rzecz, która zajęłaby w nocy zwierzaki i pozwoliła się nieco zmęczyć.

Agresja często wynika z frustracji, nudy i właśnie nadmiaru energii.

Zdominowanemu szynszylowi przydałby się jakiś domek, np. z polaru, do którego mógłby uciec, jak go dominator zacznie ganiać.

Do tego oczywiście porządne, długie wybiegi. Najlepiej w pomieszczeniu, gdzie chłopaki mogłyby sobie poskakać po jakichś krzesłach, fotelach, półkach, komodach itp.

A tak na marginesie - zdaje się, że korzystasz z piasku Vitapolu. To produkt niskiej jakości. Jeśli zależy Ci na niskiej cenie, możesz spróbować kupić piasek w dużych workach (Versele Laga lub fermowy).
Po kolei odpowiem na wszystkie wątpliwe wątki.
Klatka ma 130cm wysokości a szerokości 70 cm więc nie wydaje mi się żeby była za mała dla obu a mój pokój też ma ograniczenia bo przecież nie dam im większej klatki niż mój metraż  [banan]
Staram się im zapewnić jak najwięcej czasu poza klatką, z naciskiem na wypuszczanie późnym wieczorem. Mają dużo wysuszonych patyków, obecnie sznurki do zabawy, hamak też (obecnie w praniu). Ten filmik nakręcony był przed modernizacją a od tamtej pory wiele się zmieniło. Piasek nie jest firmy Vitapol, po prostu wtedy w tamtym opakowaniu kąpały się, obecnie posiadają wypasioną wazę  [woot]. Swojego czasu był dysk ale nie korzystały z niego tylko załatwiały się i go usunąłem. Domek był ale też nie korzystały. Wydaję mi się, że dbam o nie dobrze, staram się czytać to co inni forumowicze piszą oraz pewne artykuły i wyciągnąć z nich jak najwięcej przydatnych informacji. Moim zdaniem ta agresja nie może wynikać z nadmiaru energii bądź nudy. Zastanawiam się nad tym czy beżowy nie ma takiego agresji w naturze.

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7782
  • Uzbierane migdały: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Bunia (Beza,Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.)
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #7 dnia: 10 Maj, 2014, 19:40 »
od jakiego czasu beżowy jest u ciebie w domu? ile trwało łączenie czy nadal trwa?

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz.

Offline Junior1010

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 7
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Maj, 2014, 20:01 »
od jakiego czasu beżowy jest u ciebie w domu? ile trwało łączenie czy nadal trwa?

Poruszając wątek, napisałem, że beżowa szynszyla została dokupiona po 2 miesiącach od nabycia pierwszej. Nie wiem czy to istotne, ale oba szynszyle miały poprzednich właścicieli i zostały adoptowane nie od "małego". Dodatkowo poprzedni właściciel beżowego zaniedbał go. Gdy go przywiozłem do domu miał jakby przetłuszczoną sierść, połamane wąsiki i zachowywał się dziko (aczkolwiek to mogło wynikac ze zmiany otoczenia, niestety nawet po 7 miesiącach nie jest taki przyjacielski i otwarty jak szynszyla standard).
Na początku łączyłem szynszyle puszczając w wannie, bo wyczytałem na innym forum, że to dobry sposób. Trzymałem je w jednej klatce, ale oddzielonej poziomo, tak że czuły swój zapach. Trwało to około 2-3 tygodni. Potem jakby się zaakceptowały. Zdarzało się, że jeszcze się ganiały, ale często też przytulały się i nic nie wskazywało, żeby się nie tolerowały. A jednak są problemy...

Offline torgaj

  • ~Tańczący Po Półkach~
  • ***
  • Wiadomości: 85
  • Uzbierane migdały: 2
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Maj, 2014, 20:02 »
Oki, w takim razie ważne są odpowiedzi na pytania, które zadała @Ciupelek. Niebezpiecznie robi się wtedy, gdy pojawia się krew. Jeśli zwierzaki tylko na siebie fuczą i lata futro, a jednocześnie są momenty, gdy przytulają się do siebie i cały czas jedzą razem z miski, to nie jest źle. Tak po prostu bywa z szynszylami. A że jeden staje się apatyczny? U mnie też jeden jest bardzo spokojny, od zawsze wycofany, często w ogóle nie wychodzi na wybiegi, nie biega po pokoju. W nocy (tak koło czwartej nad ranem) staje się ściganym i zwykle kończy "zabawę" schowany za polarowym domkiem. A w ciągu dnia klei się do "agresora" i razem zgodnie drzemią.

Spójrz jeszcze na ten filmik z Youtube:
Chinchilla Barking & Fighting!
W komentarzach - jeśli jesteś w stanie czytać po angielsku - jest sporo wyjaśnień dotyczących tego typu zachowań.

Apatia - jeśli naprawdę staje się widoczna - może być objawem choroby, dla pewności sprawdź, czy delikwent nie traci na wadze.


« Ostatnia zmiana: 10 Maj, 2014, 20:05 wysłana przez torgaj »

Offline Junior1010

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 7
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #10 dnia: 10 Maj, 2014, 20:17 »
Hm, obejrzałem ten filmik, poczytałem komentarze, a także zobaczyłem inne podobne filmiki. Wynika z tego, że to ich normalne zachowanie. Jednak dalej się martwię o szarego szynszyla. Gdy na początku były ze sobą oswajane, beżowy podczas walki rozciął szaremu wargę, to był jedyny krwawy przypadek. Po jakimś czasie podczas kolejnej walki ugryzł go tak w ucho, że została mu blizna. Czy to jakieś przesłanki, że nie powinny ze sobą żyć? Z drugiej strony zazwyczaj zachowują się jak najlepsi kumple, gryzą razem patyki, przytulają się, jedzą razem.
Gdy sytuacja wydaje się naprawdę grozna to rozdzielam je.

Offline torgaj

  • ~Tańczący Po Półkach~
  • ***
  • Wiadomości: 85
  • Uzbierane migdały: 2
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #11 dnia: 10 Maj, 2014, 20:39 »
Przy łączeniu krew może się zdarzyć. Ale później jest już poważnym sygnałem ostrzegawczym. I rzeczywiście uszy bardzo często obrywają jako pierwsze.

Może jeszcze ktoś Ci coś poradzi. Jeśli chodzi o mnie to, póki co bardzo uważnie bym zwierzaki obserwowała i unikała - na ile to możliwe - zostawiania ich w nocy samych (w dzień są ospałe, więc ryzyko niebezpiecznych zachowań jest mniejsze). Na wszelki wypadek miałabym pod ręką psikacz z czystą wodą, żeby w razie czego "ochłodzić" nastroje i łatwiej rozdzielić walczących.

No i kąpałabym ich oddzielnie.

W razie nasilenia agresji pozostanie rozdzielenie chłopaków :(.

Acha, niektórzy twierdzą, że agresję u szynszyli-samców można zmniejszyć przez kastrację. Mnie osobiście wydaje się takie rozwiązanie dość drastyczne. Ale są przypadki, gdy taki zabieg - najwyraźniej - pomógł.
« Ostatnia zmiana: 10 Maj, 2014, 20:47 wysłana przez torgaj »

Offline Kiwi

  • Wielki Mistrz Szynszylowy
  • ~Kierownik Klatki~
  • ***
  • Wiadomości: 886
  • Uzbierane migdały: 1
  • Płeć: Kobieta
  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #12 dnia: 10 Maj, 2014, 20:49 »
A jaka jest częstotliwość tych walk? Wybuchają raz w tygodniu, raz w miesiącu?

Weronka & Frania, Ginewra & Furia, Żabka & Żuczek
Amelka, Vivi, Romcia, Mia w

Offline Junior1010

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 7
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #13 dnia: 11 Maj, 2014, 00:26 »
Nie myślałem nad kastracją żadnego z samców. Jeśli już, zdecydowałbym się na to w przypadku samicy, aczkolwiek czytałem o różnych powikłaniach z tym związanych i mam mieszane uczucia.
Jeśli chodzi o walki, to nie jestem w stanie dokładnie określić jak często do nich dochodzi. Wydaje mi się, że 1-3 razy w miesiącu, czasami cały miesiąc jest spokojny. Naprawdę różnie. W tym momencie puściłem je na wspólny wybieg i już beżowy gania szarego jak szalony.  >:( Wygląda to trochę jak polowanie. Martwię się o szarego, widać, że się boi.

Offline Kiwi

  • Wielki Mistrz Szynszylowy
  • ~Kierownik Klatki~
  • ***
  • Wiadomości: 886
  • Uzbierane migdały: 1
  • Płeć: Kobieta
  • ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #14 dnia: 11 Maj, 2014, 00:46 »
Nie myślałem nad kastracją żadnego z samców. Jeśli już, zdecydowałbym się na to w przypadku samicy
A właściwie to dlaczego akurat samicy? W ich przypadku jest to dużo bardziej ryzykowne, niż u samców. Niemniej rozumiem Twoje obawy, jednak z tego co piszesz, to te walki są dosyć częste. Trzymanie chłopaków oddzielnie też może im nie wyjść na dobre, bo pewnie będą tęsknić za towarzystwem. No chyba że każdemu załatwisz po koledze :P

Weronka & Frania, Ginewra & Furia, Żabka & Żuczek
Amelka, Vivi, Romcia, Mia w

Offline Kaśka

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 4
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #15 dnia: 07 Sty, 2015, 22:55 »
Witam
Od prawie roku mam szynszyle, pierwszy pojawi£ się w marcu ubiegłego roku, drugi we wrześniu. Łączenie trwało tydzień. Do tej pory wszystko było w jak najlepszym porządku, dogadywały się świetnie. Niestety ta sielanka przedwczoraj się zakończyła. Dwa poranki z rzędu(dzieje się to ok.5 nad ranem) Zdzisiek (biały samczyk) terroryzuje Czarka (samczyk standart). Pierwsza wojna ( jak już się obudziłam wyglądała na obopulną aczkolwiek przewagę miał Zdzisiek. Na drugi dzień obudził mnie przeraźliwy pisk. Czarek skulony w kąt Zdzisiek atakując wyrywał mu futro. Nie posiadam drugiej klatki, po pierwszym zdarzeniu zaopatrzyłam się w transporterkę dla kota, drugiego dnia Zdzisiek karnie tam wylądował. Pomocy, jak mogę to zakończyć. Czarek to mała ciapa :) od zawsze taki był, Zdzisiek jest ciekawski, szybki i sprytny. Po całym zdarzenniu Czarek jest przerażony, chowa się w kąt, jest osowiały, jak mam temu zaradzić???
Pomóżcie

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7782
  • Uzbierane migdały: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Bunia (Beza,Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.)
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #16 dnia: 07 Sty, 2015, 23:49 »
Rozumiem, że pomiędzy szylkami dołączającymi w domu jest pół roku róznicy, ale w akim są wieku? Być moze któryś zaczął dorastać i hierarchizuje tego drugiego.

Obejrzyj Czarka czy poza wyrwanym futrem nie ma ran, jeśli są zdezynfekuj rivanolem.
Zdzisiek powinien pomieszkać ze dwa dni sam w transporterze, niech się przekona czy taki układ mu odpowiada czy jednak woli większą klatke i towarzystwo. Daj im do kąpieli jeden wspólny piasek, ale niech kąpią się na zmianę (jeśli nie ma ran!).
Klatkę bym umyła, wyprała i wymyła wszystko co można. Może to tylko chwilowe hormony.

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz.

Offline Kaśka

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 4
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #17 dnia: 08 Sty, 2015, 00:33 »
Między chłopakami jest nieco więcej różnicy, Zdziśka wzięłam jak miał 6mc. Kolejne 5mc mieszkał sam, Czarek podobno miał też pół roku, ale po dokładniejszych oględzinach z moją koleżanką, która jest weterynarzem (już nie raz mnie ratowała z chłopakami np.biegunka itp.)stwierdziłyśmy że miał ok.3mc. Czarek mieszkał w nieciekawych warunkach, ciężko się oswaja choć Zdziśka pokochał od razu. Piach mają wspólny, korzystają z niego na wybiegu. Zdzich już dziś spędził w transporterce czas od 6 do 15 bałam się ich zostawić samych w klatce kiedy nikogo nie było w domu. Najgorsze, że jutro mnie nie będzie przez dobę i boję się że moja mama coś przeoczy, choć już z nimi zostawała. A za tydzień wyjeżdżam służbowo na 6dnie więc dostanę wtedy zawału.
Do tej pory spali wtuleni razem, jedli razem, na wybiegu nawoływali się. Choć widać gołym okiem że rządzi Zdzich.
Z klatką dobry pomysł muszę ją umyć, ten patent już wykorzystałam jak ich łączyłam. Jak pojawił się Czarek to Zdzich miał chyba plan go zabić, ale po 2dniach w zastępczej klatce (teraz jej już nie mam) i wyszorowaniu właściwej szybko poszło.
Pozdrawiam, trzymaj za nas kciuki

Offline Kaśka

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 4
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #18 dnia: 08 Sty, 2015, 00:36 »
Zdzich ma rok i 4mc. a Czarek ok.7-8mc.

Offline Paula_91

  • ~Właściciel Półki~
  • *
  • Wiadomości: 489
  • Uzbierane migdały: 14
  • Płeć: Kobieta
Odp: Niedogadujące się szynszyle
« Odpowiedź #19 dnia: 08 Sty, 2015, 13:15 »
Ja w kwietniu tamtego roku połaczyłam 14 latka z szeciomiesiecznym i pół roku bylo dobrze. Następnie zaczęły się tłuc. A właściwie młody bił starszego, rozdzielona klatka nic nie dałą, bo mały dostawał szału jak tylko słyszał starego, a stary jak słyszał małego zaczynał się trząść. Dramat. Doszło do rozlewu krwi, Starszy zostal zaatakowany podczas sprzatania klatki (w kilka sekund młody wskoczyl do gory na połowe starszego i do karku mu doskoczył). Taki obrót sprawy zmusił mnie do oddania młodszego.Gdyby Szylek był młodsyz, pewnie próbowałabym ponownego łączenia ale teraz, ale z racji wieku, nie mogłam go na to narażać (serduszko). Myślę, że będziesz musiała próbować łączyć od nowa, cały proces łączenia powtórzyć. Czyli dwie klatki, obwąchiwanie przez pręty. Itd. Dobrze zrobiłaś, że oddzieliłaś agresora, zawsze należy tak robić.

 

Jak do "końca" oswoić szynszyle?

Zaczęty przez nermulDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 26
Wyświetleń: 41342
Ostatnia wiadomość 05 Wrz, 2017, 12:41
wysłana przez jutkaa
Podróż, wyjazd: z szynszylem czy bez, czy szynszyle lubią podróżówać, jak znoszą podróż? transport - metody i porady

Zaczęty przez KikaDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 217
Wyświetleń: 87747
Ostatnia wiadomość 05 Cze, 2016, 18:43
wysłana przez Kety
szynszyle sie ze soba gryzą, walczą, są wobec siebie agresywne, kłótnie w klatce

Zaczęty przez fujitsaDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 32
Wyświetleń: 35506
Ostatnia wiadomość 01 Lip, 2015, 20:58
wysłana przez Mysza <")))/
Dorosłe szynszyle w nowym domu - dziwne zachowanie - proszę o poradę

Zaczęty przez aoka30Dział Początki z szynszylą

Odpowiedzi: 17
Wyświetleń: 4748
Ostatnia wiadomość 31 Lip, 2010, 15:58
wysłana przez aoka30
Oddam dwie szynszyle + woliera (samce, standard), Poznań - Komorniki

Zaczęty przez Karolajna_ByDział sprzedam/oddam szynszylę

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 3643
Ostatnia wiadomość 02 Mar, 2015, 19:00
wysłana przez Karolajna_By
SimplePortal