20 Kwi, 2024, 15:30

Autor Wątek: Szynszyla - co jej zagraża?  (Przeczytany 28621 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Ten wątek posiada wiadomość oznaczoną jako najlepsza odpowiedź. Aby ją zobaczyć kliknij tutaj.

Claudi

  • Gość
Szynszyla - co jej zagraża?
« dnia: 04 Maj, 2004, 10:58 »
Jeśli zamierzasz kupić szynszylę, powinieneś/powinnaś wiedzieć, na jakie niebezpieczeństwa jest to zwierzątko narażone mieszkając z człowiekiem. To oczywiście temat-rzeka, dlatego też postaram się tu wymienić tylko najczęściej występujące zagrożenia. Pojawiają się one wtedy, gdy nasza ukochana szynszyla przebywa POZA KLATKĄ -  to właśnie w tym czasie dochodzi do większości tragedii i wypadków. Naszemu zwierzątku zagrażają:

ELEKTRYCZNOŚÆ
Szynszyle uwielbiają gryźć. Gryzą także przewody i kable. Pół biedy jeśli jest to kabel łączący na przykład wzmacniacz z kompaktem - bieda zaczyna się w przypadku przewodów zasilających 220-240V. Porażenie prądem o napięciu 220/240V - nawet krótkotrwałe - kończy się zazwyczaj śmiercią zwierzątka (czasami po porażeniu kona ono nawet przez kilka dni). Wiedz, że szynszyla z łatwością wejdzie za Twoje biurko, gdzie został umieszczony np. przedłużacz doprowadzający prąd do komputera, lampki czy radia. Jeśli zatem zamierzasz dać pobrykać szynszyli po pokoju, koniecznie wyjmij wtyczkę przedłużacza z gniazdka i włóż ją z powrotem dopiero wtedy, gdy zwierzątko będzie już ponownie bezpiecznie zamknięte w klatce. Innym rozwiązaniem jest zakup przedłużacza z wyłącznikiem, jednak należy pamiętać, że w takim wypadku koniecznie należy zabezpieczyć odcinek przewodu pomiędzy gniazdkiem sieciowym i końcówką przedłużacza.

CHEMIKALIA
Ogryzanie mebli czy przedmiotów pokrytych farbami czy wykonanych z plastiku może być zabójcze dla Twojej szynszyli. Farby, lakiery, czy politury pokrywające meble bądź dające się nadgryźć przedmioty mogą spowodować śmiertelne zatrucie. Również papier (jedno z ulubionych dań) może zatruć zwierzątko jeśli ma on na sobie dużo farby drukarskiej.

CICHE I SZYBKIE PRZEMIESZCZANIE SIĘ
Szybkie i bezszelestne skakanie to przyczyna wielu połamanych, zmiażdżonych, a nawet uciętych przesuwanymi meblami kończyn. Dlatego trzeba zawsze pamiętać, by w pokoju, w którym biega szynszyla poruszać się zawsze głośno i ostrożnie - nadepnięcie na hasającego futrzaczka jest bardzo prawdopodobne. Po przeżyciu takiej właśnie przygody, (która na szczęście nie zakończyła się tragicznie) - w pokoju, w którym biega szynszyla chodzę w sposób przypominający ślizganie się na nartach (wtedy nie nadepnę, lecz co najwyżej potrącę), a meble przesuwam tylko jeśli to absolutnie niezbędne, bardzo powoli i hałasując przy tym co niemiara.

KUCHNIA I ŁAZIENKA
Nie pozwól, by Twoja szynszyla miała swobodny dostęp do kuchni i łazienki.  Znane są przypadki utonięcia w wannie, zlewie z wodą, czy nawet toalecie, w której pozostawiono otwarty sedes. Ponadto szaleństwa w kuchni mogą się przyczynić do poważnych oparzeń po skoku na gorący czajnik, czy zapalony lub włączony palnik kuchni gazowej lub elektrycznej.

NIEŚWIEŻE I NIEWŁAŚCIWE JEDZENIE
Układ pokarmowy szynszyla jest bardzo wrażliwy. Dlatego jedzenie musi być zawsze świeże i należy je podawać w czystym naczyniu. To samo dotyczy wody (nie żałuj mu oligocenki). Warto także zatroszczyć się, by pożywienie było urozmaicone i zapewniało wszystkie składniki, których szynszyla potrzebuje. Zanim podasz zwierzątku gałązki, liście, warzywa lub owoce, upewnij się też, że może je ono jeść. Zgniłe i spleśniałe jedzenie to pewne zatrucie, podobnie jak zmoczone siano, które warto jak najszybciej z klatki usunąć. Są również warzywa prowadzące do rozdęć, np. kapusta – nie karm nimi swojego pupila!
Przy okazji jedzenia: jeśli masz w domu parkę szynszyli i samiczka jest w ciąży, może się zdarzyć, że zacznie odganiać samca od pożywienia. Można to w miarę łatwo poznać obserwując zachowanie zwierząt, warto się jednak przed tym zabezpieczyć od razu instalując w klatce dwa poidełka i karmidełka. Dodatkowo można zastosować jeszcze jeden środek - ważenie szynszyli 2-3 razy w tygodniu (świetnie nadają się do tego celu wagi kuchenne z głębokim pojemnikiem). Spadający ciężar samczyka może oznaczać, że jest on odganiany od pokarmu przez połowicę - wtedy należy poradzić się weterynarza co robić dalej (w moim wypadku pomogły podwójne karmniki i poidełka, innym razem po prostu przeniosłem tatusia do innej klatki, gdzie szybko doszedł do siebie).

ZABEZPIECZENIE KLATEK
¬le zabezpieczone drzwiczki klatki, to zaproszenie do wypadku. Co sprytniejsze szynszyle potrafią bez trudu otworzyć drzwiczki, na przykład w nocy, stąd też dobrze jest je odpowiednio zabezpieczyć. Osobiście używam do tego celu rozginanych klipsów przeznaczonych do spinania grubych dokumentów (można je kupić w każdym sklepie papierniczym). Nawet jeśli zwierzątko wypchnie drzwi klatki, klips uniemożliwi ich otwarcie i wyjście szynszyli na nieplanowaną przechadzkę po domu.
I jeszcze jedno. Dobieraj klatkę bardzo uważnie. Nie może to być na przykład klatka dla królika, gdyż ma ona znacznie szerszy rozstaw prętów i mniejsza szynszyla (albo bardziej sprytna!) błyskawicznie znajdzie się na nie zawsze dla niej bezpiecznej wolności.

MONTAŻ I DEMONTAŻ KLATKI
Bardzo ostrożnie należy również zdejmować i zakładać metalowe części klatek na ich plastikowe podstawy. Staraj się to robić tylko wtedy, gdy zwierzątka (zwierzątek nie ma w środku) - szynszyle często usiłują wymknąć się z klatki w ostatniej chwili, co skutkuje połamanymi kończynami, uszkodzonym kręgosłupem lub nawet śmiercią. Szczególnie dotyczy to kilkunastodniowych młodych, których szybkie ruchy są całkowicie nieprzewidywalne.

BRUD W KLATCE
Brud w klatce, to pożywka dla rozmaitych chorób, stąd bardzo ważne jest, aby Twój pupil miał w niej zawsze czysto. Do szczególnie nieprzyjemnych chorób (z gatunku swędząco-drapiących) należy grzybica, która może się przenieść na człowieka.

SAMOTNOŚÆ I BRAK ZAINTERESOWANIA
To jeden z najgorszych koszmarów tych wspaniałych zwierząt. Samotna, opuszczona po początkowym okresie fascynacji szynszyla, może szybko paść.  Dobrym rozwiązaniem jest dokupienie towarzysza lub towarzyszki – sugeruję by najpierw poradzić się weterynarza, który pomoże w dobraniu nowego zwierzątka pod kątem np. wieku. Aby uniknąć niechcianego potomstwa można samczykowi dokupić drugiego samczyka, gorzej może być pod tym względem z samiczkami.

Co do braku zainteresowania i szybkiego końca okresu fascynacji zwierzątkiem: wielu ludziom wydaje się, że szynszyla potrafi odwzajemniać uczucia tak jak np. koty, które głośnym mruczeniem i ocieraniem się dają człowiekowi znać, że jest im dobrze. Nie twierdzę, że jest to niemożliwe (bez mruczenia oczywiście!), jednakże daleko trudniej to osiągnąć niż z kotami. Jeśli zatem wydawało Ci się, że szynszyla to jest TO, ale później zmieniłaś lub zmieniłeś zdanie – NIE ZOSTAWIAJ szynszyli w samotności, siedzącej w zapomnieniu w klatce, raczej skontaktuj się z nami, daj bezpłatne ogłoszenie na forum – z pewnością ktoś Ci pomoże.

Offline Ebe

  • ~Cyber Szynszyla~
  • ***
  • Wiadomości: 355
  • Uzbierane migdały: 0
Szynszyla - co jej zagraża?
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Maj, 2004, 12:36 »
No, no to już materiał na rzeczowy artykuł. Szkoda tylko że po przeczytaniu przewraca mi sie w żołądku  :? .
Claudi, jeśli masz w zanadżu jakieś wesoły referat to czekamy.

Offline Nemesis

  • ~Sianochłonna Szynszyla~
  • **
  • Wiadomości: 45
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Gizmo
Szynszyla - co jej zagraża?
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Maj, 2004, 14:44 »
Cytuj
¬le zabezpieczone drzwiczki klatki, to zaproszenie do wypadku. Co sprytniejsze szynszyle potrafią bez trudu otworzyć drzwiczki, na przykład w nocy, stąd też dobrze jest je odpowiednio zabezpieczyć. Osobiście używam do tego celu rozginanych klipsów przeznaczonych do spinania grubych dokumentów (można je kupić w każdym sklepie papierniczym). Nawet jeśli zwierzątko wypchnie drzwi klatki, klips uniemożliwi ich otwarcie i wyjście szynszyli na nieplanowaną przechadzkę po domu.


Ja mam inny sposob na zabezpieczenie. Jak ostatnio bylam u weterynarza to mowili ze pierwszy raz cos takiego widza. Otorz klatka szynszylka zamykana jest na male kludki, bo zamykanie na lyzeczki nie pomoglo. Chyba mam za sprytnego szynszylka  :D

Claudi

  • Gość
Szynszyla - co jej zagraża?
« Odpowiedź #3 dnia: 04 Maj, 2004, 18:26 »
Też dobry patent, tylko trzeba bardzo uważać, by nie zgubić kluczyków. Ale to także bardzo pomysłowe!

Wysłany: Wto 04 Maj godz. 18:40

Cytat: Ebe
Claudi, jeśli masz w zanadżu jakieś wesoły referat to czekamy.


Cała moja przygoda z szynszylami, trwająca już od paru lat miała dość zabawny początek - mój syn, przy okazji jakiejś wizyty w lecznicy niedalego naszego domu zobaczył szynszyla. I jak to dziecko - mocno się na niego napalił (cała nasza rodzina bardzo lubi zwierzęta). Byłem święcie przekonany, że po paru dniach mu to przejdzie, ale gdzie tam!
Po kilku wizytach z chorym kotem, Dominik zaczął po raz któryś tam już z rzędu marudzić "Mamo, kup mi szynszyla!". Na co lekarka, która miała tego dnia doskonały humor, powiedziała: "Słuchaj Dominik. Kilka dni temu wypuściłam tu w lecznicy szynszylicę, której teraz nijak nie mogę złapać. Jeśli Ci się uda - jest twoja!"
Dominik pokręcił głową, pociągnął nosem i gdzieś go wcięło. Po niecałych 10 minutach wrócił... z Szynią (tak ja później nazwaliśmy) w garści. Do tej pory pozostaje dla mnie zagadką, jak mu się to udało.
To jest właśnie to zwierzątko, którego ikona widnieje przy moich postach - w chwili, gdy robiłem jej zdjęcie, Dominik postanowił włożyć ją sobie na głowę. I rzeczywiście, bardzo szybko szynszyle wlazły nam i na głowy i do głów.

Oznaczone jako najlepsza odpowiedź przez dnia 07 Lut, 2016, 19:12

Offline pat

  • ~Mówiący Do Ludzi~
  • **
  • Wiadomości: 1444
  • Uzbierane migdały: 1
    • http://zwierzaki1.w.interia.pl/
Szynszyla - co jej zagraża?
« Odpowiedź #4 dnia: 04 Maj, 2004, 19:28 »
  • Usuń najlepszą odpowiedź
  • a gdziesz juz slyszlam ta historie :)

    Nie należy sądzić, że diabeł kusi jedynie ludzi genialnych. Gardzi zapewne głupcami ale nie lekcewazy ich pomocy. PRZECIWNIE pokłada w nich wielkie nadzieje.
    Charles  Baudelaire

    Claudi

    • Gość
    Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #5 dnia: 04 Maj, 2004, 21:54 »
    Być może dlatego, że opowiadałem ją kilka razy na różnych forach, a być może dlatego, że ktoś ją poniósł dalej.

    Offline Ebe

    • ~Cyber Szynszyla~
    • ***
    • Wiadomości: 355
    • Uzbierane migdały: 0
    Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #6 dnia: 05 Maj, 2004, 13:49 »
    He bardzo fajna historia  :D , ja jej jeszcze nie słyszałam i z przyjemnoscią przeczytałam.

    Co do niebespieczeństw to mój łobuziak już dwa razy wywalił mi korki (elektr) na szczeście nic sie nie stało. Mam jede kabel (przedłużacz do tv) którego nie potrafie schować (wystaje z za listwy). Pociety jest już chyba w 6 miejscach i łatam go co pare dni  :( . Pomyślałam sobie wiec że moja bestyja jest chyba odporna....

    Claudi

    • Gość
    Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #7 dnia: 05 Maj, 2004, 16:58 »
    Hej Ebe!

    Jest na to rada - ja miałem taki problem z częścią przewodu wystającą zza telewizora. I wiesz co zrobiłem ? Po porstu przykrywam ten fragment przewodu grubym kocem, co uniemożliwia łobuziakom dobranie się do niego.

    Offline madlen

    • ~Kierownik Biegania~
    • **
    • Wiadomości: 151
    • Uzbierane migdały: 0
      • http://www.madlen-r.blog.pl
    Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #8 dnia: 05 Maj, 2004, 17:04 »
    hehe,a ja ostatnio nieopatrznie zostawiłam go na kilka minut samoego w pokoju i rezultatem są-poprzegryzane kable,w tym ładowarki,monitora i głśników,-rozbicie figurki z porcelany oraz dobranie sie do szuflady z zapasem jego jedzenia,eh.myslalam ze wykituje jak zobaczylam swoj pokoj ;)

    be yourself...be wild...
                ;)

    Claudi

    • Gość
    Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #9 dnia: 05 Maj, 2004, 17:18 »
    Moje za wybitnie ciekawą i pasjonującą zabawę traktują wyścigi po mojej osobie, zwłaszcza wtedy, gdy akurat cuinam sobie drzemkę. Ale z drugiej strony miło jest, że się nie boją i mają zaufanie...
    Druga pasjonująca zabawa, to podgryzanie książek i czasopism - niektóre wyglądają jakby ktoś do nich ze śrutu strzelał albo korniki wpuścił...

    Offline Ebe

    • ~Cyber Szynszyla~
    • ***
    • Wiadomości: 355
    • Uzbierane migdały: 0
    Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #10 dnia: 05 Maj, 2004, 19:58 »
    Madlen, znam to uczucie  :(  . Przydarzyło mi sie tak raz kiedy zostawiłam szkodnika samego na cały dzień (akurat musiałam wyjechać w celech rekreacyjnych - zapomniałam że biega). Efektem było nadgryzienie mojej cennej bibliteczki w licznych egzempalrzach, ale to była moja nieuwaga :!: . Na co dzień szaraczek biega w pokoju gdzie jest komputer, tv wszystkie książki, i dobrze ją pilnuje.

    Z kocem to chyba niezbyt wyjdzie, bo Kicek uwielbie ryć sie do mojego na popołudniowa drzemke. A na książki to ja mam metode, przykryłam je z góry przezroczystą folią - nawet nie zabardzo ją widać.

    Offline bigi

    • ~Szynszyla z Ambicjami~
    • ***
    • Wiadomości: 19
    • Uzbierane migdały: 0
    • Płeć: Kobieta
    • Gienadij vel Gienek vel Gruby oraz Śnieżka
    Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #11 dnia: 07 Lip, 2004, 15:43 »
    Ja zaslanialam kable w poprzednim mieszkaniu grubymi pysznymi ksiazkami do marketingu:))) ale sa tez do kupienia takie elastyczne, ale mocne rury z pcv, skonstuowane tak zeby makarony on komputera nie walaly sie po calej podlodze:)
    Teraz mieszkam sama i na szczescie mam mieszkanie szylkoodporne:))) zadnych kabli, zadnych nisko roslinek, zadnego nieczego czym moglyby sobie zrobic krzywde:)))

    Offline jelonekiniuchaczek

    • ~Cyber Szynszyla~
    • ***
    • Wiadomości: 314
    • Uzbierane migdały: 0
    • Płeć: Kobieta
    • Książę Niuchacz...śpij, skarbie*
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #12 dnia: 03 Mar, 2008, 15:14 »
    Ostatnio moja mama weszła do pokoju (ja byłam na wyjeździe) i staneła jak wryta. otóż pośrodku mojego biurka leżał przedtem sterta "Motorów", złożona rownoutko i starannie. Teraz połowa sterty była na biurku, rozrzucona, druga połowa warstwami na krześle i podlodze. A nad tym wszystkim, na półeczce nadstawki biurkowej jakiś metr nad blatem siedział wypuszczony dwie minuty wcześniej Niuchacz. Mine miał pełną najwyższego zaskoczenia. Łapkami obejmował glinianego kotka większego niż on sam. mama zamarła, Niuchacz też. W końcu rozleglo się ciche pac - z półeczki na gazety stoczył się poruszony przez szylka długopis. To był jakby impuls - szylek poprawił się na półce, złapał kotka zębami i skoczył na biurko. niestety, na biurku wyladował tylko szylek z kawałkiem glinianej skorupki w zębach - klej sprzed miesiąca nie wytrzymal i kotu odpadło ucho :D Z reszty nie było co zbierać. Szylek przerazony łomotem rozbijającej sie figurki podskoczył, pośliznał się na gazetach i nie mogąc dogonić wlasnych łap wlecial pod łóżko. mama zamiatając nie mogła przestać chichotać. Po jej telefonie - ja też.  :D :D

    Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. (Augustyn z Hippony)
    Mania wsr hrw - niech rośnie, niech się rozwija...

    Offline adka1312

    • ~Młodszy Szynszylownik~
    • *
    • Wiadomości: 29
    • Uzbierane migdały: 0
    • Płeć: Kobieta
    • Bubaś
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #13 dnia: 29 Kwi, 2008, 18:47 »
    Skoro już tak opowiadamy :D to mnie się ostatnio też przydarzyła tata historia, a mianowicie poszłam otworzyć drzwi a bubas biegał sobie po pokoju i w ciągu tych kilku minut, kiedy mnie nie było zdążył obgryźć moje wypracowanie :( :( :( a tyle nad nim pracowałam...
    « Ostatnia zmiana: 29 Kwi, 2008, 18:50 wysłana przez adka1312 »

    prosiakintercity

    • Gość
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #14 dnia: 17 Sty, 2009, 14:57 »
    Chciałem też ostrzec przed PRĘTAMI Z KLATKI!!!     Szylek mojej kuzynki Chrumcia(*)   biegała jak co dzień po klatce. Siedzimy z kuzynką na dole i oglądamy MŚ DRWALI, a tu nagle słyszymy: "PI PI PI PI PI PI"!!!        No to zapierniczamy (przepraszam za słownictwo) jak szaleni na górę, patrzymy, a tu Chrumcia(*)
    WISI NA WARDZE NA ODSTAJĄCYM PRĘCIE!!!!!  Niestety wet jej nie uratował ;(

                                 
                                    CHRUMCIA (*)
                                   

    Offline Basia_W

    • DOBRA DUSZA FORUM
    • ~Przewodnik Stada~
    • ****
    • Wiadomości: 3784
    • Uzbierane migdały: 3
    • Płeć: Kobieta
    • Pusiek + Pusia + Bunia Kinia[*]
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #15 dnia: 17 Sty, 2009, 16:44 »
    A skąd się wziąl odstający pręt ? Nie można dopuścić aby takie niebezpieczne rzeczy były w klatce, jak się coś psuje to trzeba naprawić.

    reszta odchowanych maluszków - Mikuś, Figa, Miś, Żabuś, Fikuś, Kubuś, Misia, Edi, Czaruś, Pysia, Krusio, Pimpuś, Miluś, Fredzio, Spidi.

    Offline Laurin

    • ~Opiekun Wybiegu~
    • *
    • Wiadomości: 112
    • Uzbierane migdały: 0
    • Płeć: Kobieta
    • Syriuszek i Maurice :*
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #16 dnia: 17 Sty, 2009, 18:52 »
    Moj szylek w zasadzie bardzo niewiele demoluje, ma dostęp tylko do kabla od żelazka a i tak jakoś go specjalnie nie zajmuje...
    Gryzie nogi od łóżka i tynk na ścianie, oraz czasem jakieś ręczniki i na tym się w zasadzie kończy.

    Offline Idka

    • ~Opiekun Stada~
    • *
    • Wiadomości: 1135
    • Uzbierane migdały: 0
    • Płeć: Kobieta
    • Standardowa panienka czyli moja Fifi :)
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #17 dnia: 17 Sty, 2009, 19:06 »
    Pręty są bezpieczne gdy są dokładnie zespawane i solidne a wg mnie to było zwyczajnie nieodpowiedzialne ze strony twojej kuzynki zostawić wystający pręt ot tak sobie "co tam niech se wisi" przepraszam jeśli uraziłam

    Gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz,
    żem żyć przestał.

    prosiakintercity

    • Gość
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #18 dnia: 17 Sty, 2009, 19:53 »
     :???: :???: :???:         To nie wina kuzynki, ani wujka TYLKO PRODUCENTA! pręt odstawał oryginalnie!!!

    Offline Idka

    • ~Opiekun Stada~
    • *
    • Wiadomości: 1135
    • Uzbierane migdały: 0
    • Płeć: Kobieta
    • Standardowa panienka czyli moja Fifi :)
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #19 dnia: 17 Sty, 2009, 19:56 »
    no to trza było zespawać zanim wrzuciło się tam szylka lub zażądać wymiany klatki ;/A poza tym nie musisz się złościć przeprosiłam!

    Gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz,
    żem żyć przestał.

    prosiakintercity

    • Gość
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #20 dnia: 17 Sty, 2009, 20:58 »
    nie złoszczę się :)

    Offline Nicola

    • ~Piach Master~
    • *
    • Wiadomości: 220
    • Uzbierane migdały: 0
    • Płeć: Kobieta
    • Euzebiusz i Tito :)
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #21 dnia: 17 Sty, 2009, 20:59 »
    Tak mi się nasunęło: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono". Odwracając to: tyle wiemy o swoich zwierzakach ile już z nimi przeżyliśmy. Nie da się w przypadku zwierząt do końca przewidzieć co zrobią, jak się zachowają. Myślę że pomysłowość naszych szylek jest zaskakująca. Niby takie małe skrzaty a swoją przebiegłością i sprytem przyprawia mnie w osłupienie. Dzwoniłam po kilka razy na dzień z pracy by sprawdzali czy wszystko jest u niego ok. Teraz sami do mnie dzwonią że byli, że śpi etc.
    Zdaję sobie niestety sprawę że wystarczą ułamki sekund by doszło do tragedii. Dlatego wiele niebezpieczeństw można uniknąć ale nigdy 100%
    To co napisał Prosiakintercity- współczuje Tobie i Twojej kuzynce. Chrumcia pewnie mieszkała w tej klatce jakiś czas i nic się nie działo aż do tego feralnego dnia. Nie będę pisać że coś mogliście zrobić, bo to zwierzaczkowi i tak już nie pomoże a podejrzewam że po tej tragedii pręt został zabezpieczony.


    prosiakintercity

    • Gość
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #22 dnia: 17 Sty, 2009, 21:09 »
    Zabezpieczony??? HAHAHA!!! Kupili nową klatkę, najdroższą na rynku!!! (szynszylówkę) 70x40x80

    Offline jaszelma

    • ~Właściciel Półki~
    • *
    • Wiadomości: 491
    • Uzbierane migdały: 0
    • Płeć: Kobieta
    • Standardowy Bibiak oraz czarny Ogonek Gubilonek
      • Ula-wyrodna mama:)
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #23 dnia: 18 Sty, 2009, 10:19 »
    Niestety czasem nawet teoretycznie bepieczna rzecz może wyrządzić krzywdę.Koleżanka kupilą koszatniczkom hamaczek, w którym chętnie spały.Pewnego dnia wróciła z pracy, a tu koszatka wisi głową w dól na nitce wyprutej z hamaka  :(
    Była żywa, ale następnego dnia zmarła...

    Offline Laurin

    • ~Opiekun Wybiegu~
    • *
    • Wiadomości: 112
    • Uzbierane migdały: 0
    • Płeć: Kobieta
    • Syriuszek i Maurice :*
    Odp: Szynszyla - co jej zagraża?
    « Odpowiedź #24 dnia: 18 Sty, 2009, 11:27 »
    To przykre, że tak się stało, szczególnie, że twoja koleżanka chciała dla nich dobrze. Są rzeczy których się nigdy nie przewidzi...

     

    Collage "Szynszyla "

    Zaczęty przez aleksandrossaDział Inne zdjęcia

    Odpowiedzi: 6
    Wyświetleń: 8086
    Ostatnia wiadomość 03 Mar, 2009, 11:12
    wysłana przez Idka
    Czy szynszyla może "chrapać"?

    Zaczęty przez florenceDział Pogaduchy i ciekawostki

    Odpowiedzi: 4
    Wyświetleń: 6822
    Ostatnia wiadomość 15 Gru, 2014, 19:23
    wysłana przez florence
    Metallowa - wiersz "Choć szynszylą jest"

    Zaczęty przez elkasia2Dział Nasza twórczość... i znajdy

    Odpowiedzi: 11
    Wyświetleń: 9404
    Ostatnia wiadomość 26 Wrz, 2014, 11:48
    wysłana przez Amber Chinchilla
    "MAMA JEST ZŁOTA SZYNSZYLĄ " ... eeee ??

    Zaczęty przez BeSaVehEiDział Na każdy temat

    Odpowiedzi: 5
    Wyświetleń: 97748
    Ostatnia wiadomość 05 Lis, 2015, 19:14
    wysłana przez TrisK
    "Kartoteka szynszyla" czyli przyłapany na gorącym uczynku!!!

    Zaczęty przez Noraa2Dział Pogaduchy i ciekawostki

    Odpowiedzi: 27
    Wyświetleń: 9182
    Ostatnia wiadomość 09 Maj, 2016, 14:02
    wysłana przez Melphomene
    SimplePortal