20 Kwi, 2024, 15:40

Autor Wątek: Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!  (Przeczytany 6507 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wolf's Fang

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 32
  • Uzbierane migdały: 0
    • http://chilldogs.w.interia.pl
heey...
zanim powiem w czym cały problem, to chce powiedziec ze to ze tak bardzo chce Szylke naprawde jest przemyslane. Wszystkie plusy i minusy podsumowane. zdaje sobie sprawe z tego, jakie obowiązki  bedą  mnie czekać . - napisalam to, zebyscie nie myśleli ze Szynszylke chce pod wplywem impulsu, bo chwilowo sie  w nich zakochalam. Jestem juz poprostu zdecydowana.
A więc problem tkwi w rodzicach. :( Chodzi o to ze NAPRAWDE, patrząc wstecz i podsumowując wszystkie argumenty zgoda na Szynszylke powinna byc murowana. Mogłabym wymienic wszystko co sie składa na tą pewnosc ale 1. nie chce mi sie tyle pisac :D 2. nikomu nie chcialo by sie tego czytac.
Ale spokojnie możecie uwierzyc mi na slowo, że to mi sie poprostu należy.

Zacznę od początku.
Rodzice doskonale wiedzą, ze jest mnóstwo powodów dla których bez gadania powinni sie zgodzic na Szylke. Dlatego w ogole nie chca ze mna rozmawiac na ten temat.  bo wiedzą, ze gdybym wymienila argumenty to nie mieliby wyboru i musieliby sie zgodzic, a decyzja jest naprawde przemyslana.
I teraz mam ten problem. oni w ogole nie chca ze man rozmawiac. a gdy jakims cudem  zdążyłam powiedziiec że Szylki nie śmierdzą to bylo rzecz jasna "ta, jasne, wszystkie zwierzęta smierdzą." w ogole nie sluchają tego co do nich mowie. gdy tylko zaczynam temat to zostaje totalnie olana i traktowana jak ściana.  to mnie strasznie irytuje. oni wiedzą ze by sie zgodzili bo jak ja czegos chce to nie bez powodu. wiec w ogole mnie nie sluchają!!!!! nie wiem jakim cudem mam im w ogole cokolwiek powiedziec, np. ze ta decyzja jest naprawde przemyslana, zdaje sobie sprawe z obowiązków, kupie wszystko za swoja kase  - skoro nawet nie dają mi na to szansy. to nie jest fair. to jest nadużywanie rodzicielskiej władzy :/:/

tylko nie piszcie plis rzeczy typu "moze rzeczywiscie twoi rodzice mają racje" itp itd. mówie baaardzo poważnie : WSZYŚCIUTKO JEST BARDZO PRZEMYŚLANE. jestem na wszystko gotowa.

Co byście zrobili na moim miejscu ?? :( przypomne ze nie da rady w ogole na spokojnie z nimi porozmawiać...

pomóżcie proszę!!!!!!!! bardzo mi zależy bo chciałabym za kilka dni mieć Szynszylke bo będą ferie i bede miala duzo wolnego czasu dla Potfforka..


---- Smutnaa ------ :(:( pozdrawiam papapa

Nulla regula sine exceptione
--> Wolf's Fang <--

Offline Andreas

  • SZYNSZYL BERSERK !
  • Administrator
  • ~Przewodnik Stada~
  • *****
  • Wiadomości: 2156
  • Uzbierane migdały: 6
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #1 dnia: 13 Sty, 2005, 14:33 »
Hmmm - niestety - typowy konflikt pokoleń ...
Może zaproponuj swoim rodzicom żeby spojrzeli na nasze Forum ? jeśli uda Ci się ich namówić do jakiejkolwiek dyskusji na ten temat - zaproponuj im zeby to oni sformułowali swoje obawy i ... umieścili je jako zapytanie na naszym Forum a tutaj my wszyscy bedziemy pisali - jak tego typu sprawy wygladają z naszego punktu widzenia. Na Forum obecni sa ludzie którzy sa RODZICAMI ;-) - dlatego mozesz powiedzieć swoim rodzicom ze nie będą rozmawiali tylko i wyłacznie z Twoimi rówieśnikami ale takze z dorosłymi szynszylomaniakami.
Jedno jest pewne - nie rób nic na siłę ... nie stawiaj rodziców przed faktem dokonanym - tylko próbuj rozmawiac do skutku i spraw zeby decyzja o posiadaniu szynszyla była WASZA WSPÓLNĄ DECYZJĄ

Andreas
~@">    ~@">
powyżej - Muszkieterowie
sig under permanent construction,

Offline Wolf's Fang

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 32
  • Uzbierane migdały: 0
    • http://chilldogs.w.interia.pl
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #2 dnia: 13 Sty, 2005, 14:48 »
nom pomysł bardzo dobry, tylko ze chodzi tez o to ze ich w ogole to nie obchodzi. poprostu mnie kompletnie olewają. Nawet nie mają porządnego argumentu ... zawsze jak sie pytam "ale dlaczego??" to mówią "bo nie i juz." :( a poza tym komputery to dla nich czarna magia hehe...  
A z nimi naprawde sie nie da porozmawiać :( nawet jeżeli zdążę cos powiedziec zanim mama ucieknie do swojej sypialni to ona w ogole nie bierze tego powaznie, najzwyczajniej mnie olewa....
Gdybym miala dojsc do sukcesu drogą "męcz męcz, w końcu sie zgodzą" to musiałabym ich dręczyc baaaaaaaardzo długo a moja cierpliwość tez ma granice :( naprawde, powinni sie zgodzic z racji tego jacy są i co zrobili..

Więc co ja biedna mam zrobic :(:( forum niestety odpada. Mama pisze na klawiaturze jedno zdanie przez 10 minut..
A gdybym zrobila tak ze bym pokazała jej stronby o szylkach i zobaczyłaby zdanie np. "szynszyle nie śmierdzą" to by sie zaczelo "aaaale kłamią w tym internecie!!" :/:/ bezkomentarza...
więc co ja biedna mam zrobiic... :(

Nulla regula sine exceptione
--> Wolf's Fang <--

Offline Andreas

  • SZYNSZYL BERSERK !
  • Administrator
  • ~Przewodnik Stada~
  • *****
  • Wiadomości: 2156
  • Uzbierane migdały: 6
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #3 dnia: 13 Sty, 2005, 15:17 »
Heh - widzisz - masz bardziej ogólny problem ... niestety. Problemem nie jest to czy mozesz posiadać szynszyla ale w ogóle problem z jakimkolwiek zwierzęciem. Moim zdaniem nie ma innego rozwiązania jak tylko rozmawiać z rodzicami.  Decyzja należy takze do nich ... oni też będą w cześci posiadaczami szynszyla. Nie umiem nic "konkretnego" doradzić jak tylko próbować rozmawiać ... zacznij od ogólnego przedstawienia sprawy. Nie nalegaj na szynszyla tylko rozmawiaj o posiadaniu zwierzatka w domu - a potem przedstaw wady i zalety szynszyla.
Kroczkami małymi ...
Rodzic też człowiek ;-)

Andreas
~@">    ~@">
powyżej - Muszkieterowie
sig under permanent construction,

Offline Katgoo

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Wiadomości: 22
  • Uzbierane migdały: 0
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #4 dnia: 13 Sty, 2005, 15:41 »
hmm cóz... widzisz ja mam takich samych rodziców. Absolutnie żadnych zwierząt i basta! - tak było zawsze... teraz mam 23 lata psa z miliardem kudeł(husky),dwa pajaki, miałam szylka(umarł niedwno) a teraz czekam na 2 puchate kuleczki i nadal mieszkam z nimi pod jednym dachem. Moi tez nie chcieli dyskutowac,zawsze były wojny nawet o chomika. Aż 4 lata temu stwierdziłam,że skoro nie chca dyskutowac postawie ich przed faktem dokonanym. Do domu przyjechałam pewnego pieknego dnia z ogromna klatką i Tobiaszem. Byl szok,krzyk,na drugi dzien spokój.Po tygodniu sie przyzwyczaili i zrozumieli,że szynszyl to nic strasznego. Pol roku pózniej to samo z psem zrobiłam - przyprowadzialm kulke do domu,pierwszej nocy spalam z nim u sasiadki:)Potem sie nie odzywali 2 tygodnie ,a dzisiaj Tarun je w domu lepiej niz ja. Pajaki tez poprostu przynioslam,mam dwa terraria,które mama omija szerokim łukiem,ale nie rozdeptala ptaszników,wiec jest sukces.
Poprostu twardo postawiłam na swoim,pokazałam,że te zwierzeta nie stanowia dla nich mega problemu,a oni sie poprostu z tym pogodzili:)
tylko ,że naturalnie nie polecam tej wersji Tobie. Twoi rodzice moga miec inne podejście niż moi, i to co udalo sie mnie ,u Ciebie moze sie okazac porazką. Zresztą sama wiesz jacy są Twoi rodzice, ja to wtedy wiedziałam i wiedziałam,że to sie własnie tak skończy - pobrzęczą,ale zmiekna jak zobaczą zwierzaka.
Więc puenta jest taka,że są rózne rozwiązania,ale sama musisz wybrac ,które jest najabardziej odpowiednie w Twoim przypadku:)
Poza tym u mnie było tak,ze problem lezał nie w ogólnej niecheci do zwierząt,a w bojazni rodziców,że to mój chwilowy kaprys,a jak mi sie znudzi, to oni bedą sie musieli opiekowac futrzakiem. Dlatego najlepszym dla mnie rozwiazaniem bylo własnie udowodnienie im,że będzie inaczej - i zrobiłam tak jak zrobiłam,bo tlumaczenie nic nie pomagało.Rodzice w rezultacie  potem przynosili smakolyki Tobiaszowi,smyrali za uchem,a pies jak juz pisałam jest najukochańszym domownikiem(naj naj naj), pajaki nie doswiadczaja takiej milości ,ale sa tolerowane z milczeniem:-)
U Ciebie może rodzice w ogole nie lubia zwierząt,dlatego raz jeszcze podkreslam,zebyś nie przeprowadziła takiej ofensywnej akcji jak ja,bo mnie sie udalo. U C iebie moze byc katastrofa.

Pozdrawiam

vka

  • Gość
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Sty, 2005, 16:18 »
Jeśli bardzo pragniesz mieć szynszylka a Twoi rodzice nawet nie podejmują rozmowy tak by można było przedstawić im wszystkie argumenty, to może spisz im wszystko w formie listu. Napisz dlaczego pragniesz mieć kulkę, co  wiesz o tych zwierzaczkach. To chyba jedyny sposób aby Twoi rodzice dowiedzieli się dlaczego tak pragniesz szylki i jakie sa naprawdę te łobuziaki (śliczne, czyściutkie, pachnące i kochane) i ile dają radości.
Powodzenia
pozdr Vka

Offline Wolf's Fang

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 32
  • Uzbierane migdały: 0
    • http://chilldogs.w.interia.pl
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #6 dnia: 13 Sty, 2005, 16:30 »
Andreas - próbowałam przed chwilką porozmawiać z mamą. Jak cywilizowany człowiek :D ale rzecz jasna, wyglądało to mniej wiecej tak...
- maamaaa czemu jestes dla mnie taka niedobraaa.... - ja
- buehehe ja?? - mama
- noo...  no ale powiedz mi argument : dlaczego sie nie chcecie zgodzić na szynszylke ? - ja
- nie chce wiecej zwierząt i juz. - mama
- ale zobacz co ty robisz mamka. zobacz jak mnie traktujesz! - ja (zdesperowanym tonem)
mama zaczela mnie ignorowac. probowalam zacząć delikatnie temat tego, ze szynszyllki są kochane itp itd ale mama mnie w ogole nie sluchala. moja cierpliwosc tez sie konczy. A rozmowa za kazdym razem wyglada tak samo... :(

Katgoo, juz tez myslalam nad tym zeby kupić Szylke bez ich wiedzy :) juz nawet bylam na to zdecydowana. mialo byc za kilka dni, na ferie.
Moi rodzice - pomimo ze okrutni - tez by sie pogodzili z tym ze jestem uparta i dopne swojego. byloby troszke krzyku ale tak samo jak u Ciebie - szybko by się z tym pogodzili :)
dlatego mam też do siebie samej troche żalu, ze wspomnialam mamie dzisiaj o Szylce bo została "ostrzeżona" ale juz nie moglam wytrzymac poprostu. chcialam zobaczyc, jaka bedzie reakcja. i masz babo placek :/ tak jak zawsze.
Co prawda ogólnie nikt nie poleca zeby stawiac rodziców przed faktem dokonanym, ale KAŻDY kto bylby w takiej sytuacji na pewno chętnie by to zrobił.... więc prosze zeby nikt nie miał do mnie żalu jeżeli jednak to zrobie ;)
... bo ROZMOWA naprawde do niczego nie prowadzi... oni wcale NIE CHCĄ zrozumiec ze to jest przemyślane.. dlatego gdybym kupiła Szylke to bym im udowodniła. przekonaliby się...
poza tym przekupiłam siostre :D:D:D i obiecała że w razie czego pomoze mi w tlumaczeniu rodzicom że Szylki nie są takie złe.
zastanawialam sie tez, czy może nie zostawić im gdzieś karteczki ze spisem plusów i minusów i ogolnymi informacjami o Szylkach, skoro MNIE nie chcą słuchac ?? ale PO kupieniu Szylki. Ja im dawałam wybór. chcialam im opowiedziec o Szylkach ale skoro nie chcieli to ich sprawa...
na pewno niektórzy teraz wezmą mnie za jakas wariatke ^^ ale każdy kto miał/ma ten sam problem na pewno mnie zrozumie... bo takie zachowanie 'tych wspaniałomyślnych i zawsze wszystko-wiedzących rodziców' potrafi doprowadzic do szału... szczegolnie ze ZAWSZE jest ta sama reakcja.. i nie ma szansy w ogole na jakąkolwiek rozmowe :/ bez sensu. i to ma byc sprawiedliwosc ?
mam jeszcze kilka dni na zastanowienie się... a w kilka dni na pewno ich nie namówie..
moze ją poprostu kupie. nie wiem jeszcze.. ale mam nadzieje że mi pomożecie :*:*
Dzieki Andreas i Katgoo :)

---......... a ja nadal nie wiem co zrobic..........------- :(
pozdroofffkii

Nulla regula sine exceptione
--> Wolf's Fang <--

niezapominajka

  • Gość
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Sty, 2005, 20:08 »
Cytuj
maamaaa czemu jestes dla mnie taka niedobraaa.... - ja
- buehehe ja?? - mama
- noo... no ale powiedz mi argument : dlaczego sie nie chcecie zgodzić na szynszylke ? - ja
- nie chce wiecej zwierząt i juz. - mama
- ale zobacz co ty robisz mamka. zobacz jak mnie traktujesz! - ja (zdesperowanym tonem)
mama zaczela mnie ignorowac. probowalam zacząć delikatnie temat tego, ze szynszyllki są kochane itp itd ale mama mnie w ogole nie sluchala. moja cierpliwosc tez sie konczy. A rozmowa za kazdym razem wyglada tak samo...


Witaj  Wolf

Moim zdaniem rozmowa powinna przebiegać na innym poziomie Ty napisałaś ,ze zaczęłaś rozmowę na zaznaczeniu mamie ,że jest niedobra ,a nie powinno to tak wyglądać ponieważ już na wstępie rozmowy informujesz ją  jakie masz o niej negatywne zdanie , a to nie jest dobre .
Moim zdanie powinnaś poprosić np. mamę aby z Tobą usiadła bo chcesz z nią poważnie porozmawiać ( nie należy rozmowy przeprowadzać w biegu między jednym pokojem a drugim )  :)
W rozmowie powinnaś pokazać ,że jesteś odpowiedzialna dojrzała i ze chcesz aby szanowali Twoje odczucia potrzeby i pragnienia .  :D
Wydaje mi się ,że rozmowa powinna wyglądać w ten sposób :
Kochana mamo wiem ,że jesteś mądrą osobą i że zależy Ci na moim szczęściu  :D i dlatego chciałabym Cię prosić abyś wysłuchała mnie do końca i pozwoliła mi przedstawić wszystkie argumenty ,: bardzo mi zależy na zwierzaku ,kocham zwierzęta moim największym pragnieniem jest posiadanie szylka są to wspaniałe zwierzaki ,które dają człowiekowi wiele szczęścia  . dalej możesz dodać : czuję że chcę opiekować się zwierzaczkiem chcę mu dać miłość i uczucie i proszę żebyście dali mi tę możliwość .  a ze względu na to że mogą  przeszkadzać wam zwierzaczki ,które „śmierdzą" to  właśnie ze względu na was wybrałam szylki ponieważ to są zwierzaczki ,które bardzo o siebie dbają i nie wydzielają żadnych nieprzyjemnych zapachów  :lol: . a do tego są bardzo kochane . a także możesz dodać że  kiedyś przeczytałam ,że z ich futerka robi się  futro i chciałabyś chociaż jednego uratować . (to gdybyś chciała troszkę ich na litość wziąść  :wink: )
Tak więc proszę Cię mamo ,abyś dała mi szansę i pozwoliła pokazać ,że macie odpowiedzialne dziecko ,które potrafi dbać o zwierzę ,bo to na pewno będzie oznaką mojej dojrzałości odpowiedzialności  za drugą istotę .obiecuję ,że was nie zawiodę i będziecie ze mnie dumni .  :D

-Oczywiście to jest skrót myślowy i nie będę się tu bardziej rozpisywać ,ale może spróbuj w ten sposób porozmawiać  ,może ich przekonasz .  

zyczę powodzenia i wytrwałości . :D

pozdrowionka

Offline Wolf's Fang

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 32
  • Uzbierane migdały: 0
    • http://chilldogs.w.interia.pl
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #8 dnia: 13 Sty, 2005, 20:51 »
hehehe :) no tak, ale z tym "mamo jestes niedobra" to bylo w formie żartu :):) mama tez z uśmieszkiem sie odwróciła i z takim dumnym tonem "ja?" także to akurat bylo raczej na rozluznienie atmosferki :) a i próbowałam też, kiedy mamka siedziała przy stole, dosiadłam się, powiedzialam zeby posluchala. gdy tylko zorientowala sie ze zaczynam o szylkach - jak zawsze - przestala mnie sluchac. :(:( moze to dziwnie brzmi ale rozmowa z nimi NAPRAWDE jest niemozliwa...

To jest zamkniete kolo - jakiekolwiek negocjacje są niemozliwe...
A Szylke bardzo bym chciala za kilka dni bo akurat jest okazja - ferie, czyli duuuzo wolnego czasu dla Szylki :)
ale thnx Vka & Niezapominajka :)

pozdrooffka
papp

Nulla regula sine exceptione
--> Wolf's Fang <--

niezapominajka

  • Gość
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Sty, 2005, 21:13 »
Cytuj
hehehe  no tak, ale z tym "mamo jestes niedobra" to bylo w formie żartu  mama tez z uśmieszkiem sie odwróciła i z takim dumnym tonem "ja?" także to akurat bylo raczej na rozluznienie atmosferki  a i próbowałam też, kiedy mamka siedziała przy stole, dosiadłam się, powiedzialam zeby posluchala. gdy tylko zorientowala sie ze zaczynam o szylkach - jak zawsze - przestala mnie sluchac.  moze to dziwnie brzmi ale rozmowa z nimi NAPRAWDE jest niemozliwa...


No tak ,ale może ,gdy zaczynasz żartem Twoja mam również Ciebie tak traktuje  :D ,a może warto spróbować troszkę na poważnie i do tego nie zaczynać od razu od szylków tylko tak jak Ci napisałam o tym jaka to mama jest mądra i jak Cię kocha  ;P i z tego powodu powinna wysłuchać Twoich argumentów .Taka rozmowa może przyczynić się do tego że potraktują Cię poważnie .  
pozdrowionka

Offline Wolf's Fang

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 32
  • Uzbierane migdały: 0
    • http://chilldogs.w.interia.pl
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #10 dnia: 13 Sty, 2005, 21:31 »
hehehhe.... no, moge spróbować :):) ale mysle ze to nic nie da... :(
ale dziekuje za rady :*:* kto wie, jak to bedzie.... ;)

pozdro

Nulla regula sine exceptione
--> Wolf's Fang <--

Offline ewa i juz

  • ~Właściciel Półki~
  • *
  • Wiadomości: 429
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Puniaczka, Pusia i Spajka zapamiętam na zawsze
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Sty, 2005, 08:06 »
ja jestem zwolennikiem pisania listów - jeśli nie chcąwysłuchać to może list przeczytaja. a listy mozna zostawiac w najróżniejszych miejscach począwszy od stołu a skończywszy na szufladzie z gatkami - i napewno pisane z sercem i bez oskarzeń typu "jestescie niedobrzy" odniosa spodziewany efekt. nie kupowalabym natomniast szynszylki bez zgody rodzicow to bardzo zly pomysl w koncu to ich mieszkanie i maja prawo decydowac kto bedzie w nim mieszkal - proponuje sie starac - pisac listy i np. robic kolacje i zmywac naczynia - bedzie dobrze - przeciez cie kochaja

życie jest piękne - dalej tak uważam

Offline Wolf's Fang

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 32
  • Uzbierane migdały: 0
    • http://chilldogs.w.interia.pl
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #12 dnia: 14 Sty, 2005, 15:23 »
dzięki wszystkim za odpowiedzi :) z rozmowami niestety nie wyszło... :( a więc jeżeli już miałabym kupić Szylke to sama... właśnie wróciłam z zoologika niedaleko mojego domu. Nie było klatek ani Szynszyli bo nie chcieli męczyc zwierzaków a klatkę taką dużą kupi ktos raz na długi czas więc ich tez nie było, ale po dłuższej konwersacji ze sprzedawczynią (opowiedziałam jej jak to ma byc :)) okazało się, że ma ona znajomego hodowce i może przywieźć dla mnie klatke :) widzialam oczywiscie zdjęcie i wymiary..
wymiarów nie pamietam dokladnie ale spora jest nawet :) trochę większa od takiej standardowej klatki. pamietam tylko że szerokośc 70 cm.Umówiłam sie ze sprzedawczynią, ze jeszcze sie zastanowie i do jutra do godz. 14 przyjde do sklepu i ewentualnie potwierdze zamówienie :):) ale wtedy juz nie byłoby odwrotu..      
W sklepie są wszystkie rzeczy potrzebne dla szynszyli : jedzonko różnego rodzaju, pył kąpielowy, kolbyy, i w ogole wszystko :D takze z tym nie mialabytm probklemu bo sklep jest kilka kroczków od mojego domku..

A więc mam zamówić tą klatkę ??  Decyzja o chęci posiadaniu szylki jest naprawde przemyslana...

Wyobrazam sobie cos takiego : gdyby rodzice zobaczyli urządoną w pelni klaytke z szylkiem w srodku w moim pokoju to na pewno nie kazaliby mi oddac szylki.
Ale gdyby np. przylapali by mnie na przenoszeniu samej klatki do pokoju zaraz po kupieniu to pewnie kazaliby oddać klatke.. a moj dom jest  tak uklozony ze nie da sie przejsc nie zauwazenie, a mama zazwyczaj siedzi w jadalni.
Więc musze wykombinowac cos zeby rodziców nie bylo w domu ...
heh
ale  wkazdym razie....
mam zamówić tą klatke?? na szylce mi bardzo zalezy....

pozdrawiam :*:* papp

Nulla regula sine exceptione
--> Wolf's Fang <--

Offline Andreas

  • SZYNSZYL BERSERK !
  • Administrator
  • ~Przewodnik Stada~
  • *****
  • Wiadomości: 2156
  • Uzbierane migdały: 6
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #13 dnia: 14 Sty, 2005, 15:30 »
Oooo nie - kochana - nie zrzucaj decyzji na nas ;-)  Rady i porady to inna sprawa ale decyzje to Ty musisz podjąć. Czy zamierzasz zrobic rodzicom taka niespodziankę ? Czy robiłas tak już wczesniej ? Tylko Ty sama najlepiej o tym wiesz - nikt z tego Forum nie podejmie decyzji za Ciebie.

Andreas
~@">    ~@">
powyżej - Muszkieterowie
sig under permanent construction,

Offline Wolf's Fang

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 32
  • Uzbierane migdały: 0
    • http://chilldogs.w.interia.pl
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #14 dnia: 14 Sty, 2005, 16:46 »
hehehe no dobra :):) ale byc moze wszystko sie zmieni : mam taką nadzieje!! Dzisiaj ponownie spróbowałam zacząć rozmowe. Mamka powiedziała że porozmawiamy jak tata wróci.... tata wrócił przed chwilką :> ale do sauny poszedł hehehe więc musze zaczekać jakąs godzinke... przygotowałam liste ze swoimi argumentami. Mam nadzieję, że ich przekonam.... :(:( a jeżeli nie to nie wiem co zrobie.... ale musze byc dobrej myśli :) życzcie mi powodzenia :D:D:D

pozdro

Nulla regula sine exceptione
--> Wolf's Fang <--

vka

  • Gość
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #15 dnia: 14 Sty, 2005, 16:59 »
Trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Daj znać jak poszła rozmowa, czekamy z niecierpiliwością.
Pozdr
Vka

Offline iwonka

  • ~Sianochłonna Szynszyla~
  • **
  • Wiadomości: 42
  • Uzbierane migdały: 0
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #16 dnia: 14 Sty, 2005, 17:32 »
nie wiem ile masz lat to też ważne , bo przecięż przemyślane decyzje 7 latka różnią ię od 15 latka itd niechcę cię obrazić ale myślałaś co zrobisz jak przyjdzie czas na studia?? Napisz ile maszlat ty i twoja siostra może będzie nam łatwiej podpowiedzieć ci co robic.
napisz też o swoich rodzicach z kim maz leprzy kontakt ?? a może może pomóc ci jakaś ciocia lub babcia one zawsz mogą porozmawiać z rodzicami i  wpłynąć im na ambicję.

Offline milka004

  • ~Kierownik Klatki~
  • ***
  • Wiadomości: 891
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.szynszyle.info/forum
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #17 dnia: 14 Sty, 2005, 18:00 »
Tez chcialabym poznac twoj wiek, oraz to jakie zwierzaki mialas/masz w domu i czy czasem rodzice nie zawiedli sie juz na tobie wlasnie przez nieodpowiedzilany zakup zwierzecia??

Offline Wolf's Fang

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 32
  • Uzbierane migdały: 0
    • http://chilldogs.w.interia.pl
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #18 dnia: 14 Sty, 2005, 19:22 »
mam 14 lat :):) mam pieski i kanarki. rodzice nie zawiedli się na mnie w sprawie zwierzaków :):)

ale juz koniec mojego problemu.... ja w to nie wierze.... ZGODZILI SIE!!!!!
Jak przeczytali wszystkie podpunkty z moimi argumentami to się zgodzilii!!!!!!
I chyba wzięłam ich za serducho bo już jutro pojadą ze mną po wszystkie akcesoria!!!!! strasznie sie ciesze ze sie zgodzili bo pewnie gdybym kupiła ją sama to bym sie okropnie czuła.... naszczescie sie obejdzie!! JUPIIIIIIIII!!!!!!!!!  skacze z radości :D:D:D:D:D:D:D:D

baaaardzo dziekuje za wszystkie rady :*:*:*:*:*:*::* i w ogole za wszystko!! :):)

w krótce napisze coś o moim Szylku :D:D:D i jeżeli ktoś ma jakiś fajny pomysł na imię (najprawdopodobniej bedzie to samczyk) to niech smialo pisze :D:D

Pozdrawiam Wszystkich Szynszylomaniaków!!!
Wolfie :D:D:D

Nulla regula sine exceptione
--> Wolf's Fang <--

Offline emlcia

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 249
  • Uzbierane migdały: 0
  • Tusia + dwa nowe maluszki + jeden ślepy
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #19 dnia: 14 Sty, 2005, 19:38 »
Jak sie ciesze !!!!!!!!Wiedziałam że ci sie uda.  :mrgreen:  :D  :D

Nędzny jest świat bez szylek i uczuć.

Offline milka004

  • ~Kierownik Klatki~
  • ***
  • Wiadomości: 891
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.szynszyle.info/forum
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #20 dnia: 14 Sty, 2005, 19:44 »
Gratuluje serdecznie :) Aby szylek zdrowo rosl ;;)

vka

  • Gość
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #21 dnia: 14 Sty, 2005, 21:31 »
Gratuluje owocnych negocjacjiI Daj znać jak jak tam pierwsze spotkanie z szylkiem no i wogóle pisz jak się "znajomośc" będzie układała.
Pozdr
vka

Offline Wolf's Fang

  • ~Młodszy Szynszylownik~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 32
  • Uzbierane migdały: 0
    • http://chilldogs.w.interia.pl
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #22 dnia: 15 Sty, 2005, 14:13 »
AAA JEESST!! :D:D właśnie zwiedza swoją klatke. Jednak kupiłam dziewczynke :) w sklepie były bardzo dobre warunki i w ogole, tylko stworek jest chyba ciut za młody na to by w ogóle trafić do sprzedaży :(
ale śliczna jest i kochana, mam nadzieję, że będzie miała u mnie dobrze :) nie wiem jeszcze tylko jak ją nazwać ? ale cos sie wymysli :):):) jest przepiękna!!
później napisze coś o jej charakterku bo narazie nie zbyt wiele moge wywnioskowac :) w koncu mam ją dopiero jakieś pół godzinki.. hehe...
Mała bryka po całej klatce i zwiedza każdy zakamarek :)
Szarasek. Standardzik. Był też chłopiec standardzik i jeszcze jedna Szylcia czarna aksamitna ale niestety jej cena dwukrotnie przewyższała cene szaraczków... ale Moja Mała i tak jakos od samego poczatku przypadla mi do gustu :):):) kocham ją :*:*:*
pozdrawiam
Ja i Moja Szylcia :*:*:* :)

Nulla regula sine exceptione
--> Wolf's Fang <--

Offline emlcia

  • ~Piach Master~
  • *
  • Wiadomości: 249
  • Uzbierane migdały: 0
  • Tusia + dwa nowe maluszki + jeden ślepy
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #23 dnia: 15 Sty, 2005, 15:28 »
Ciesze się razem z tobą że masz szylke. I że twoi rodzice w końcu sie na nią zgodzili. Moje gratulacje.  :D  :brawo:

Nędzny jest świat bez szylek i uczuć.

vka

  • Gość
Rodzice. W ogóle nie chcą mnie słuchać... Pomóżcie!!!
« Odpowiedź #24 dnia: 16 Sty, 2005, 17:21 »
Gratuluje. Jak będziesz mogła umieść zdjęcie swojej szylki w albumie. Teraz to będziesz miała radochY z tego łobuza.  Niech się zdrowo chowa i szybciutko oswaja.
Pozdr Vka :D

 

22.08.2005r Zawitała u mnie "Konsta"

Zaczęty przez PiterekDział Kalendarz

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 1114
Ostatnia wiadomość 26 Sie, 2005, 10:44
wysłana przez pat
Jak zrobić,żeby szynszyla nie opryskiwała mnie moczem?...

Zaczęty przez Sandra1104Dział Rady, porady...

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 5362
Ostatnia wiadomość 16 Sie, 2012, 20:24
wysłana przez Szelek
Wakacje szynszyla Zdrapki (od Kasiakasiakasia) u mnie 2015

Zaczęty przez Mysza <")))/Dział Zdjęcia i Historie Szynszylowe

Odpowiedzi: 73
Wyświetleń: 11733
Ostatnia wiadomość 13 Sie, 2015, 16:06
wysłana przez elanutka
Moje szynszyle mnie wkurzają, bo rzuciły fochem

Zaczęty przez DEGU StacjaDział Pogaduchy i ciekawostki

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 3286
Ostatnia wiadomość 28 Kwi, 2016, 21:38
wysłana przez DEGU Stacja
Nowe maleństwo zawitało u mnie w domq :)

Zaczęty przez NiuniaDział Kalendarz

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 1506
Ostatnia wiadomość 23 Gru, 2005, 23:50
wysłana przez Niunia
SimplePortal