18 Lis, 2017, 20:24
20 Mar, 2015, 08:51 przez dream* w zapiski dream*


Przeglądając posty do scalenia znalazłam swój post w którym opisuję jak do mojego domu trafił Ciacho, najmłodszy z mojego trio filip&Yuki&ciacho. Post z 2007. Powiem Wam, że biorąc pierwszą szynszylę nie spodziewałam się, że po tylu latach wciąż będą ze mną. Były to czasy kiedy na forum 10 letnie szynszyle to była prawdziwa rzadkość i.szybko zyskiwały miano rekordzistów.


Parę dni temu leżąc sobie rano w łóżku i miziając najmłodszego, ok rocznego Wacika zauważyłam pierwszy mały pieg na uszku :) strasznie to urocze :)


 [Napisz komentarz

25 Gru, 2014, 19:26 przez dream* w zapiski dream*


Nic nie dzieje się bez przyczyny. Uwielbiam teksty lekarzy weterynarii, forumowych autorytetów i sprzedawców w sklepach zoologicznych gdy nie potrafią rozwiązać logicznie czyjegoś problemu: "on tak ma", "taka jego uroda".
tymczasem wszystko jest tylko elementem ciągu przyczynowo skutkowego. nieraz wynikiem bardzo subtelnych symptomów które ciężko nam wychwycić ale to nie oznacza, że ich nie było.
Tak też stało się i w moim przypadku. Wacik od 2 dni przejawiał silną agresję która kumulowała się głównie na biednym Elo. Szynszyli którą dostałam od greatdee i której obiecałam zapewnić najlepsze możliwe warunki oraz otoczyć miłoscią.
Nie mogłam więc bezczynnie patrzeć jak biały Wacik gryzie Czarnego Elo a ten, w swojej zupełnie rozbrajającej nieporadności nawet nie ucieka, nawet nie fuka, tylko płacze.
Wacika spotkało to co spotkać musiało każdego młodocianego rebelianta za niedostosowanie się do ogólnie przyjętych zasad i norm - ostracyzm społeczny. Trafił na 24h do kozy (transportera) po czym dostał szansę odkupienia win i wrócił do klatki. Niestety młody gniewny nie przemyślał dostatecznie swojego zachowania. Sumując, zamieszkał z koszatniczkami które znał i lubił z wybiegów. Nie wiem jeszcze co będzie dalej.

Ale skąd takie zachowanie? poza tym, że Wacik przeżywa swój buntowniczy okres hormonalnej burzy?
cóż, przypuszczam, że niestety mocno się do tego przyczyniłam. Okres przedświąteczny to była masakra - praca 12h przez 5 dni, zero wybiegów i jeszcze karuzelę wyjęłam bo chciałam się wyspać. Jak biedny, dorastający chłopak miał rozładować energię? agresję? napięcie które w nim wzbierało?
no cóż, tym bardziej przykro mi patrzeć na stado które musiałam podzielić.


 [Napisz komentarz

17 Gru, 2014, 00:36 przez dream* w zapiski dream*


Wacik robi się coraz fajniejszy, dziś spędził ze mną pół dnia leżąc pod kołdrą i dając się miziać za uchem.  :love:


 [Napisz komentarz

13 Gru, 2014, 13:53 przez dream* w zapiski dream*


zapach ziół miesza się dziś z zapachem ciepłej kawy i myślę sobie, że chyba zaczyna mi brakować azylu w którym mogłabym pisać. o sobie i o zwierzętach. i o tej magicznej więzi jaka łączy z nimi opiekuna. Często więzi która nie mija nawet gdy jedno życie się kończy. Długo zajęło mi pogodzenie się z odejsciem Ciacha i Yukiego. obserwując pogrążonego w depresji Filipa i Pedrzyka uświadomiłam sobie swoje własne problemy od których uciekałam latami. Tak zaczęła się nasza walka z depresją. Filip i Pedro dziś szczęśliwie tulą się do Elo i Wacika...a ja... no cóż. Potrzebuję przestrzeni i spokoju. Przestałam pełnić funkcję administratora forum bo kosztowało mnie to za dużo nerwów. Porzuciłam rzeczy które spalały moją energię a nie prowadziły do niczego. Zajęłam się tym co wydaje mi się teraz ważne. jest lepiej.
Myślę, że będę tu pisać o moich chłopcach, o życiu z nimi. o życiu w ich kontekscie. W końcu mam na to czas... i siłę :)


 [Napisz komentarz

01 Cze, 2014, 20:41 przez dream* w zapiski dream*


Już bliżej niż dalej do przybycia mojej białej perełki z hodowli Amber :)

Poniżej zdjęcia których autorką jest @Mefka
macie jakieś pomysły na imię dla białego królewicza? :)



























 [Napisz komentarz

12 Kwi, 2014, 22:16 przez dream* w zapiski dream*


Kupiłam wielką wolierę:
chłopaki upodobali sobie jedną półkę na której przesiadują całe dnie i noce.
kupiłam im domek:
przestali spać przytuleni na ulubionej półce, ba, nie śpią też w domku. teraz każdy przytula inną stronę domku (od zewnątrz)

nie mam siły na nich, to chyba moja kara za grzechy.


 [Napisz komentarz



 [Napisz komentarz

05 Kwi, 2014, 22:40 przez dream* w zapiski dream*


W końcu udało mi się skręcić wolierę która już jakiś czas temu przyszła do mnie kurierem.
Nie powiem, zadanie nie było proste, głównie ze względu na gabaryty (100x50x175h) i wagę klatki.
Chłopcy niestety nie podzielili mojego optymizmu i zaczeli tęsknić za koszatniczkami. W pokoju słychać nawoływania, widać, że czują się w nowej klatce jeszcze niepewnie i nieswojo. Dobitnie pokazało to jak bardzo szynszyle różnią się mentalnie od koszatniczek które niewzruszone nieobecnoscią większych kolegów dalej śpią na hamaczku lub biegają w kołowrotku.
Wierzę jednak, że wspólne wybiegi zrekompensują im tą rozłąkę a osobne mieszkanie dobrze im zrobi. Tak naprawdę obserwowanie ich przyjaźni było zdumiewające gdyż oba gatunki wypracowały między sobą niepowtarzalny system który umożliwiał im bezkonfliktowe współdzielenie klatki. Pomimo zupełnie różnych "języków" /dźwięków/ doskonale wiedziały kiedy lepiej zejść z drogi a kiedy przyjść się poiskać, szanowały też swoją "nietykalność" podczas snu :)















Postanowiłam też dziś, że do mojego stada dołączy rozkoszny szkrab od Mefki z Amber Chinchillas, to Pink white mosaic który rośnie sobie teraz u mamusi :) Cieszę się bo to idealne połączenie Ciacha i Yukiego których tak mi brak :(





 [Napisz komentarz


Strony: [1]

O mnie

Dumna posiadaczka 3 wspaniałych chłopców:

Filip, ~9lat, standard
Pedro, ~5lat, brąz aksamitny
Pan Elo, ~5lat, czarny aksamitny (Carbon od greatdee)

w moim sercu:
Ciacho*, ~5lat, beż hetero
Yuki*, ~6lat, silver mosaic
Rajtuz - aspołeczny socjopata - agresor - u junoo



*****

 Wiadomości: 7139
 Wpisy na blogu: 8

    

Kategorie


Wyświetleń

4474