Szynszyle.Info :: Forum Miłośników Szynszyli

O nas - użytkownikach => Przedstaw się => Wątek zaczęty przez: Mimozja w 14 Cze, 2014, 17:34

Tytuł: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Mimozja w 14 Cze, 2014, 17:34
Hej wszystkim, jestem Monika, mam prawie 26 lat, obecnie jestem właścicielką Rebeki i Czili - 2-óch dorosłych samiczek szynszyli oraz 4 młodych łobuzów ( po 2 młode od każdej samiczki ). Miałam jeszcze do niedawna samczyka
Brandona, ale niestety złapał zapalenie płuc i po 1,5 tygodnia walki, zastrzyków i opieki przegrał walkę z chorobą. Młode szynszylki to 3 samiczki i 1 samczyk Irokezik, bo ma taką wystającą kępkę sierści na czole ;) Z powodu straty ich taty Irokezik zostaje ze mną, z resztą się pożegnam za miesiąc gdy już skończą 3 miesiące.
Teraz coś o mnie, mieszkam w okolicach Lubartowa (ok 20 km od Lublina na północ), jestem mężatką, na razie bezdzietną, pracuję w drukarni w Lublinie i normalnie kocham zwierzęta. Oprócz moich szynszylków posiadam jeszcze 2 myszoskoczki: Perełka i Kleopatra (samiczki, siostry), 2 koty: Klakier i Żaba (kocur i kocica), pieska kundelka: Teges i rybkę bojownika granatowego: Pasadenek.
Dodaję zdjęcie Czili z córcią i synem (1)
Rebeka z córkami (2)
i nieżyjący już Brandon ;( (3)
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Didowa w 14 Cze, 2014, 18:12
Witaj śliczne słodziaki:)
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Kaeria w 14 Cze, 2014, 19:16
Witaj :) ale zgraja!

Przykro mi z powodu brandona .. :(
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: 5zy5zka w 14 Cze, 2014, 19:17
Witaj  [dance2]
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Mysza <")))/ w 14 Cze, 2014, 19:40
Witaj nam Mimozjo ze swymi kuleczkami :)
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: junoo w 14 Cze, 2014, 19:41
Witam na forum :D
Ale masz fajne stadko :)
Przykro mi z powodu ojca maluchów

Ale zadam takie pytanie, zostawiasz Irokezika i będziesz go trzymała z matką i ciotką?
Wiesz, że to się skończy kazirodczym potomstwem?
http://i.obrazky.pl/mutant-785-OBRAZKY.PL.jpg (http://i.obrazky.pl/mutant-785-OBRAZKY.PL.jpg)
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Mimozja w 14 Cze, 2014, 20:42
Właśnie myślałam o tym, tak chcę zostawić go z matką i obcą samicą, bo dorosłe samiczki nie są siostrami, są z 2-óch oddzielnych miotów, więc w przyszłości nic nie stoi na przeszkodzie by mieli młode. Natomiast jeśli chodzi o matkę i syna to mam w rodzinie kuzynkę, która przygarnęła kotną szynszylę, urodził się mały samczyk i też go zostawiła, i właśnie z takiego kazirodczego związku miała już 2 mioty, młode były w pełni zdrowe, wzorowo się rozwijały. Dlatego nie widzę w tym problemu, chyba, że ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem, to chętnie bym poczytała.
Kurczę, a tak teraz pomyślałam, ze mogłabym porozmawiać z kuzynką, czy nie chciała by zamienić się na samczyki, tzn ja bym odchowała Irokeza, i oddała jej a w zamian jej Bonzo trafił by do mnie. Do Irokezika jeszcze mocno się nie przywiązałam, a Bonzo też jest uroczy i też młody, byłaby różnorodność genów wtedy, chyba lepsze rozwiązanie, co o tym myślicie? proponować jej to? Ona wtedy też miałaby 2 szynszyle z innych miotów a nie matkę i syna.
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: junoo w 14 Cze, 2014, 21:31
Miot kuzynki nie musiał być w pełni zdrowy... Nie wiesz czy w wątrobie nie było komórek nowotworowych, czy w mózgu fale elektryczne przepływały tak jak należy. Nie każda zmiana po chowie wsobnym kończy się trzecim okiem ;)
Miot może początkowo był zdrowy, ale w przyszłości zwierzaki mogły szybciej schodzić na różne choroby, które odziedziczyły po spokrewnionych rodzicach, a czego by uniknęły gdyby ojciec nie był ich starszym bratem.
Sama pomyśl co by było jakby ludzie tak się rozmnażali ;)
5. CHÓW WSOBNY

jest całkowicie zabroniony. Pod żadnym pozorem nie wolno dopuścić do rozmnożenia córki
z ojcem, syna z matką, rodzeństwa lub rodzeństwa przyrodniego. Maluchy z takiego połączenia – o ile w ogóle dożyją narodzin – zazwyczaj nie przeżywają nawet pół roku. Mogą urodzić się zdeformowane, pozbawione kończyn, niedorozwinięte.


@Mimozja super pomysł z tą zamianą samczyków :)
a może jeszcze lepsza byłaby opcja połączenia samców razem i oddanie ich, a zostawienie panienek? i wtedy kuzynce też dałabyś swoją małą panienkę :)
Pomyśl, nie przeciążałabyś samiczek kolejnymi ciążami. Bo jak wiesz, ciąża wyniszcza organizm i z każdą ciążą jest coraz gorzej... Samica Twojej kuzynki miała już 2 mioty, dając jej Irokeza narażasz ją na kolejne. Wyobraź sobie kobietę rodzącą co roku jedno dziecko... No ile można ;) Piersi wiszą, kręgosłup boli... o innych częściach ciała nie mówiąc ;)


edit:
albo umówcie się, że jedna będzie trzymać stadko facetów a druga dziewczyn :D
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Mimozja w 14 Cze, 2014, 23:44
Pomyślę nad tym, ale chciałabym mieć w przyszłości jeszcze młode maluszki, ale masz rację, po ciąży samiczki mi trochę wyniszczały, chudsze są i mizerniejsze. Może masz rację, przygarnę od kuzynki 3-cią samiczkę, a jak będę kiedyś chciała jeszcze dopuścić samiczkę to pożyczę samczyka od kuzynki ;)
Mam 2 duże klatki i 1 małą tak, że niekoniecznie cały czas samczyk nie musiałby siedzieć z paniami, pobrykałby by tylko z nimi gdy je wypuszczam. Ale jak mówiłam - pomyślę jeszcze o tym ;) dzięki za informacje wszystkim, forum naprawdę jest pomocne ;)
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Minerwa w 15 Cze, 2014, 00:14
Fajnie, że dołączyłaś. :-) Piękne stadko.
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: KarolinaGliwice w 15 Cze, 2014, 07:36
@Mimozja witam Cie serdecznie :)
Piękne stadko ! :love:
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Basia_W w 15 Cze, 2014, 09:54
 A ja spytam po co brać samczyka żeby siedział osobno? U szynszyli, które nie siedzą razem w klatce, nie dotykają się i nie iskają, nie ma więzi, opcja, że samczyk sobie pobryka na wybiegu z samiczkami nie wyjdzie. Będzie siedział osamotniony i smutny, może też być przez samiczki atakowany i będzie wariował, kiedy samiczki będą miały ruję. Pomyśl, czy chcesz mu taki los zafundować.

Cyt.
Cytuj
" Natomiast jeśli chodzi o matkę i syna to mam w rodzinie kuzynkę, która przygarnęła kotną szynszylę, urodził się mały samczyk i też go zostawiła, i właśnie z takiego kazirodczego związku miała już 2 mioty, młode były w pełni zdrowe, wzorowo się rozwijały. Dlatego nie widzę w tym problemu, chyba, że ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem, to chętnie bym poczytała".

Przyznam, że ciężko mnie wyprowadzić z równowagi, ale ta wypowiedź wyjątkowo mnie zirytowała,  pozostawię to bez komentarza.
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: matti4411 w 15 Cze, 2014, 10:14
Witamy :) [-chomik-] szylki słodziusieńkie jak chyba wszystkie kulki :) przykro mi z powodu samczyka :( człowiek czasem robi co może i niestety :( ale masz jeszcze dużo zwierzaków do kochania więc jest dobrze ;)
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: KarolciaK w 15 Cze, 2014, 12:27
Cześć! Ale masz ogromne stado! Wszystkie zwierzaki się ze sobą dogadują?
Czytałam kawałek Twojego posta o chorobie Brandona, ale nie dałam rady przeczytać go w całości :(
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Mimozja w 15 Cze, 2014, 18:15
Hej KarolciaK, młode siebie bardzo lubią i są niezmiernie ciekawskie i towarzyskie, normalnie pchają się na dłonie;) nie przeszkadza im, że są z różnych samic, mam problem tylko z ich matkami, bo na razie nie tolerują się, ale jak odchowają maluchy to będę się starała by wróciły do jednej klatki, jak było na początku.
Jak pisałam junoo, zamierzam z kuzynką zamienić się na szynszylki, wezmę od kuzynki samiczkę, a oddam jej mojego Irokezika, pisałam już z nią i jest zadowolona z tego pomysłu, bo mówi, że młodych już nie chce ;)
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: KarolciaK w 15 Cze, 2014, 18:18
@Mimozja a jak ich stosunki z kotkami i pieskiem?
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: junoo w 15 Cze, 2014, 19:48
Ooo to super, że się zgodziła :D Ty będziesz miała stadko samic, a ona samców :D
Dodatkowo, każda z Was będzie mogła siebie wzajemnie odwiedzać, więc nie stracisz kontaktu Irokezem, a ona ze swoją samiczką :) Bardzo się cieszę!
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Mysza <")))/ w 15 Cze, 2014, 20:04
O! Chyba znalazłyście najlepsze możliwe rozwiązanie. :)
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Mimozja w 15 Cze, 2014, 20:22
No widzisz junoo, dzięki za podpowiedz, naprawdę dobre rozwiązanie ;)
KarolciaK  moje koty to totalne leniwce, mysz złapią, nie powiem, ale zjeść nie zjedzą, za to szynszylami w ogóle się nie interesują, przyjdą, spojrzą na klatkę i rozłożą się na łóżku lub fotelu, piesek za to jak przychodzi to zainteresuje się szylkami, powąchają się wzajemnie przez kraty, czasem szczeknie na nich, popiska cicho, potem położy się przy klatce i obserwuje, szylki się go nie boją ;) z myszoskoczkami jakoś nie miałam odwagi ich zjednywać, trochę się boję, że szylka może go ugryźć.
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: matti4411 w 15 Cze, 2014, 20:24
takie małe mini zoo widzę jak u mnie w domku :) tylko szynszylka mam jednego na razie ale niestety nie jest zbyt tolerancyjny na inne zwierzaki :) nerwy mu puszczają i wychodzi z niego samiec alfa :D
Tytuł: Odp: Cześć, tu Mimi, właścicielka Rebeki i Czili ;)
Wiadomość wysłana przez: Mimozja w 15 Cze, 2014, 20:26
wow matti4411, to kochanego łobuza masz jednym słowem ;) zamierzasz z czasem dokupić mu towarzysza/szkę?
SimplePortal