hypothetical
18 Gru, 2017, 11:33
12 Gru, 2017, 11:46 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

... jest źle :-(((

18 grudnia moment prawdy.


 [Napisz komentarz

08 Gru, 2017, 12:36 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

.... w poniedziałek 11 grudnia, jadę z Przecudnej Urody Dziewczyną Luką do doktora Grzegorza Dziwaka, i raczej bardziej niż pewne, że będzie korekta ząbków.

Wczoraj Luka zaczęła się ślinić :-((( i od wczoraj jest na Bobo frucie z karmą ratunkową dr. Ziętka, oczywiście ze strzykawki.



 [Napisz komentarz

25 Cze, 2017, 17:16 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga: 563 gram.

Po pobraniu krwi wyniki pokazały, że Luka jest zdrowa  [viva] - wszystko co 6 maja było barrrdddzzzoooo podwyższone - dzisiaj było w normie.

Ząbki w porządku.

 [taniec] [woot] [good] [lalala] [jupi]


 [Napisz komentarz

07 Maj, 2017, 13:52 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga 562 g.

Pobrana została Luce krew, ale wyniki nie są za dobre :-( , 18 czerwca kolejna wizyta i pobieranie krwi na nerki.

Po prawie roku czasu Luka miała korektę ząbków (ostatnia była 16 czerwca 2016 roku).




 [Napisz komentarz



 [Napisz komentarz

22 Kwi, 2017, 12:28 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

3 lata z Luką  [viva] [taniec] [woot]


 [Napisz komentarz

23 Mar, 2017, 10:56 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

.... trzy lata z Przecudnej Urody Dziewczyną Luką 

[viva] [good] [woot] [taniec]


 [Napisz komentarz

25 Paź, 2016, 19:56 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga 589 gram - nabiera wagi Przecudnej Urody Dziewczyna oj nabiera  [viva].

Obyło się bez korekty ząbków - poprzednia była 16 maja 2016 roku.

Stan Luki bardzo dobry.

[good] [taniec]


 [Napisz komentarz

17 Maj, 2016, 09:07 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

.... waga trochę spadła.


 [Napisz komentarz

23 Kwi, 2016, 10:24 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Dwa lata temu o tej porze Luka była już z nami

 [woot] [viva] [boogie] [taniec] [boogie] [jupi] [good]


 [Napisz komentarz

22 Kwi, 2016, 11:07 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

..... będą 2 lata jak mamy Lukę

 [viva] [good] [woot] [boogie] [taniec]


 [Napisz komentarz

18 Kwi, 2016, 09:38 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

.... (wtedy jeszcze nie jako moja Luka) .... szynszylkowa dziewczyna trafiła do schroniska.

http://szynszyle.info/forum/index.php/topic,17589.0.html dwa dni potem na forum znalazłam ogłoszenie, zobaczyłam zdjęcie i wiedziałam, że moja Ci ona będzie. Jak pomyślałam tak się stało.

...... małymi kroczkami zbliżają się 2 lata jak Luka jest z nami (23.04.2016)
 [viva] [woot] [taniec] [good]


 [Napisz komentarz

24 Mar, 2016, 13:14 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga: 524 gram.

Została pobrana krew do badania.



 [Napisz komentarz

17 Mar, 2016, 08:43 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga: 525 gram.


 [Napisz komentarz

16 Mar, 2016, 11:01 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Korekty ząbków nie było, Luka dostała zastrzyk przeciwbólowy i 5 strzykawek z lekarstwem. Niedługo kolejna wizyta i będzie pobieranie krwi i ustalenie terminu korekty.


 [Napisz komentarz

14 Mar, 2016, 13:57 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

.... będzie kolejna kontrolna wizyta sprawdzająca ząbki Przecudnej Urody Dziewczyny Luki. Znowu zgrzytać zaczęła :-(


 [Napisz komentarz

07 Sty, 2016, 16:27 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...


Po mizianiu, przytulaniu, drapaniu, wycałowaniu i spaniu pod kołdrą, ale przed kąpielą - Przecudnej Urody Dziewczyna Luka  :love: :love: :love:



 [Napisz komentarz

11 Gru, 2015, 15:27 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga 513 gram.



 [Napisz komentarz

14 Paź, 2015, 11:02 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Kolejny raz obyło się bez korekty ząbka, ale lekkie zgrzytanie zabkami jest.
Był zastrzyk + 3 strzykawki z lekarstwem na kolejne 3 dni + recepta na antybiotyk.

Waga: 555 gram.


 [Napisz komentarz

11 Wrz, 2015, 16:15 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Luka podobne jak Gustav z tą różnicą, że w tramwaju robiła lekkiego śpiocha i nie rwała się do sprawdzenia jak to jest być motorniczą wrocławskiego trampka.

Byle do poniedziałku, bo chyba będzie korekta ząbka.


 [Napisz komentarz

25 Cze, 2015, 10:10 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga: 498 g.

Wczoraj miała miejsce wyprawa do dr. Grzegorza Dziwaka, aż na pl. Grunwaldzkie.

Misja zakończyła się całkowitym sukcesem.

:-)


 [Napisz komentarz

23 Kwi, 2015, 11:28 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

... yes, yes, yes  [viva]

Rok temu Pusia, Przecudnej Urody Dziewczyną Luką się stała  [woot].

Rok temu o tej godzinie Luka zdaje się już była w nowym domu (albo właśnie wracałyśmy ze schronu), nie pamiętam za bardzo, cieszyłam się, że nikt mnie nie ubiegł i dziewczyny nie zabrał ze schroniska przede mną.

W ciągu naszego wspólnego roku, Luce zdrówko dopisywało, poza regularnymi korektami ząbków które będzie musiała mieć do końca swego życia. Dziewczyna od samego początku przytulakiem i pieszczochem była, teraz chyba bardziej.
Odwagi większej nabrała i od Vika nauczyła się że jak ja siedzę na podłodze plecami do łóżka, a szylek jest na łóżku to można mi na plecy wskoczyć, a ja się cieszę i jaram jakbym co najmniej w totka wygrała ;-)

Miało byc zdjęcie Luki po roku, ale jako że Dream Team od wczoraj (środa) do jutra (piątek) przebywa na gościnnych występach u sąsiadki (mini budowa w mieszkaniu), fanom przyjdzie uzbroić się w cierpliwość ;-) ;-)


 [Napisz komentarz

20 Kwi, 2015, 09:28 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

... jak zobaczyłam (ogłoszenie, zdjęcie), zakochałam się i wiedziałam, że szylek (wtedy nikt nie był w stanie mi powiedzieć czy to chłopak czy dziewczyna) będzie mój / moja............................
http://szynszyle.info/forum/index.php/topic,17589.0.html

a 3 dni później ......... [woot] [viva] [good] [taniec] [szynszylek] [-chomik-]


 [Napisz komentarz

26 Mar, 2015, 09:22 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Kolejna korekta Lukowych ząbków za nami.

Ropa i krew zostały pokonane, ząbki ładnie pięknie przypiłowane.

Dzisiaj jeszcze tylko ostatnia wizyta na 2 zastrzyki.


 [Napisz komentarz

21 Mar, 2015, 16:41 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

... kolejna kontrola miała być 25 marca jednak wyszło inaczej.

Luka zaczęła się ślinić i zaczęło Jej cuchnąć z pyszczka.
Po prawej stronie zaczęla zbierać się krew i ropa, lewa strona również wymaga korekty. Dzisiaj Luka dostała antybiotyk i lekarstwo przeciwbólowe, jutro idziemy po kolejną porcję abtybiotyku i środka przeciw bólowego.
W poniedziałek Luka ma dostać głupiego Jasia, będzie czyszczenie pyszczką aby można bylo zrobic korektę :-(


 [Napisz komentarz

12 Mar, 2015, 14:17 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

kolejna wizyta miała być 25 marca 2015...


 [Napisz komentarz

12 Lut, 2015, 22:39 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Oczko jest juz zdrowe [good] [viva] [woot].


 [Napisz komentarz

06 Lut, 2015, 13:15 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Teraz dla odmiany leczymy poprzez kropienie chorego oczka. Tyle dobrze, że juz poprawę widać :-)


 [Napisz komentarz

30 Sty, 2015, 09:02 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Dzisiaj Przecudnej Urodzy Dziewczyna Księżniczka Luka została "przyłapana" w trakcie jedzenie chipsa jabłkowego. W związku z czym nie była zainteresowana moja osobą ani daniem mi buziaka


 [Napisz komentarz

29 Sty, 2015, 14:00 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

... chrupanie dobiegające z klatki ... ?? kto zgadnie czyjej
[bounce][viva]


 [Napisz komentarz

28 Sty, 2015, 10:22 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Skończyło się dokarmianie strzykawką.
Wczoraj dałam Luce pół migdałka którego porwała i schrupała ze smakiem, po czym dała znać, że chce jeszcze.
W sumie zjadła 1,5 migdałka. Potem na wybiegu było szaleństwo, i przytulak i spioch ze mną w łóżku.

Dzisiaj rano przed wyjściem do pracy, zaglądam do szylków i widzę, że kto siedzi na misce i ze smakiem zajada, aż się wąsy i uszy trzęsą ??


 [Napisz komentarz

21 Sty, 2015, 20:22 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Zastrzyk przeciwbólowy bo Luka ma lekkie zaczerwienienie. Waga 510 gram.


 [Napisz komentarz

20 Sty, 2015, 15:32 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga 530 gram, w niedzielę (18.01.2015) było 540 gram.

Wyniki krwi pobranej w niedzielę - bardzo dobre.

I tak wczoraj po godz. 18.00 Luka dostała głupiego Jasia.
(Doktor Grzegorz powiedział, że nie będzie jej usypiał, bo w czasie zeszłorocznej (w maju) korekty ząbków Luka miała bezdechy :-(.  ).
Po czym zabrał Przecudnej Urody Dziewczynę do gabinetu zabiegowego.
Jakoś tak o godz. 19.00 Luka została wybudzona, ale była przymulona i miała zawiechę. Opatuliłam Ją recznikiem (z Krecikiem) w transporterze i poszłyśmy do druku. O 19.25 byłyśmy na drugim piętrze, a Luka jak przymulona tak była przymulona dalej. Po jakichś 30 minutach wyjęłam Ją z transportera, a Ona leci mi przez palce i się nie rusza. Wystraszona złapałam za telefon i dzwonie do dr. Grzegorza. Powiedział, że głupi Jaś już przeszedł, ale dał Luce lek przeciw bólowy, który będzie ją trzymał 3-4godziny, i żeby dać Luce jeść. W ruch poszedł Herbi Care i strzykawki. Tylko, że wszystko wylatywało z Lukowego dzióba. No to do transportera, po jakichś kolejnych 30 minutach znowu spróbowałam z Herbi Care ale nie chciała. W międzyczasie Luka była wymiziana, wygłaskana, wycałowana. Ok. godz. 22.00 Luka zaczęła do mnie rozmawiać :-). Czyżby ?? !! zaczynało być lepiej. Naszykowałam 2 strzykawki Herbi Care, wyjęłam dziewczynę z transportera. Jedną ręką trzymałam Lukę, w drugiej strzykawkę, a Luka sama zaczęła się wychylać, żeby złapać strzykawkę. Lekka zawiecha jeszcze była. O godz. 22.50 Luka skończyłam konsumować zawartość 6 strzykawki (5 ml każda).
Po godz. 2 nad ranem Luka opuściła transporter i wróciła do swojej klatki.

To tyle, na szybko pisane w pracy.


 [Napisz komentarz

18 Sty, 2015, 11:42 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Doktor Grzegorz pobrał dzisiaj Luce krew do badania, a jutro na spiocha korekta ząbków :-( :-(


 [Napisz komentarz

09 Sty, 2015, 09:24 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga 570 gram :-(

Ząbki pod szczególnym nadzorem.


 [Napisz komentarz

01 Gru, 2014, 10:28 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga 640 gram.

Za 2 miesiące kolejna wizyta.


 [Napisz komentarz

23 Paź, 2014, 09:35 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

........... z moją Przecudnej Urody Dziewczyną  :love: Luką  :love: [bounce]  [woot].

Szefową Wszystkich Szefów (Gustav jeszcze nie wie, że jest pod pantoflem Luki), która nie daje sobie w kaszę dmuchać, pokazuje, że nie wypadła sroce spod ogona.
Jeśli jej coś nie pasuje "mówi" o tym.

[taniec] [good] [viva] [woot]


 [Napisz komentarz

23 Wrz, 2014, 15:12 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Luka - to już pięć miesiecy jak jesteś z nami [woot] [viva] [good][bounce]


 [Napisz komentarz

16 Wrz, 2014, 10:07 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga: 620 gram,
ząbki ładne, piękne, eleganckie.
Dziewczyna zdrowa jak rydz.
Po kontroli jak zawsze Luka przytuliła się do mnie wtulając się w szyję, po czym została wycałowana.
Jak już była w transporterze, pierwszy raz od kiedy przychodzi na kontrole zjadła w klinice migdałka  [good] [viva] [woot]


 [Napisz komentarz

28 Sie, 2014, 13:18 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Ku memu lekkiemu zdziwieniu, Luka chyba polubiła Gwidonka.
(a miała do niego obojętny stosunek).

Od kilku wybiegów jak już strzała wyścigowa zatrzyma się na chwilę pod łóżkiem uskutecznia wtedy przytulaski
z Gwidonkiem. Rano jak jest na wybiegu i robi śpiocha pod łóżkiem to wtulona w pluszaka.

Jakby się tak zastanowić to przytulaki z Gwidonkiem zaczęły się tak jakoś pod koniec wakacji szylka Kazika u nas, hymmmm.


 [Napisz komentarz

18 Sie, 2014, 09:36 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Nie wiem czy to przez zbliżającą się jesień. W każdym bądź razie Luki futro wygląda jakby co najmniej piorun w nie strzelił. Przemilczę, żę szare futerko bardzo pojaśniało. Biega po pokoju kulka futra, a jeszcze w okolicach tyłeczka zrobił się welon z wypadajacego futra, tak że nie tylko biega ale jeszczetyłkiem podłogę pozamiata. Jak tylko nadarzy się okazja i Luka podżegluje luźnym krokiem do mnie to wyciągam wychodzące futro. Tylko Przecudnej Urody Dziewczyna już wie o co chodzi i za bardzo nie chce do mnie przychodzić o wie co ją czeka.


 [Napisz komentarz

07 Lip, 2014, 19:55 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Rozszalały tłum[chwala_szynszylom] [bounce] Po dzisiejszej kontroli ząbków (wszystko w najlepszym porządku) w ferworze meksykańskiej fali  na cześć wagi Luki [yuppi] [loozik] taaaaa daaaammmm 540 gram   [woot] [viva] [pifpaf] [pifpaf] gubi czapki z głów [witam] [witam]


 [Napisz komentarz

26 Cze, 2014, 13:30 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Sobota wieczór, Luka grzecznie zameldowała się do spania pod kocykiem.
Niedziela około godz. 12.00 śpioch stawierdza, że chyba trzeba by było coś zjeść.
Po krótkich ociąganiu i rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw spod koca wynurza się nosek i wąsy.

Decyzja zapadła - wygrał głód.
Szybka przekąska, szybkie siku i znowu pod kocyk i ciąd dalszy śpiocha.

Ok. godz. 19.00 po całym przespanym dniu, udało mi się ujrzeć wyspaną Lukę w całej okazałości  [viva].




 [Napisz komentarz

23 Cze, 2014, 10:38 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

.... 2 miesiące jak mam Moją Przecudnej Urody Dziewczynę Lukę  [woot]   [chinblack][viva] [taniec]


 [Napisz komentarz

16 Cze, 2014, 09:44 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Ząbki po majowej korekcie- wszystko w porządku.

Jak już było po badaniu, a przez cały czas trzymałam Lukę na rękach, wtuliła się we mnie i zasnęła. Ale nie pospała długo, bo musiała wskoczyć do transporterka. W domu dała nura pod koc i zrobiła śpiocha :-)


 [Napisz komentarz

04 Cze, 2014, 22:04 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Wczoraj wieczorową porą Luka wyskoczyła na wybieg i nie miała czasu na zapoznanie się z nową kulą na sianko (Niezłe Ziółko - siano z ziołami na odporność, kupione u @Fibius w Hipciu). Dzisiaj wróciła do klatki i w ciągu godziny zjadła całą zawartość kuli [good] [viva]. Jak to zobaczyłam to aż musiałam sprawdzić w domku i za nim czy aby nie zrzuciła tam sianka. Na dowód zjedzenia Luka zapodała desantem bobków (jak nigdy). Bobki są twarde, bo jak spadały na półkę to było słychać stukanie  [taniec] [woot] [dance2]


 [Napisz komentarz

28 Maj, 2014, 21:54 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

28 maj 2014 roku - debiut Luki w konsumpcji Herbi Care.


Jest jeszcze filmik z tego wydarzenia, jeśli plik nie okaże się za duży to pojawi się albo na blogu albo na SzylTube.

Teraz sprawdziłam i na SzylTube są filmiki które trwają od 00:35 sekud do 2 minut z hakiej, a filmik z Luką trwa niecałe 2 minuty i nie mogę go dodać na SzylTube :(


 [Napisz komentarz

26 Maj, 2014, 09:13 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga: 440 gram.
Ząbki - wszystko w porządku.
Przy okazji zrobione zostały badania na pasożyty, robaki i na giardię - również wszystko w porządku.


 [Napisz komentarz

23 Maj, 2014, 09:59 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

.... dzisiaj mija miesiąć, jak po godz. 9.30 pierwszy raz zobaczyłam Lukę na żywo i zabrałam ze schronu.
 [viva] [szynszylek] [woot] [taniec]


 [Napisz komentarz

16 Maj, 2014, 12:01 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Już nawet będąc w klatce Luka jak robi śpiocha to nie jak do tej pory w domku, ale też i na daszku domku albo na półkach  [good]


 [Napisz komentarz

15 Maj, 2014, 09:50 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Wczoraj zaczęło się gryzienie prętów klatki, pokazywanie fochów, robienie siku do piasku - do tej pory tego w przypadku Luki nie było. Wygląda na to, że dziewczynie jest już lepiej  [taniec] [woot]. Jeszcze tylko nie wyrzuciła jedzienia z miski, może to przez to że ma nie metalową tylko cięższą glinianą.


 [Napisz komentarz

12 Maj, 2014, 09:44 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Piątek wieczór Luka na wybiegu. Poźno w nocy położyłam się spać. Za chwilę poczułam "pac" Luka już siedzi na łóżku. Zrobiła parę rundek po mnie, pobiegała pod kołdą tam w z powrotem, po czym strzała zaczęła biegać po pokoju. Za jakiś czas się przebudziłam i czuję kto siedzi u mnie pod kołdrą?? Luka!!! [woot].

Budzę się rano, dziewczyna śpi dalej (pod kołdrą). Przed wyjściem do pracy przy dokładaniu jedzienia do misek, Luka wystawiła tylko nos spod kołdry i nie wykazała zbytniego zainteresowania zawartością miski. Ok. 15 wróciłam z pracy, wchodzę do pokoju zaglądam pod łóżko, pod kaloryfer do domku w klatce, w szparę między poręczą łóżka a ścianą, nie ma dziewczyny aż się wystraszyłam (zapomniałam o kołdrze). Zaczęłam wołać dziewczynę, kołdrza się poruszyła i mnie olśniło. Luka wystawiła nos i poszła spać zakopująć się pod kołdrę. Ułożyłam kołdrę żeby były luficki.

Kupiłam wapno i witaminę C w kroplach. Wieczorem zmieszłam z wodą w poidle i Luce posmakowało.
No i je już więcej. Ku memu zdziwieniu zjadła również całą pastylkę wapna Vitakraftu (Gustav i Viku jakoś nie przepadają za nim. Chociaż Viku porozgryza pastylkę).


 [Napisz komentarz

08 Maj, 2014, 21:07 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

... na to wygląda, że już doszła do siebie i w końcu nie buja Jej już po narkozie.

Siedzi w domku i jak widziałam skubie chipsa jabłkowego ze smakołykowej paczki którą
dostaliśmy od @dream* i HP.


Jak tylko Luka poczuje się lepiej, przystąpimy do testowania pyszności.



 [Napisz komentarz

08 Maj, 2014, 09:01 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Wczoraj odebrałam wyniki badania krwi Luki, pani doktor powiedziała, żę są bardzo dobre.
Dzisiaj wizyta u doktora Grzegorza Dziwaka i moment prawdy, i na to wygąda, że poczatek korekty ząbków.


 [Napisz komentarz

06 Maj, 2014, 19:09 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Pobrana została krew, jutro mają być wyniki, a od czwartku najprawdopodobnie zacznie się korekta ząbków.


 [Napisz komentarz

03 Maj, 2014, 21:43 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Dzisiejsze ważenie Luki wskazało 439 gram.


 [Napisz komentarz

30 Kwi, 2014, 11:37 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Wtorek wieczór przed godz. 20.00 Luka wyskakuje z klatki na swój pierwszy całonocny wybieg.
Swoje pierwsze kropki skierowała najpierw pod łóżko, spod którego dobiegał tylko tupot małych stópek. Potem zaczęła prawie z prędkością światła biegać po pokoju, ale tylko po podłodze (w czasie swojego pierwszego i drugiego krótkiego wybiegu 3 i 4 godziny ani razu nie wskoczyła ani na łóżko, ani na półkę, ani na klatki) i odbijać się od ścian i drzwi. Po jakimś czasie dziewczyna stwierdziła, że starczy tego dobrego trzeba coś przekąsić, skubnęła trochę ziół, kwiatków. Potem było kicanie i ogólnie luzik. Szaleństwo się zaczęło jak tylko zgasiłam światło i położyłam się do łóżka. Pierwsze co Luka zrobiła to wskoczyła na mnie, przebiegła tam i spowrotem, potem zaparkowała na prześcieradle i zrobiła siku to nie ważne się wypierze, a materać przykryty jest folią).
I tak prawie przez całą noc było bieganie po mnie, zostałam obwąchana od góry do dołu i z dołu do góry, łącznie z dziurkami w nosie.
Kiedyś Gustav wymyślił, że siedząc na poręczy łóżka można dać nura nosem w dół i spokojnie pomiędzy poręczą a ścianą zejść po łóżko.
Luka skrzętnie skorzystała z tego pomysłu (dodając, że nie miała okazji zobaczyć Gustava jak to robi).
W każdym bądź razie w nocy było bieganie nie tylko po łóżku, ale i po swojej klatce, jak i po klatkach Gustava i Vika (klatki były zabezpieczone, np. jeśli Luka przysiadła by na którejś i żeby nie została ugryziona od dołu i żeby chłopaków nie ugryzła w nosy), była nasiadówka w domku na półce, posiedziała na parapecie i na kaloryferze.
Rano siedziała w klatce, ale to musiał być moment bo potem pokicała pod kaloryfer (chłopaki jak są na wybiegu to najpierw tak siedzą, a potem idą pod łóżkiem i robią śpiocha przytuleni do Gwidonka).
Była również dostawa jedzenia do misek całej trójki. Jak wychodziłam do pracy, chłopaki robili śpiocha, a Luka jadła.


 [Napisz komentarz

29 Kwi, 2014, 18:34 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Po wczorajszym ważeniu, okazało się że Luka przytyła 11 gram.
Po dzisiejszej konsultacji z Panem Doktorem jest ok, ważne, że przybiera na wadze.

Dzisiaj dziewczyna będzie na całonocnym wybiegu.

W czasie dwóch 3 i 4 godzinnych wybiegów były nawet przytulaski z Gwidonkiem po łóżkiem  [good]

Dobrze jest.


 [Napisz komentarz

28 Kwi, 2014, 09:04 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Wczoraj wieczorową porą miał miejsce pierwszy od czasu zamieszkania z niami wybieg Luki.

O 19.05 wyskoczyła strzała z klatki i od razu pokicała do tajnej bazwy skryjówy - tak tak zgadliście - pod łóżko. Pokicała pobiegała pod łóżkiem i się zaczęło szaleństwo po pokoju. Łatwiejsze byłoby chyba zabranie dziecku lizaka, niż zrobienie zdjęcia strzale wyścigowej. Po 45 minutach Luka wskoczyła do klatki, wzięła 3 głębsze wdechy i znowu poleciała.
W końcu zatrzymała się na dłużej na półce, a mi udało się cyknąć kilka zdjęć.
Jak już dziewczyna stwierdziła, że chyba już jej się nie chce, wskoczyła do klatki, dostała kawałek migdałka, popiła wodą, poszła jeść, potem znowu popiła i na dłużej zasiadła przed miską.

Dziewczyna zaczyna nabierać ciałka [viva] [woot] [taniec].
We czwartek idziemy się ważyć.


 [Napisz komentarz

25 Kwi, 2014, 23:02 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Pozycja ..... cel ..... i sik  [good]


 [Napisz komentarz

25 Kwi, 2014, 10:31 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Druga noc Luki spędzona u nas minęła spokojnie.
Na wybiegu jest Viku, którego zainteresowanie Luką ograniczało się do stania przy klatce z łapkami opartymi o nią i patrzeniu.
Zero agresji luz (zresztą Viku ma luźne podejście do wszystkiego).

Wczoraj po powrocie od lekarza, podałam Luce miskę wypełnioną po brzeg jedzeniem, ziołami kwiatkami itd.
Pomiędzy godz. 20.00 a 22.00, trzy razy robiła długie nasiadówki przy misce i tylko chrupanie było słychać  [viva] [woot] [taniec]


 [Napisz komentarz

24 Kwi, 2014, 19:13 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Waga: 420 gram.

Ząbki pomarańczowe, aczkolwiek tylnie po prawej stronie są przerośnięte.
Jak Luka nabierze wagi, ząbki będą piłowane.

Dready z futra usuniętę.

W przyszłym tygodniu idziemy się ważyć ponownie.



 [Napisz komentarz

24 Kwi, 2014, 11:29 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Wczorajsze pojawienie się Luki, Viku przyjął na spokojnie. A że w tym czasie chłopak był na wybiegu, to podkicał do klatki, zrobił z Luką noski eskimoski i pokicał spać pod łóżko. Jak się wyspał a Luka wyszła z klatki znowu były noski,
a jak Luka siedziała w domu, to Viku stał oparty koło Jej klatki i patrzył. Pełen luz, zero agresji i siania paniki.

O godz. 20.30 jak codzień (poza weekendami), nastąpiła zmiana chłopaków na wybiegu. Viku do klatki, a na wybieg Szef Wszystkich Szefów, terrorysta Gustav. Wiedziałam, że z nim nie pójdzie łatwo. Mało jajka nie zniósł, tak skakał, a nagadał się jak jakaś przekupka na targu 8).

Luka pełen luz, przyjęła kilka razy pozycję do siknięcia, ale obyło się bez dyngusa 8).

Viku w swojej klatce nadal pełen luzik i albo robił śpiocha albo jadł i pił.

Noc minęła spokojnie, za kazdym razem jak się przebudziłam to widziałam Gustava jak siedział albo na klatce Luki, albo na swojej ulubionej miejscówce czyli na kaloryferze (całe 3 żeberka).
Na górze klatki Luki położyłam koc na nim stare półki z chłopakowych klatek, żeby Gustav koca nie odgarnął, a Luka Go nie ugryzła.

To tyle, tak na szybko (pisane z pracy).


 [Napisz komentarz

23 Kwi, 2014, 22:54 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Godzina 22.15 Luka sama z siebie podkicała do miski z jedzeniem i zaczęła jeść  [taniec]


 [Napisz komentarz

23 Kwi, 2014, 15:15 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Dwie kąpiele w piasku, siku i parę malusich bobków, pierwsze picie z poidła i zjedzenie trochę jedzenia oprócz wspomnianych 4 rodzynek Luka ma już za sobą.


 [Napisz komentarz

23 Kwi, 2014, 14:35 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Narazie nie będę robić Luce zdjęć, niech dojdzie do siebie.
To musi narazie wystarczyć: http://szynszyle.info/forum/index.php/topic,17589.0.html

Na imię mi Luka i naprawdę mieszkam na drugim pietrze.

Jak Ją zobaczyłam to się rozpłakałam.

Siedziała sama w klatce w domku w pustym pokoju.
Oprócz tego widocznego na zdjęciu tynku czy cokolwiek to jest miała rzucone trochę siana, do gryzienia jakąś starą zapleśniałą bułkę, woda w poidle nie wiem kiedy ostatni raz była wymieniana. Futro jest bardziej zfilcowane niż na zdjęciu.

Jak podpiswałam umowę adopcyjną (w biurze spytałam Panie czy wiedzą jaką karmą Luka była karmiona (jej poprzednie imię Pusia). Pani powiedziała, że z tego co wiedzą przez jakiś czas nie była karmiona, a jak już to podobno jej poprzednia właścielka szła do sklepu i mówiła "jedzenie dla szynszyla". Zresztą powiedziały, że to jakaś starsza babcia która zaczęła już odlatyać) Luka siedziała w kącie transportera.

Ożyła trochę jak autobus ruszył. Potem była przesiadka na tramwaj, tu zainteresowanie otoczeniem było większe, ale potem i tak wróciła do kąta transportera.

Jak wysiałdyśmy z tramwaju obrałyśmy kierunej zoologiczny w celu zakupienia Pinia, klatki, poidła i miski na jedzienie. Jak się okazało Pani miała ale małe, to sobie odpuściłam.

W mieszkaniu Viku był na wybiegu znaczy robił śpiocha pod łożkiem. W końcu zaspany chłopak przykicał zobaczyć co się dzieje, Gustav też oko otworzył ale nie wykazał zbytniego zainteresowania. Viku obwąchał transporter i chyba nie za bardzo wiedział o co chodzi. Najpierw obwąchał Lukę przez otwory w transporterze potem pokicał do klatki Gustava i wąchał i tak kilka razy. Potem tak stanął w miejscu i miał znaki zapytania "ale o co chodzi".

Potem został zgarnięty do klatki, bo musiałam iść kupić klatkę dla Luki.
Jak już klatka była gotowa, otworzyłam Luce transporter żeby wskoczyła do klatki, ale nie chciała, za to dała się wymiziać. Ale do klatki nie chciała wskoczyć. Wzięłam Lukę na ręcę i mi się znowu płakać zachciało, chudzina taka.<

Jak już znalazła się w klatce od razu poszła do domku, jak włożyłam do klatki miskę z jedzeniem, wyszła i wzięła rodzynkę i do klatki, potem wyszła i wzięła takie zielone spłaszczone z Beaphara Xtra Vital.

Viku który został wypuszczony z klatki obwąchał wszystko i najlepszą frajdą było to że mógł się wciskać pomiędzy klatkę Luki a ścianę. W międzyczasie Luka wyszła z domku obwąchała wszystko posiedziała na dachu domku, zrobiła z Vikiem noski eskimoski. Gustav węszył nos mu chodził jak nakręcony.

Jak narazie Luka zjadła 4 rodzynki.

Tylko jeszcze się nie napiła. Jeśli nie napije się do wieczora dam jej pić ze strzykawki.
Jak myślicie jeśli do wieczora nie weźmie nic do jedzenia, dać jej jeść ze strzykawki, dać jej również trochę Herbi Care?? Gerberka??

Jutro idziemy do doktora Grzegorza.


 [Napisz komentarz


Strony: [1]

*

 Wiadomości: 237
 Wpisy na blogu: 147

    

 Kategorie


 Wyświetleń

62381