17 Cze, 2024, 19:21

Autor Wątek: Biedny szynszyl - zakupiony okazał się chory, a prawa konsumenta...  (Przeczytany 9072 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline juti10

  • ~Szynszyli Zwiadowca~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 77
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • trufel,Lucky
Nie wiedziałam gdzie mam umieścić ten wątek właśnie wróciłam z nowym członkiem rodziny uratowałam go przed marnym losem biedny znalazłam go wczoraj w jednym ze sklepów zoologicznych znajdującym sie w hipermarkecie.Biedny ma dość zaawansowaną grzybice uszka i widać ,że cierpi na biegunki bo od dołu ma pożółknięte futerko i na łapkach resztki kupek przyklejone do futerka straszne w ogóle leżał tak biedny jak by miał zdechnąć aż płakać się chciało .Po długich negocjacjach z moim przyszłym mężem postanowiłam go kupić biedniejsza jestem o 300 zł ale ważniejsze było życie tego słodziaka chciałam oczywiście obniżyć cenę i akurat trafiłam na właściciela ale gdzie tam stwierdził ,że jak ja go nie kupie to kto inny a gdy stwierdziłam ,że jest chory i prędzej  zdechnie to powiedział to co z tego.Kawał chama użyłam donośnej łaciny podwórkowej z nerwów i kupiłam biedaka jest chłopczykiem tylko nie wiem jak z nim postępować czy dawać mu wszystko do jedzenia jak truflowi czy ograniczyć i to mocno jego jedzonko tylko do karmy i sianka. Boję się też czy te dwa łobuziaki sie polubią są w oddzielnych klatkach .A jak on będzie taki jak trufel wielki obrażalski to mój chłop mnie ubije :D bo on chciał przytulaka i chociaż  nasz trufel mocno sie do niego przekonał to i tak narzeka ,że dzikus ale kto chłopu dogodzi.Wiem ,że nie powinnam tu zamieszczać zdjęcia ,ale chciałam wam pokazać  tego uroczego biedaka nie wiem tylko jak mu dać na imię

[załącznik usunięty przez administratora]
« Ostatnia zmiana: 29 Lut, 2008, 16:02 wysłana przez Mysza <")))/ »

"zawsze jest jakieś światło..."

mmagda_a

  • Gość
jestes pewna ze to na uszku to grzybica? moj tez ma cos dziwnego na uchu, sprzedawca twierdzil ze moze to grzyb, a moze to z powodu braku ruchu (niezla sciema :)). ale poszlam do weta i okazalo sie ze to tylko nieprawidlowo rogowaciejacy naskorek i jest to spowodowany niedoborami. po prostu byl zaniedbany biedak :( jesli nie bylas z nim u weterynarza to warto sie przejsc

Offline juti10

  • ~Szynszyli Zwiadowca~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 77
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • trufel,Lucky
zajadę z nim dzisiaj wieczorem bądź jutro ale już zaczynają się problemy trufel ciągnie go za futerko aż mu wyrwał kosmyki a on na to nie reaguje natomiast trufel szaleje koło jego klatki i fuczy oj ciężko będzie . :)Mam jeszcze jeden problem on nie chce nic jeść może jest u mnie pare godzin ale nic nie tknął trufel był inny dorwał się zaraz do jedzonka  :pytam_pytam_pytam:
« Ostatnia zmiana: 04 Lut, 2008, 17:28 wysłana przez juti10 »

"zawsze jest jakieś światło..."

mmagda_a

  • Gość
a ma ta sama karme co w sklepie? moze jest zmeczony, albo po prostu nie jest glodny. a mozesz opisac to uszko? ma takie tylko jedno? jezeli beda takie dwa to moze to oznaczac swierzb...

Offline juti10

  • ~Szynszyli Zwiadowca~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 77
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • trufel,Lucky
jedno tylko uszko ma chore w miejscach chorych odchodzi skórka ma to zarówno po wewnętrznej jak i zewnętrznej stronie uszka .Na zewnętrznej w miejscach chorych nie ma owłosienia .Uszko wygląda jakby było przesuszone i ma grudki które odpadają przez co uszko strzępi się.Co do karmy w zoologicznym dostawał taką jaką ja dawałam mojemu chomikowi było tam pełno słonecznika i rodzynek nie wiem ale to raczej nie zbyt dla niego dostaje to samo co trufel czyli karmę z Vitakraftu takie duże kulki i dodatki martwi mnie tez ,że do tej pory nie zrobił ani jednej kupki. Powinnam się martwić ?

"zawsze jest jakieś światło..."

mmagda_a

  • Gość
mysle ze jesli nie jadl to nic dziwnego ze nie robi kupek. pewnie musi sie nauczyc jesc nowy pokarm, moze nigdy takiego nie jadl... ucho mikiego wygladalo tak samo. jak spi to jedno ma do gory a to chore do dolu, nie? moge ci doradzic zeby za bardzo nie drapac tego ucha, bo bedzie sie tylko bardziej 'kruszyc', ja smarowalam na poczatku to uszko mascia z witaminami (mama przyniosla taka ze szpitala z oddzialu dla malych dzieci), ale wazne zeby mial prawidlowa diete i mu sie troche poprawi, chociaz rownie dobrze moze mu tak zostac i zadne masci tego nie zmienia. do uzupelniania niedoborow dobry jest pylek pszczeli.

aha, weterynarz mi powiedzial, ze sklad takiej masci powinien byc taki: cynk, biotyna, wit A. mozesz poprosic weta zeby ci napisal wlasnie sklad jaki bedzie odpowiedni i proporcje, a w aptece ci ja zrobia. ale nie nakrecalabym sie na tym punkcie za bardzo, mi nie pomogla, a maly nie lubil zeby go meczyc na rekach.

Offline juti10

  • ~Szynszyli Zwiadowca~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 77
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • trufel,Lucky
doszedł nowy problem zrobił kupkę ale to nawet kupka nie można nazwać jest wielka i miękka chciałam mu dać węgiel ale on nie chce go zjeść .Zaraz zadzwonię do mojej weterynarz i pojadę do niej . :( A co do maści mam specjalną od weterynarza bo trufel też miał grzybka ale wystarczyło go posmarować dwa razy i znikł .

"zawsze jest jakieś światło..."

Offline mycha

  • ~Tester Przysmaków~
  • *
  • Wiadomości: 63
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Pusia i Chico :)
Koniecznie daj znać po powrocie od weta co tam z szylkiem :) Miejmy nadzieje, że to nic poważnego i szybciutko dojdzie do siebie. :D A swoją drogą to masz wielkie serducho, żeby wziąć chorego szylka.

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7782
  • Uzbierane migdały: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Bunia (Beza,Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.)
juti10, jeśli masz tę samą karme co szylek dostawał w sklepie, to kilka dni po uporaniu sie z biegunką pomału mozesz zacząc go przestawiać na karme stosowaną przez ciebie, nowe dodatki paszowe, smakołyki i zioła. Rozmaitości nie zaszkodzą, byle nie za dużo smakołyków, żeby nie zrezygnował z jedzenia karmy podstawowej. Daj mu dużo patyczków do gryzienia niech nadrobi ścieranie żebów, bo w sklepie pewnie ich nie miał.
A, może skontrolujcie tylne zęby podczas wizyty!

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz.

Offline Julia

  • ~Rządzący Kąpielą~
  • ***
  • Wiadomości: 200
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Szarik,Pirat,Ogryzek(inne w moim sercu)
   Na pewno nie dawaj mu karmę z Megane, bo jest za tłusta i mój Jumper miał po niej przewlekłe rozwolnienie.Wystarczyło zmienić na Prestyge i wszystko wróciło do normy.
   Węgiel probuj podawać,  może za którymś razem się przekona. I jeszcze na przykład Jumper dostaję biegunki z powodu stresu, proponuję dopóki szył nie dojdzie do zdrowia nie stawić klatki obok siebie i wypuszczać szylków na zmianę

Jula.Szarik-szara kulka,Pirat-czarny,Ogryzek,Gusia-świnka morska.

Offline ambiwalencja

  • ~Cyber Szynszyla~
  • ***
  • Wiadomości: 311
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Ymre [szaraczek], Ydzio [beżyk]
Ale sliczny maly biedaczek... tzn teraz juz szczesciarz, ze go znalazlas i przygarnelas, Juti10! Moze nazwij go Lucky? ;)
Na pewno w nowym wspanialym domu dojdzie do siebie bardzo szybko  :D Jak tylko sie przekona, jak mu dobrze i ze nic mu nie grozi, to pewnie zacznie ladnie jesc i kupkowac, a uszko wyleczycie z pomoca dobrego weta  :D
No i pewnie bedzie sie tulil z wdziecznosci  8)
Trzymamy kciuki!

Offline juti10

  • ~Szynszyli Zwiadowca~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 77
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • trufel,Lucky
Niestety dzisiaj z weterynarza nici dopiero wraca z jakiegoś sympozjum jutro jadę bo rozmawiałam z nią ale długo biedny będzie  do siebie wracał wyjełam go z klatki żeby go pogłaskać biedak nie miał nic przeciwko temu  ale widać ,że był źle żywiony nic dziwnego ,że trufel bez problemu wyciągał mu futerko jak bym go dłużej głaskała to by całe wyszło tak biedak się leni.Jutro dam znać co z tym pysiaczkiem ale powiem tyle ,że jest kochany i uwielbia jak sie go głaszcze i tuli.

"zawsze jest jakieś światło..."

Offline juti10

  • ~Szynszyli Zwiadowca~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 77
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • trufel,Lucky
Byłam u weta no i miałam racje jeszcze parę dni i wpisali by go w straty biedaczysko nie je bo ma strzępione jelitka przez złą dietę poza tym żadna tabletka  przeciw biegunce by już mu nie pomogła gdyż ma rozregulowana florę jelitowa czy coś w tym rodzaju biedak waży 40 dag i jak na jego wielkość jest to niewiele muszę podawać mu wodę strzykawką żeby biedak się nie odwodnił .Dostał specjalną substancje do jedzenia którą muszę również podawać strzykawką na unormowanie jelit i zastrzyki z antybiotykiem na biegunkę muszę mu je robić co 12 godzin .Jutro znowu jedziemy do pani doktor .Co do uszek jest to grzybica i z tego co powiedziała mi weterynarz mam to zgłosić w sanepidzie bo jest jakiś kodeks zabraniający sprzedawania zwierząt z grzybicą gdyż jest ona zaraźliwa dla ludzi  .Mam zamiar utrzeć im nosa dostanę opis stanu zwierzątka i zgłoszę tam gdzie trzeba już ja im się do tyłka dobiorę .Biedaka czeka długie leczenie ale wierze że wróci do świetnej formy.A co do imienia Lucky jest świetne przechrzciliśmy go na nie bo nazwaliśmy go chrupek ale te nam sie bardzo spodobało.Co do ząbków na szczęście są w porządku .

"zawsze jest jakieś światło..."

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
Co do uszek, jest taki świetny lek: Surolan. Jest on przeznaczony dla psów i kotów ale szynszylom także nie szkodzi. Mój kot miał grzybicę ucha którą zaraził się od kota schroniskowego i dlatego profilaktycznie smarowałam kulki. Weterynarz powiedział, że można nim leczyć także grzybicę innych partii ciała u szynszyli - ale był to kocio-psi wet jako, że z kotem do niego poszłam, no i chyba bym nie ryzykowała. Empirycznie jednak przetestowałam na uszkach i nic się nie działo.
cytuję z ulotki: "Surolan jest przeznaczony do leczenia zapaleń uszu a także infekcji skórnych u psów i kotów wywołanych przez grzyby, bakterie Gram-dodatnie i bakterie Gram-ujemne." nie ma też obawy, jeśli lek dostanie się do uszka o ile zwierze nie ma uszkodzonej błony bębenkowej. Przyznam, że działa szybko i skutecznie. u weterynarza kupiłam go za 30zł.

Co do antybiotyku na biegunkę, patrzę na to z przerażeniem bo.. jak sama piszesz, szylek ma wyjałowione jelita a także inne z nimi problemy. Wszystkie antybiotyki obciążają organy wewnętrzne. Dlatego mam nadzieję, że biegunka szybko minie i nie będzie trzeba stosować już antybiotyku.


A co do maści mam specjalną od weterynarza bo trufel też miał grzybka ale wystarczyło go posmarować dwa razy i znikł .

Pamiętaj tylko, że leczenia nie można przerywać jak tylko miną objawy. generalnie zaleca się stosowanie maści w przypadku grzybicy, jeszcze przez dwa tygodnie od wyleczenia.
« Ostatnia zmiana: 05 Lut, 2008, 13:44 wysłana przez dream* »

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline juti10

  • ~Szynszyli Zwiadowca~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 77
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • trufel,Lucky
Dobrze wiedzieć ,że należy tak długo stosować te maści na szczęście truflowi nic nie wróciło .Co do antybiotyku niestety był konieczny inaczej mały by sie odwodnił całkowicie ta biegunka trwa ok. tygodnia jak nie dłużej. Jutro sklep będzie miał na głowie inspektorat weterynaryjny poza tym jeszcze uderzę w właściciela wszystkich filii o zwrot kosztów leczenia ( nie pomyślcie ,że chodzi o pieniądze bo jeżeli się uda mam zamiar je wpłacić na jakiś azyl dla zwierzaków tylko chodzi o to ,żeby wiedzieli ,że ktoś patrzy im na ręce) może w końcu coś sie zmieni w ich firmie zawsze warto spróbować .

"zawsze jest jakieś światło..."

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
juti, nawet gdyby chodziło o pieniądze to ja bym to zrozumiała. Ten pan traktuje zwierzęta jak towar, więc tak jak w przypadku towaru masz prawo do zadość uczynienia. Gdyby podszedł bardziej z sercem to może i jemu należało by okazać serce, ale w takim wypadku? Zadnych skrupułów! Tym bardziej, że ceny to nie małe.

co do smarowania dłużej niż samo leczenie.. w przypadku kuperka, czy innych, gęsto owłosionych partii ciała, rozumiem, że jest to uciążliwe, stresujące itp. więc myślę, że można sobie odpuścić. Ale w przypadku uszek nie ma problemu. A o tym, że smarować trzeba dłużej niż do wyleczenia pisze na ulotkach informacyjnych większosci specyfików na grzybicę. Pewnie dlatego, że grzybica jest zawzięta i często wraca.

Myślę, że jak już biegunka ustąpi to warto szynszylce podawać zarodki pszenne, pyłek pszczeli - czyli witaminy i minerały które podnoszą odporność organizmu - bo grzybica atakuje zwykle gdy odporność spada.
Poza tym np. trochę siemienia lnianego bo kwasy omega 3 i 6 idealnie wspomagają regenerację skóry.. podobnie zresztą jak witaminy z grupy B - zawarte np. w zarodkach pszennych.
Ale to dopiero po wyleczeniu biegunki gdyż np. siemię lniane mogło by ją spotęgować.

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

mmagda_a

  • Gość
czy szynszyla moze zachorowac na grzybice sama z siebie czy musi sie zarazic od innego zwierzecia? kupilam mikiego przed swietami, od dwoch tygodni lecze mu grzybice ale mial ja juz wczesniej tylko nie bylo to tak widoczne jak teraz. no i jezeli mial sie zarazic to tylko w sklepie. i jakby sie chcialo poskarzyc w inspektoracie weterynaryjnym, to trzeba miec jakis dowod, ze w tym sklepie sie zwierze kupilo, np paragon?

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
może samo z siebie bo zarodki grzybów są wszędzie, a nawet jeśli w danym miejscu go nie ma to przecież bardzo łatwo przynieść je na rękach itp z zewnątrz.
atakują gdy spada poziom odporności u zwierzęcia. Zresztą, nie jest wcale to trudne w przypadku szynszyli bo nasz klimat jest bardziej wilgotny i ciepły niż ich naturalny, a to sprzyja rozwojowi grzyba. ponad to, szynszyle, przypuszczam, ze względu na tą różnicę klimatyczną, są zupełnie nieodporne jeśli chodzi o grzybicę, i częściej niż wiele innych zwierząt domowych, na nią cierpią. niestety.
Myślę, że trzeba mieć paragon.
« Ostatnia zmiana: 05 Lut, 2008, 18:46 wysłana przez dream* »

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline juti10

  • ~Szynszyli Zwiadowca~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 77
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • trufel,Lucky
Nie nie musiałam przedstawić paragonu nie żądają tego wcale przyjmują zgłoszenie i robią inspekcje.

"zawsze jest jakieś światło..."

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
Nie nie musiałam przedstawić paragonu nie żądają tego wcale przyjmują zgłoszenie i robią inspekcje.

tj, mi chodziło o to, że podstawą do ubiegania się o zwrot kosztów leczenia w przypadku szynszyla magdy a więc takiego który był kupiony jakiś już czas temu byłby paragon.

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline Basia_W

  • DOBRA DUSZA FORUM
  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 3784
  • Uzbierane migdały: 3
  • Płeć: Kobieta
  • Pusiek + Pusia + Bunia Kinia[*]
Juti10 czy dostałaś jakieś specjalne zalecenia co do ilości maści którą masz wetrzeć w te uszka ?
Ja kiedyś smarowałam maścią uszka przy podejrzeniu grzybicy ( okazało się jednak że nie było ) i weterynarz wyraźnie zaznaczył że uszko mogę posmarować tylko z jednej strony i bardzo cieniuteńką warstewką maści. Myślę że chodzilo o wymianę ciepłoty ciała z otoczeniem, a wiadomo że u szynszyli następuje ona poprzez uszy. Przy całych uszach zasmarowanych maścią ta wymiana będzie upośledzona, więc lepiej zapytaj o to weterynarza .

reszta odchowanych maluszków - Mikuś, Figa, Miś, Żabuś, Fikuś, Kubuś, Misia, Edi, Czaruś, Pysia, Krusio, Pimpuś, Miluś, Fredzio, Spidi.

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7782
  • Uzbierane migdały: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Bunia (Beza,Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.)
Co do tematu uszek, wtrące się tutaj, bo dziś zastosowałam owy środek na mojej Ciri, która ma zrogowaciały naskórek na uszkach. Są suche w niektórych miejscach i czasami ta skórka nie odpada.
Otóż użyłam płynu do przemywania uszu dla psów, do zmycia tego naskórka po obu zewnętrznych stronach uszków.
Wręczyłam małej kawałek korzenia cykorii, żeby miała zajęcie (siedziała na wprost drzwiczek w klatce, a ja spokojnie watką zwilżoną tym płynem pocierałam uszka. Oczywiście co jakiś czas miała ochotę trzepnąć głową, ale gryzienie korzenia znacznie absorbowało jej uwagę. Po jakimś czasie moja czynność juz wogóle jej nie przeszkadzała. W efekcie otrzymałam, brudny kawałek waty i śliczne, miękkie i nawilżone uszka.
Preparat nie jest tłusty! Ma konsystencje kremu nawijżającego o perłowej barwie, ale jest dla zwierząt. Będe teaz obserwowała jak się uszka do tego zabiegu ustosunkują. :)

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz.

Offline mycha

  • ~Tester Przysmaków~
  • *
  • Wiadomości: 63
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Pusia i Chico :)
To daj znać czy ta maść jest skuteczna. :) Bo może warto ją zakupić, szczególnie teraz w czasie zimy, gdy powietrze jest suche.

Offline juti10

  • ~Szynszyli Zwiadowca~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 77
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • trufel,Lucky
uszka smaruje po obu stronach ale spytam dziś weterynarza czy tak można ale bardzo sie ciesze bo mały zaczął jeść i ma normalne kupki i jest bardziej ruchliwy.Sianko zjadł prawie całe i karmę ruszył nawet smakołyki tylko dalej nie chce pić!? i ma pomarańczowy mocz może od jakiegoś produktu który zjadł ale o to tez zapytam weterynarza.

"zawsze jest jakieś światło..."

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
pomaranczowy mocz sygnalizuje albo przecukrzenie organizmu albo powazne problemy z nerkami.

PS: mycha, to wilgotne powietrze sprzyja grzybicy. ;)

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

 

Szynszyl "po przejściach" - jak żywić?

Zaczęty przez JarekDział Żywienie

Odpowiedzi: 86
Wyświetleń: 48991
Ostatnia wiadomość 03 Kwi, 2010, 17:22
wysłana przez Koffi
Konkurs manualny - "Szynszyl uwieczniony w mydle"

Zaczęty przez Mysza <")))/Dział Konkursy

Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 36759
Ostatnia wiadomość 16 Lip, 2010, 20:47
wysłana przez Basia_W
Wyniki głosowania na prace konkursowe "Mój przyjaciel szynszyl"!

Zaczęty przez Mysza <")))/Dział Konkursy

Odpowiedzi: 25
Wyświetleń: 12272
Ostatnia wiadomość 28 Lis, 2007, 22:23
wysłana przez Mysza <")))/
Wyniki głosowania + NAGRODY - konkurs plastyczny "Mój Przyjaciel Szynszyl"

Zaczęty przez AndreasDział Konkursy

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 3739
Ostatnia wiadomość 25 Paź, 2007, 13:23
wysłana przez Andreas
awitaminoza i zaburzenia hormonalne - gdy szynszyl gubi futro "bez powodu"

Zaczęty przez dream*Dział zdrowie i higiena

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 18913
Ostatnia wiadomość 24 Sie, 2007, 10:04
wysłana przez dream*
SimplePortal