19 Sty, 2022, 17:39

Autor Wątek: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...  (Przeczytany 6803 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Zieffka

  • TUPACZ NOGĄ W SPRAWIE UPRAWNIEŃ
  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 2260
  • Uzbierane migdały: 1
  • Płeć: Kobieta
  • Sfera i Czarna, XXL i Ptysia
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #25 dnia: 06 Wrz, 2008, 09:34 »
jakie kolorki? ps-gratulujęi mam nadzieję, że będą zdrowo się rozwijać :)

szynszylowy jest po prostu żywot mój

na zawsze w pamięci - Dziaba, Buba, Wacław

Offline SHE_

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #26 dnia: 10 Wrz, 2008, 22:44 »
Dzięki za zainteresowanie są szare dzisiaj zmieniałam ściółkę mam do tego specjalną klatkę mniejszą niż w której mieszka cała rodzinka .To klatka w jkiej się trzyma królika np.byłam w szoku bo jeden z maluchów wydostał się pomiędz tymi wąskimi prętami .Muszę Wam powiedzieć że przeż całe lato trzymam rodzinkę na balkonie .I kiedy się wydostał myślałam że mały spadnie z balkonu ale na szczęście złapałam Go .Mama i tata nieraz biegały po moim balkonie i zauważyłam ,że mają wspaniałą cechę obliczania odległości nigdy nie poszły dalej niż krawędz balkonu .Wszystko dobrze się skończyło na drugi raz będę ich miała w większej uwadze. :D

Offline coolmamcia

  • POMOCNA DŁOŃ
  • ~Kierownik Klatki~
  • ***
  • Wiadomości: 863
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Zozu, Herbi, Kacper (vel Siusiek)
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #27 dnia: 10 Wrz, 2008, 22:57 »
O matko, nie odważyłabym się wypuścić moich na balkon. Mam nadzieję, że balkon masz północny, i nie wędrują po nim ptaki. Temperatura nocna  jeszcze jest znośna w mieście, ale poza miastem bywa różnie i będzie już coraz niższa. A jak znoszą wiatry i deszcze? Mają jakieś zabezpieczenie?

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7774
  • Uzbierane migdały: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #28 dnia: 11 Wrz, 2008, 12:37 »
She, nie uważasz że wystawianie szyli na balkon, nie tyle w klatce, co luzem żeby sobie pobiegały, jest zgoła NIEODPOWIEDZIALNE?!
Gryzonie, to zwierzęta, które nie umiejąc dobrze oceniać odległości ani wysokości (mają oczy po bokach głowy), dlatego w przyrodzie są ofiarami a nie drapieżnikami. Kiedy sie czegoś przestraszą pędzą na oślep nie patrząc czy jest przed nimi krawędź balkonu ani jak wysoko balkon jest położony, równie dobrze może to być 50 cm wysokości taras, co balkon na 10 piętrze bloku. Zbladłam, kiedy przeczytałam twojego posta.

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #29 dnia: 12 Wrz, 2008, 15:44 »
nie mówiąc już o przypadkach udaru własnie na balkonach

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline UnLe96

  • ~Cyber Szynszyla~
  • ***
  • Wiadomości: 302
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Zenobiusz i Orzeszek
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #30 dnia: 12 Wrz, 2008, 15:49 »
SHE, ale ty tak wypuszczałaś na balkon bez żadnej siatki czy co? I z siatką też niebezpiecznie, bo mogą wyskoczyć.

Offline SHE_

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #31 dnia: 12 Wrz, 2008, 23:23 »
Muszę Was uspokoić po 1-sze mój balkon nie może nabawić szylków udaru ponieważ nie ma na nim słońca tylko wcześnie rano .Po 2 -gie już nieraz wypuszczałam je na balkon ponieważ jest on bardzo dobrze zrobiony i nie ma tzw.tralek czyli  jest całkowicie zabudowany taka z blachy klatka więc nie wyciągajcie pochopnych wniowsków że jestem nie odpowiedzialna bo to jest troszkę przykre.Kocham moje Szylki bardzo ponieważ nie miała moja parka potomstwa bardzo długo jak pisałam wcześniej.Wiem że szylki są bardzo mądre i już tak jak ich tata potrafią siedzieć przy mnie na ramieniu dosyć długo i wtulają siew moje włosy.Zajmuje się zwierzętami poznając ich język ciała już dość długo poznając ich cechy i mam nadzieję sekrety.Mam do czynienia z psami końmi i szylkami  narazie.Moja klacz reaguje na imię kiedy podchodzę do granicy pastwiska ,mój pies nie weżmie żadnej żywności od obcego człowieka a moje szylki nauczę chodzić za mną jak małe pieski.Bo szylkami zajęłam się między innymi dlatego że mój kolega pokazał mi kiedyś te stworzątka i one za nim biegały jak za  przewodnikiem.Zdumiało mnie to że tak małe gryzonki mogły osiągnąć taki poziom inteligencji.Kiedy kupiłam Troja (bo tak ma na imię tatuś)chciałam sie przekonać co to za zwierzątka potem doszła Ashley o ktorej "związku " pisalam wcześniej a teraz są piękne malutkie i jestem szcześliwa.Nie wyciągajcie pochopnych wniosków i nie oceniajcie nikogo .Bo żeby dać dobry osąd trzeba mieć mnóstwooooo!!!!!!!!! wiedzy  :icon_frown: :( ale nie gniewam się  [-chomik-]
Jeszcze jedno wcześniej napisałam że wypuszczałam je na balkon i że mają dobrą oriętację jeżeli chodzi o odległość.Ok nie przewidziałam że małe są mniejsze i mogły  by się zmieścić pod barierką i więcej tego błędu nie zrobię wkońcu czlowiek się uczy na błędach .Pirwszy raz mam młode Więc nie oceniajcie mnie zbyt surowo bo chcę dla Nich jak najlepiej 
« Ostatnia zmiana: 13 Wrz, 2008, 09:19 wysłana przez coolmamcia »

Offline coolmamcia

  • POMOCNA DŁOŃ
  • ~Kierownik Klatki~
  • ***
  • Wiadomości: 863
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Zozu, Herbi, Kacper (vel Siusiek)
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #32 dnia: 12 Wrz, 2008, 23:45 »
Nie wyciągałyśmy pochopnych wniosków, po prostu przeczytałyśmy Twoje słowa i się do nich ustosunkowałyśmy. Cieszę się, że masz tak świetny kontakt ze zwierzętami, jednak nie możesz dziwić się temu, że użyto zwrotu "nieodpowiedzialne zachowanie" w kontekście pierwszego postu. Mam nadzieję, że szczelina jest naprawdę wąska i masz 100% pewności, że dorosły szynszyl nie przeciśnie się przez nią.
« Ostatnia zmiana: 13 Wrz, 2008, 09:20 wysłana przez coolmamcia »

Offline Bożena

  • ~Przewodnik Stada~
  • ****
  • Wiadomości: 3905
  • Uzbierane migdały: 6
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #33 dnia: 12 Wrz, 2008, 23:48 »
SHE,myślę że ty po prostu nieprecyzyjnie opisałaś całą sytuacje stąd te negatywne oceny.Wszystkim nam tutaj  przyświeca jeden cel.Dobro naszych i nie tylko naszych kulek.Więc niech nie dziwi cię reakcja  niektórych osób.Tyle się słyszy o bezmyślności ludzi.Nie obrażaj się proszę tylko zdawaj nam na bieżąco relację z rozwoju maluchów.Pozdrawiam

Offline SHE_

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #34 dnia: 15 Wrz, 2008, 23:38 »
Witam wszystkich Szylków wiem że macie rację może nie precyzyjnie wszystko napisałam ok .Szukałam na niejedniej stronie miłośników szylków.Dlatego ucieszyłam się że was poznałam.Ok nie miałam wcześniej doświadczenia z szylkami ponieważ jak napisałam w pierwszym poście szukałam pomocy u znawców i znalazlam Was.I za to dzięki że jest taka fajna stronka można się poradzic itd.Teraz o moich malutkich są zdrowiutkie rosną jak na drożdżach .Moja córka powiedziała że nie odda ich nikomu.W pierwszym momencie jak przeczytałam że tatę trzeba oddzielić czasami bo może zagrażać młodym załamałam sie .Szczerze powiedziawszy nie miałam zakładać hodowli szylków a tu się dowiedzialam że czasem tatuś zagrażac może rodzinie .Najpierw Go odzieliłam od reszty rodziny ( bo jak pisałam wcześniej ich pierwszy miot zginął przez pożarcie niestety)Ale przeczytałam że ojciec też się opiekuje małymi więc stwierdziłam że potem to dopiero będzie kłopot jak ojca nie przyjmie reszta rodziny .I mój instynkt mnie  nie zawiódł bo wpóściłam ojca do klatki i obserwowałam co zrobi i na szczęście tak jak przypuszczałam  zaczął się opiekować małymi i tak jest do dziś.Uwierzcie mi że czekałam na młode przez 3 lata tak jak poisałam wcześniej myślałam że już mam bezpłodną parkę naprawde je uwelbiam i po tym wszystkim co przeszłam  (oczekiwaniu ) na młode nie narażałabym ich na krzywde .Pozdrawiam Was i Wasze Szylki [kizi mizi] [-chomik-] :D

Offline coolmamcia

  • POMOCNA DŁOŃ
  • ~Kierownik Klatki~
  • ***
  • Wiadomości: 863
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Zozu, Herbi, Kacper (vel Siusiek)
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #35 dnia: 15 Wrz, 2008, 23:49 »
Tatę oddziela się od rodziny nie ze względu na jego agresję lecz na ruję poporodową samicy. To oddzielenie ma trwać ok 10 dni od porodu. Jeśli samiec przebywał w tym czasie z samiczką prawdopodobne jest, ze ją pokrył.

Offline aska69

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1136
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Lady i Maniek :-D
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #36 dnia: 15 Wrz, 2008, 23:51 »
jeśli dołączyłaś samca po 10 dniach od porodu to wszystko ok, ale jeśli wcześniej to jest spore prawdopodobieństwo że samiczka znów jest w ciąży. oczywiście to byłoby bardzo niewskazane, bo i tak jest wyczerpana tym porodem

o coolmamcia mnie ubiegła

Mężczyźni rządzą światem ...
 a kobiety mężczyznami :wink:

Problem z małymi

  • Gość
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #37 dnia: 19 Gru, 2008, 11:01 »
kurcze cos moja szylka zeswirowala i zachowuje sie tak jakby chciala zagrysc swoje male :/ urodzily sie wczoraj... zachowywala sie agresywnie wobec samca takze je rozdzielilem... ale dzisiaj zaczela sie tez wobec malych agresywnei zachowywac ;/ :/ narazie lata po pokoju a male siedza same.. :/ co mam zrobic !?? pomocy !

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7774
  • Uzbierane migdały: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #38 dnia: 19 Gru, 2008, 12:02 »
dokarmiaj je co 2h smietanka do kawy taka w pojemniczkach ze strzykawki takze w nocy! przez ok 2 tygodnie bo inaczej ci padna. Ogrzewaj takze maluszki pod nieobecnosc mamy termofor z ciepla woda zawinięty w recznik lub podkladaj tacie. ta smietanka musi byc toche rozwodniona przegotowana woda. maluszku musza byc w cielpe gdyz szybko sie wychładzaja.
Niestty masz wyrodna mamusie lub to jej pierwsze mlode i nie wie za bardzo co z nimi zrobic, a moze nie ma mleka? lub zapalenie sutka i ja boli jak maluchy chca ssac? trzeba było by skonsultowac sie z wetem biorac mamusie i male do transportera z termoforem i owinietego jeszcze w cos, mlode nie moga przemarznac!
« Ostatnia zmiana: 19 Gru, 2008, 12:04 wysłana przez Mysza <")))/ »

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

gossc

  • Gość
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #39 dnia: 19 Gru, 2008, 13:20 »
nakarmilem je strzykawka i wsadzilem to takich malych puchowych skarpetek wystarczy im ciepla z nich ?? ;] a co do matki to hmm caly wczorajszy dzien zachowywala sie wobec nich normalnie... dzisiaj cos jej odbilo z rana;/

Offline Jolanta ;]

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Wiadomości: 137
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Szyszka ;]
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #40 dnia: 19 Gru, 2008, 13:49 »
może jeśli nie masz termofora to połóż butelkę z ciepła wodą tylko zakręć ja w ręcznik

...

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7774
  • Uzbierane migdały: 48
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
Odp: Zagryziony noworodek, samica agresywna w stosunku do młodych...
« Odpowiedź #41 dnia: 19 Gru, 2008, 13:53 »
sprawdz koniecznie czy sutki nie sa czerwone i nabrzmiale co swiadczyloby o satnie zapalnym i bolesnosci wtedy mausia nie nakarmi malych. lub sprawdz moze wcale nie ma mleka? moze trzeba oksytocyne podac..

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

 

Martwy noworodek, martwy maluszek, maleństwo zdechło...

Zaczęty przez AB-BADział Rozmnażanie

Odpowiedzi: 57
Wyświetleń: 9371
Ostatnia wiadomość 16 Kwi, 2009, 14:46
wysłana przez Zieffka
Dokarmianie: młodych, małych, maluszków. Przepisy na mieszanki, papki.

Zaczęty przez RossiDział Rozmnażanie

Odpowiedzi: 137
Wyświetleń: 22188
Ostatnia wiadomość 19 Lip, 2010, 20:14
wysłana przez Basia_W
Żywienie młodych szylków, w okresie dorastania - do roku

Zaczęty przez anetkaDział Żywienie

Odpowiedzi: 51
Wyświetleń: 13828
Ostatnia wiadomość 12 Kwi, 2014, 11:00
wysłana przez Mysza <")))/
Parka młodych szynszyli co zrobić ? Pomóżcie !

Zaczęty przez Magdalena BeierDział Rozmnażanie

Odpowiedzi: 63
Wyświetleń: 12536
Ostatnia wiadomość 23 Sty, 2016, 21:46
wysłana przez dream*
Komplikacje porodowe, noworodek zablokowany w kanale rodnym, mały rodzący się tyłem, uduszony, cesarskie cięcie.

Zaczęty przez kuba12Dział Rozmnażanie

Odpowiedzi: 44
Wyświetleń: 6109
Ostatnia wiadomość 15 Paź, 2009, 10:38
wysłana przez Mysza <")))/
SimplePortal