23 Sty, 2022, 00:35

Autor Wątek: Czy pozwolić szyszkom dać sobie w papę?(łączenie udane :D)  (Przeczytany 2161 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Shapple

  • ~Nowicjusz Mianowany~
  • *
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 1
  • Uzbierane migdały: 0
Witam wszystkich szysznylomaniaków :D

 Od 3 miesięcy razem z dziewczyną mamy szczęście posiadać dwie kulki (samczyki).
Druga trafiła do nas jakieś dwa tygodnie później od pierwszej.
Dopiero teraz mogę się zabrać za ich łączenie, gdyż nowa szyszka musiała dojść do siebie. Wzieliśmy go od hodowcy.
Z tego co nam powiedziała powodem fatalnego stanu szyszki byli poprzedni właściciele którzy przyjechali do niej po niego, następnie wsadzili do klatki z samiczką u siebie i ta go poturbowała. Potem przyjechali i go oddali biorąc z powrotem pieniądze za niego.
Trochę szalona historia nie wiem na ile to prawda ale fakt był taki że szynszyl był w kiepskim stanie jak go odebraliśmy ( Wibrysy obgryzione do zera, szczątkowa ilość futra na tyłku, obgryzione uszko, oraz spuchnięta noga przez którą kulał).
Teraz na szczęście już doszedł do siebie i skacze jak na szynszyla przystało :D.

 Tyle tytułem wstępu, teraz przejdę do tematu wątku : czyli czy dać im sobie porządnie się przetrzepać?
Na razie mam 2 sesje łączenia za sobą. Łącze je w kojcu dla psa - średnica 125 cm. Razem z nimi cały czas siedzę i trzymam w ręku smakołyki żeby je troszkę uspokoić.
Pierwszy raz był ciężki bo szysznyl po przejściach bardzo się bał, i cały czas zgrzytał mocno zębami i tylko uciekał. Pod koniec zaczął troszkę gonić rezydenta ale postanowiłem je rozdzielić.
Drugi raz był już lepszy nowy już bardziej pewnie i częściej wychodził i teraz nie zostawał dłużny przy próbach ustalenia dominacji.
Jednak dalej na początku zgrzytał zębami tylko znacznie mniej. Rozdzieliłem je kiedy uszłyszałem pisk któregoś.

 Proszę o opinię bardziej doświadczonych w temacie ( i tych mniej również :) ), czy kontynuować łączenie w ten sposób jaki robię dotychczas i je rozdzielać , czy też muszą po prostu się pobić żeby coś ustalić.
Dodam jeszcze że obydwa są w tym samym wieku około 7 miesięcy

 Pozdrawiam i dziękuję za przeczytanie wiadomości :D

 Aktualizacja

 Szynszyle udało się połączyć. Łączenie odbywało się nadal w kojcu tylko tym razem beze mnie. Szyszki biegały razem w nim po 2 godziny następnie robiłem im przerwę 30 min lub 1 godzinę. Podczas łączenia od czasu do czasu dawałem im brać smakołyki z mojej ręki żeby obok siebie jadły. Kiedy czarny (szynszyl po przejściach) nasikał gdzieś, brałem ręcznik papierowy i wycierałem, a następie brałem naszego rezydenta i go nim wycierałem (to pomagało czarnemu się mniej bać). Po jakiś łącznie 10 godzinach łączenia ( 8 godzin jednego dnia drugiego 2) zdecydowałem się włożyć szyszki do jednej klatki (widziałem że czarny mniej się boi wchodzi do piasku i czasem też próbuję dosiąść rezydenta :)). W klatce wyjąłem wszystko i zostawiłem tylko karmę, siano oraz wodę. W takiej klatce spędziły razem całą noc ustalając kto na kim dłużej siedzi. Po nocy bycia razem wstawiłem akcesoria klatki i teraz już wspólnie sobie harcują w jednej klatce :D.

 Teraz chciałbym skierować wiadomość do innych początkujących właścicieli szynszyli takich jak ja.
Słuchajcie się ludzi z wieloletnim doświadczeniem z wieloma szynszylami. Niestety dużo (nawet o wiele więcej) jest ludzi którzy mają doświadczenie kilkuletnie, często z jedną może dwoma szynszylami i szerzą błędne informacje. Piszę teraz o tym ponieważ przeczytałem wieeele postów na temat łączenia i smutno mi się robi kiedy dużo osób piszę o tym jakie to ich szynszyle nie do połączenia, odradzają w ogóle samego pomysłu łączenia i mówią o tym że szyszki w zasadzie będą nawet szczęśliwsze będąc same :(.
Faktem jest że taki szczególny przypadek może się zdarzyć gdzie szynszyla jest zupełnie aspołeczna i niczym hanibal lecter poluję na własny gatunek. Jednak zdrowy rozsądek nakazywałby myśleć że za dużo takich osobników nie ma, a czytając wiele wątków można by odnieść wrażenie że są to bardzo częste przypadki.
Sami poczytajcie i zobaczycie że hodowcy z wieloma szynszylami często piszą że nigdy nie mieli z czymś takim do czynienia co my zółtodzioby opisujemy.
Wydaję mi się że jest tak bo rozumieją oni bardziej te stworzenia i nie panikują tylko dają im zrobić to co mają zrobić żeby potem żyć w harmonii. Nie można się spodziewać przecież że dwa zwierzęta nie znające się wcześniej przy pierwszym spotkaniu wskoczą sobie w ramiona i będą razem się bawić i będzie super kolorowo.
Po prostu tak nigdy nie będzie i już.
Mam nadzieję że ten post przekona niektórych do pozwolenia szynszylom poskakania po sobie i uratuję je od spędzenia reszty życia w samotności :/.
« Ostatnia zmiana: 01 Paź, 2020, 14:01 wysłana przez Shapple »




Offline dannydiff

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 4
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Czy pozwolić szyszkom dać sobie w papę?(łączenie udane :D)
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Lis, 2020, 22:43 »
Dobrze powiedziane (:

 

parka mieszana, samczyk + samiczka, czy warto? łączenie? i inne dyskusje.

Zaczęty przez beciaDział Rozmnażanie

Odpowiedzi: 188
Wyświetleń: 30400
Ostatnia wiadomość 19 Lip, 2010, 16:36
wysłana przez Nogad_21
Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.

Zaczęty przez KamilDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 1506
Wyświetleń: 351713
Ostatnia wiadomość 27 Sie, 2021, 09:40
wysłana przez szyszka
PORADNIK - łączenie szynszyli, oswajanie zwierząt ze sobą..

Zaczęty przez dream*Dział opieka i behawior

Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 27880
Ostatnia wiadomość 31 Sie, 2017, 20:28
wysłana przez Viwi
Łączenie samczyków - ucieka do mnie, broni

Zaczęty przez agonytokyoDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 1155
Ostatnia wiadomość 10 Sie, 2018, 09:45
wysłana przez agonytokyo
Łączenie wysterylizowanej samicy z dwoma samcami

Zaczęty przez miniversion2508Dział Rady, porady...

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 1555
Ostatnia wiadomość 10 Mar, 2020, 00:20
wysłana przez miniversion2508
SimplePortal