30 Lis, 2021, 23:22

Autor Wątek: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.  (Przeczytany 347419 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Metallowa

  • Administrator
  • ~Kierownik Klatki~
  • *****
  • Wiadomości: 766
  • Uzbierane migdały: 6
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1425 dnia: 15 Kwi, 2016, 09:47 »
@Ka jeśli podskakiwały na dwóch łapkach , prychając, to najpewniej po prostu się obsikiwały ; p takim strumieniem moczu szynszyle traktują niezaakceptowanych członków stada ;p

Offline SZYNSZYLKA BEZA

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1182
  • Uzbierane migdały: 8
  • Płeć: Kobieta
  • I love CHINCHILLAS!
    • Zapraszam do czytania opowieści o WATASZE ZŁOTEGO DĘBU
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1426 dnia: 15 Kwi, 2016, 11:08 »
@Metalowa ale nie oznacza to że się nie zaakceptują. Moje od czasu do czasu też się obsiusiają ale potem już leżą wtulone i się iskaja. [love]

"Co jest lepsze, urodzić się dobrym czy ogromnym wysiłkiem przezwyciężyć swą spaczoną naturę?"
-Paarthurnax

*Najlepszy przyjaciel ma zawsze cztery łapki*
Kocham was szynszyle!
-------------------------------------------------------
Ze mną Beza i Malaga

Offline Metallowa

  • Administrator
  • ~Kierownik Klatki~
  • *****
  • Wiadomości: 766
  • Uzbierane migdały: 6
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1427 dnia: 15 Kwi, 2016, 12:48 »
Nie napisałam nic takiego ; p

Offline SZYNSZYLKA BEZA

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1182
  • Uzbierane migdały: 8
  • Płeć: Kobieta
  • I love CHINCHILLAS!
    • Zapraszam do czytania opowieści o WATASZE ZŁOTEGO DĘBU
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1428 dnia: 15 Kwi, 2016, 13:05 »
Wiem o tym tylko zwróciłam uwagę na:
szynszyle traktują niezaakceptowanych członków stada ;p
wiec myślałam że chcesz powiedzieć ze są całkowicie nie zaakceptowane i ze nigdy się nie polubią. Być może trochę źle Cię zrozumiałam.  Wybacz... [bigsmile]

"Co jest lepsze, urodzić się dobrym czy ogromnym wysiłkiem przezwyciężyć swą spaczoną naturę?"
-Paarthurnax

*Najlepszy przyjaciel ma zawsze cztery łapki*
Kocham was szynszyle!
-------------------------------------------------------
Ze mną Beza i Malaga

Offline Metallowa

  • Administrator
  • ~Kierownik Klatki~
  • *****
  • Wiadomości: 766
  • Uzbierane migdały: 6
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1429 dnia: 15 Kwi, 2016, 13:42 »
miałam na myśli nie mniej i nie więcej niż to co napisałam ; ) osobniki się nie znają, więc nie są jeszcze stadem, jeszcze się nie akceptują, wiadomo, ze może się to zmienić ; ) Zresztą jak sama napisałaś - siuśkanie wzajemne tez ma miejsce przy drobnych sprzeczkach ; D Byłokilka przypadków, gdzie  to twarz człowieka oberwała siurkiem hehe

Offline Ka

  • ~Sianochłonna Szynszyla~
  • **
  • Wiadomości: 49
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1430 dnia: 16 Kwi, 2016, 11:42 »
Przed chwilą wypuściłam szyszki na wspólny wybieg na pustym korytarzu. Piasek był dobrym sposobem zapoznania obu do momentu, kiedy Julian się zorientował że Romeo chce dołączyć. Wyrwała mu z tyłka sporo futra. Młody był przerażony od tego momentu, nie chciał smakołyków. Julian natomiast jadł wszystko i każde zbliżenie się do Romeo kończyło się wyrwanym futrem. Kiedy Julek widział że młody się zbliża, próbowała go przeganiać. Nie wygląda to najlepiej póki co. Widać, kto jest królem na zamku  :smut:
Romeo teraz siedzi skulony w domku, prycha też na mnie.

Offline Dosiek

  • Moderator
  • ~Opiekun Stada~
  • *****
  • Wiadomości: 1053
  • Uzbierane migdały: 2
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1431 dnia: 16 Kwi, 2016, 12:47 »
@Ka ja mam sześciomiesięcznego Bobiego i ośmioletniego Rufusa. Rufus na neutralnym terenie jadł, a Bobi nie. To ze stresu, normalne, nie przejmuj się. ;) zresztą Bobi okazał się dominujący. Łączyłam w łazience na początku, ale chłopcy się mijali, później w małym korytarzu, ale okazał się za duży i rezultaty dopiero dała kabina prysznicowa. Futerkiem się nie martw, bo przeważnie ono lata. :) Jak się gryzą to już o wiele gorzej.
Jaką masz kąpielówkę? Do łączenia najlepsza jest niska

Offline Ka

  • ~Sianochłonna Szynszyla~
  • **
  • Wiadomości: 49
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1432 dnia: 16 Kwi, 2016, 13:00 »
@Dosiek kąpielówkę mam taką małą, jajowatą. Dwie szyszki weszły na wcisk dlatego dzisiaj planuję zakupić kocią kuwetę. Taką najprostszą, niską plastikową miskę, gdzie podczas kąpieli nie będą się o siebie obijać.
Kurcze, trochę mnie martwi podejście Juliana. Spodziewałam się, że to właśnie jej się agresor włączy i młody dostanie łomot, tylko strasznie mi go teraz żal  :( On źle nie chce, jest tylko ciekawy i chce się poznać, a moja mu z dupska futro wygryza... Jędza jedna. W sumie, Julian przez 4 lata był moim oczkiem w głowie... nie mogę od niej wymagać, by od ręki zaakceptowała "obcego". Ciekawi mnie metoda z wrzuceniem jednego osobnika do transportera i w ten sposób do klatki drugiego. Może gdyby Julian był zamknięty w transporterku w klatce Romeo to przyniosłoby to jakiś rezultat. Chyba spróbuję, tylko nie wiem czy takie coś lepiej przeprowadzić w dzień, czy wieczorkiem.

Offline Noraa2

  • ~Właściciel Półki~
  • *
  • Wiadomości: 497
  • Uzbierane migdały: 9
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1433 dnia: 17 Kwi, 2016, 07:49 »
Wszystkie próby łączenia , z zasady rano są wskazane , jak szyki są mniej aktywne.

Beata, a ze mną Kropek i Duduś

Offline patrycja_delicja

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Wiadomości: 16
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1434 dnia: 05 Maj, 2016, 21:40 »
Cześć, zastanawiam sie nad zakupem drugiego szynszyla i nie wiem czy to dobry pomysl czy nie moze Wy mi doradzicie? Wiem ze szynszyle czuja sie lepiej w gromadkach  [smile] ale boje sie ze nie przypadna sobie do gustu. Moj szynszyl 12 maja skończy 3 lata.

Offline Noraa2

  • ~Właściciel Półki~
  • *
  • Wiadomości: 497
  • Uzbierane migdały: 9
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1435 dnia: 05 Maj, 2016, 22:07 »
Ja przerabiałam to niedawno.
Jeśli chodzi o towarzysza dla szynszyla, zrozumiałam dopiero jak zobaczyłam po raz pierwszy jak się iskają, śpią wtulone, ganiają na wybiegu, jak istotne jest dla tego gatunku jest towarzystwo.
Zachowanie mojego Kropusia uległo zmianie , przedtem mi się wydawało , że jest wesoły , bryka,rozrabia ale dopiero kiedy dołączył Dudek  przekonałam się na co stać dwie rozbrykane szylki.
Łączenie zawsze oznacza stres, ale uważam że naprawdę warto spróbować. Na forum masz wiele wpisów o łączeniu, metodach, sposobach.

Beata, a ze mną Kropek i Duduś

Offline Melphomene

  • ~Opiekun Wybiegu~
  • *
  • Wiadomości: 148
  • Uzbierane migdały: 3
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1436 dnia: 06 Maj, 2016, 01:06 »
Ja też uważam, że najlepsze co zrobiłam dla mojego Tadka to to, że mu sprowadziłam Stefana :) Nie da się tego opisać, ale stał się naprawdę dużo bardziej szczęśliwy.
Jak ich łączyłam to jeden miał około 2,5 roku a drugi 4 miesiące. Także nie martwiłabym się w ogóle tym, że Twoja szynszylka przez 3 lata była sama i nie będzie chciała towarzystwa. Wiadomo z łączeniem jest trochę zabawy i stresu dla zwierzątek i właścicieli, to wszystko zależy też od tego jaki charakter mają łączeni, ale naprawdę warto :)
Tylko potem trzeba się opanowywać, żeby jeszcze bardziej stada nie powiększyć ;p (Ja już zaplanowałam, że jak się wyprowadzę to większa woliera i jeszcze dwie kulki, ale zobaczymy co to będzie ;)).

Offline Dosiek

  • Moderator
  • ~Opiekun Stada~
  • *****
  • Wiadomości: 1053
  • Uzbierane migdały: 2
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1437 dnia: 06 Maj, 2016, 08:51 »
Wiek i czas samotności nie ma nic do rzeczy, więc o to się nie martw. :) Ale osobniki w okresie dojrzewania mogą się trudniej połączyć. Wiele osób boi się łączenia, ale jak przewertujesz forum i będziesz mieć jakieś wątpliwości to moeższ się nas popytać. Ważne jest, aby reagować w odpowiednim momencie i nie doszło do rozlewu krwi. Nie ma złotego środka, każda szylka jest inna, my możemy rzucić ogólnymi radami.
Bardzo rzadko się zdarzają samotniki. :)

Offline SZYNSZYLKA BEZA

  • ~Opiekun Stada~
  • *
  • Wiadomości: 1182
  • Uzbierane migdały: 8
  • Płeć: Kobieta
  • I love CHINCHILLAS!
    • Zapraszam do czytania opowieści o WATASZE ZŁOTEGO DĘBU
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1438 dnia: 06 Maj, 2016, 08:58 »
Tak jak pisała  @Dosiek każda szylka jest inna. W moim przypadku łączenie trwało 2 noce i 1 dzień. Lecz zawdzięczam to poradom  naszych kochanych forumowiczek i szczęściu.  [bigsmile]
Z łączeniem nie ma się co spieszyć. Najlepiej spokojnie w jakiś dłuższy weekend albo w chłodne dni wakacyjne.  [smile]

"Co jest lepsze, urodzić się dobrym czy ogromnym wysiłkiem przezwyciężyć swą spaczoną naturę?"
-Paarthurnax

*Najlepszy przyjaciel ma zawsze cztery łapki*
Kocham was szynszyle!
-------------------------------------------------------
Ze mną Beza i Malaga

Offline patrycja_delicja

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Wiadomości: 16
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1439 dnia: 08 Maj, 2016, 12:57 »
Dziewczyna brata przywoziła czasem swoja szysze do mojego Henryka i muszę przyznać ze Henryk ciągle za nią biegał w ogóle nie widać było aby się bał, raczej był towarzyski ale może to przez to że ona była samiczką  :> Pamiętam, że obie klatki postawiłyśmy obok siebie i Henryk po bieganiu wskoczył do jej klatki a ona za nim i go zaczęła atakować lecz szybko zadziałałyśmy i nic poważnego się nie stało. Po wyjściu z klatki jak gdyby nic dalej kicali razem  [bigsmile]

Offline ewek12

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1440 dnia: 11 Maj, 2016, 13:14 »
Witam Wszystkich
Mam w domu 6 miesięcznego samca i w poniedziałek przywiozłam mu towarzysza, 3 miesięcznego samca. Nowy był przywieziony wieczorem i bardzo był wystraszony - dałam go do mniejszej osobnej klatki - jednak blisko starszego. Na początku starszy tylko trochę wąchał, stawał na łapkach, natomiast nowy zwinięty w kuleczke siedział i spał w kąciku klatki - raz tylo zastałam go jak wąchał tego starszego przez klatkę. Nie wiem jak było w nocy - ale głośno napewno nie było. Wczoraj - czyli na drugi dzień po przyjeździe mniejszego - wypuściłam domownika (starszego) na wybieg. Z zaciekawieniem starszy podbiegał do klatki a tamten siedział chyba wystraszony. Postanowiłam wczoraj wypuścić nowego - nie zauważyłam agresji - tylko popiskiwanie starszego - jakby z podniecenia i strasznie skakał na młodego i wykonywał ruchy kopulacyjne - potem zauważyłam, że był strasznie podniecony i sam sie onanizował. Potem znowu biegał, a za chwile znowu skakał na niego i wykonywał ruchy kopulacyjne. Potem podbiegał i podgryzał w pyszczek, lub wąchał - wg mnie bez agresji - a potem znowu na grzbiet na niego.  Tamnten bardzo wystraszony był ale po penym czasie tez trochę pobiegał, nawet raz wykąpał się w piasku. Na noc nie maiłam odwagi dać ich razem, zamknęłam w osobnych klatkach. Czy zachowanie jest prawidłowe, czy zostawić ich na noc, czy zamykać w osobnych klatkach ale blisko siebie czy nie.

Offline ewek12

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1441 dnia: 12 Maj, 2016, 15:11 »
Już (chyba) po temacie. Wczoraj południu wypuściłam obydwa, starszy jeszcze naskakiwał na młodszego - ale nie było to już tak nasilone jak przedwczoraj i raczej go tylko przytrzymywał (bez ruchów). Biegały a ja w tym czasie wysprzątałam cała klatę, pomyłam półki, dałam nową wyściółkę.
Nowego włożyłam do klatki pierwszego , potem starszy sam wskoczył, trochę sam był zdziwiony - biegał po klatce, jakby był tam pierwszy raz, trochę młodszego "poustawiał" - zgonił z półki wyższej na dół. Chwilkę później położył się zmęczony, ale czujny. Wieczorem o stałej porze wypuściłam, biegały ale razem specjalnie jakoś się nie bawiły. Ale - ku mojej wielkiej radości - wykąpały się razem. :)) Zostawiłam już ich razem na noc, pilnując dość długo, a potem powiem szczerze. że często wstawałam i nadsłuchiwałam czy jest OK, ale było w miarę cicho - słyszałam tylko przeskakiwanie po pólkach. Łączenie chyba się udało:) Jednak nie mogę się doczekać widoku śpiących razem.

Offline Metallowa

  • Administrator
  • ~Kierownik Klatki~
  • *****
  • Wiadomości: 766
  • Uzbierane migdały: 6
  • Płeć: Kobieta
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1442 dnia: 12 Maj, 2016, 15:55 »
Czy jesteś pewna, że to dwa samce? : ) mam nadzieję, ze  tak (zawsze możesz wysłać fotki podwozi ^^) szynszyle okazują dominację przez wskakiwanie sobie na grzbiet, jeśli hierarchia w stadzie będzie już określona, to problemy powinny się skończyć : ) Mam nadzieję, że fotkami wtulonych w siebie maluchów podzielisz się z nami?

Offline ewek12

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1443 dnia: 13 Maj, 2016, 15:08 »
To samce - tak zostałam zapewniona przez sprzedawcę, jeszcze je podglądnę, a jak będę miała wątpliwości to zrobię zdjęcia. Wczoraj na wybiegu ani razu tak na niego nie wyskoczył. Ten młodszy jeszcze trochę jest wycofamy, na wybiegu wykąpie się, trochę pobiega i raczej chowa się koło klatki, ale jest dopiero dziś 4 dzień więc pewnie jeszcze się rozbawi. Rano spały razem w domu, więc pewnie się lubią. Zdjęciem takiego widoku (przytulone) na pewno się tu pochwalę  [bigsmile]

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1444 dnia: 14 Maj, 2016, 21:59 »
@ewek12 , czyli najgorsza część łączenia już za Wami :)))
jak tam chłopaki dziś? jest miłość? :)

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline ewek12

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1445 dnia: 14 Maj, 2016, 22:50 »
Rano zastałam ich razem na hamaku, zdjęcie byle jakie, ale żal było mi strzelać bo się budziły (szczególnie młodszy jeszcze bardzo czujny jest) - a były takie słodkie. Potem poszły na domek i pokazały ogonki :))))

Offline ewek12

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1446 dnia: 14 Maj, 2016, 22:51 »
:)

Offline dream*

  • Administrator
  • ~Szynszylomaniak Do Kwadratu~
  • *****
  • Wiadomości: 7229
  • Uzbierane migdały: 43
  • Płeć: Kobieta
    • moje CV
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1447 dnia: 14 Maj, 2016, 22:54 »
Są i tulaski  [viva] [love] gratuluję szybkiego i sprawnego łączenia! :) Oby już tak zostało :)

Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to co oswoiłeś.
Pedro&Wacik&Alvin//Yuki*Ciacho*Elo*Filip

Offline ewek12

  • ~Szynszyla Szara~
  • **
  • Wiadomości: 8
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1448 dnia: 14 Maj, 2016, 23:34 »
Dzięki, jeszcze jedno marzenie - ale pewnie realizacja potrwa dłużej - żeby do mnie tez tak się tuliły :))) Chociaż troszkę

Offline Realta

  • ~Szynszyla z Ambicjami~
  • ***
  • Wiadomości: 11
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Łączenie w pary, oswajanie, drugi- trzeci szynszyl.
« Odpowiedź #1449 dnia: 17 Maj, 2016, 07:06 »
Cześć wszystkim,
dawno mnie tutaj nie było, bo z dwiema samiczkami (Lilo i Mysią) był spokój, przytulały się i miziały, ale półtora tygodnia temu pojawiła się trzecia. Starsze mają odpowiednio 11 i 8 miesięcy, nowa ma niecałe trzy.
Przez pierwsze dwa, trzy dni, mała siedziała w oddzielnej klatce, ustawionej na górze drugiej klatki - zwykle klatki są połączone, ale można je też bez większego problemu rozdzielić; szyle miały możliwość widzenia się i obwąchiwania przez odpowiednio dno/górę klatek. Zaaklimatyzowała się szybko - już któryś dzień po zamieszkaniu w nowej klatce spała z pyszczkiem wyciągniętym przed siebie.
Na początku wypuściłam je razem w neutralnej łazience (w której wcześniej nie były wypuszczane), miały piasek, wybieg był zabezpieczony itd., obwąchały się, a potem się ignorowały, ogólnie był spokój. A jako że poszło tak ładnie w łazience, zabrałam je na korytarz (miejsce, gdzie prawie zawsze wypuszczam kulki) - najpierw tę małą, dwie starsze siedziały w transporterze, więc mała miała czas, żeby zapoznać się z terenem. Po jakiejś pół godziny wypuściłam starsze - powtórzyła się sytuacja z łazienki, ignorowały się. A potem zaczął się cyrk - Lilo zaczęła gonić tę małą, skakała na nią, futro leciało kłębami; Mysia nie uczestniczyła w sporach, spokojnie Mysia z małą siedziały obok siebie. Kiedy konflikt zaognił się, wszystkie trzy wróciły do swoich klatek.
Przez następnych parę dni nie bardzo miałam kiedy się nimi zająć, więc były wypuszczane oddzielnie. Aż do przedwczoraj, kiedy powtórzyła się sytuacja z gonitwą, więc również wróciły do klatek.
Poszperałam na forum i znalazłam metodę na kocimiętkę - klatki zostały rozdzielone, ta mniejsza poszła w odstawkę na razie, a większą wyczyściłam, zostawiając tylko półki i miski z jedzeniem. Do kuwety nasypałam piasku, spryskałam kulki kocimiętką i zaczęły się czyścić w piasku. Poleciało pełno futra, oczywiście się osikały nawzajem, uciekały jedna przed drugą na ściany klatki, ale na szczęście nie polała się krew. Zostały razem na noc - miałam je cały czas na oku, klatka stoi może metr od mojego łóżka. Przez jakiś czas był spokój, jak się zmęczyły, więc siłą rzeczy przysnęło mi się, ale jak gonitwa zaczęła się od nowa, już je obserwowałam.
I w sumie zaistniała dosyć interesująca sytuacja - Lilo dała sobie spokój z gonieniem małej i siedzi na samym dole klatki, Mysia od czasu do czasu próbuje wskoczyć wyżej i kłóci się z małą, która siedzi na samej górze i fuka Mysię, obie stają też na tylnych łapkach i sikają na siebie. Tylko jest tez problem - mała od wczoraj cały czas wydaje takie wysokie odgłosy, krótkie z krótkimi przerwami między nimi, raczej nie jest to szczekanie, z dłuższymi przerwami między 'seriami', ale słychać już, że zachrypła.
Dlatego zwracam się z prośbą o podpowiedź, co dalej robić: czy zostawić je już razem? Czy może rozdzielić i spróbować jakoś bardziej na spokojnie?
Bo niestety też obawiam się, że niepotrzebnie je tak zestresowałam. I pewnie popełniłam jeszcze po drodze masę innych błędów.
Z góry dziękuję za pomoc.

Aktualizacja: szynszyle już nie są razem, mała siedzie oddzielnie, goniły się, futro leciało - w porządku, ale w którymś momencie Lilo ugryzła ją w ucho i polała się krew...
« Ostatnia zmiana: 17 Maj, 2016, 10:11 wysłana przez Realta »

 

chory "kichający" szynszyl

Zaczęty przez gobblerekDział Ostry dyżur

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 3597
Ostatnia wiadomość 17 Lut, 2012, 15:58
wysłana przez gobblerek
Szynszyl "po przejściach" - jak żywić?

Zaczęty przez JarekDział Żywienie

Odpowiedzi: 86
Wyświetleń: 40920
Ostatnia wiadomość 03 Kwi, 2010, 17:22
wysłana przez Koffi
Konkurs manualny - "Szynszyl uwieczniony w mydle"

Zaczęty przez Mysza <")))/Dział Konkursy

Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 31960
Ostatnia wiadomość 16 Lip, 2010, 20:47
wysłana przez Basia_W
Wyniki głosowania na prace konkursowe "Mój przyjaciel szynszyl"!

Zaczęty przez Mysza <")))/Dział Konkursy

Odpowiedzi: 25
Wyświetleń: 9793
Ostatnia wiadomość 28 Lis, 2007, 22:23
wysłana przez Mysza <")))/
awitaminoza i zaburzenia hormonalne - gdy szynszyl gubi futro "bez powodu"

Zaczęty przez dream*Dział zdrowie i higiena

Odpowiedzi: 0
Wyświetleń: 17177
Ostatnia wiadomość 24 Sie, 2007, 10:04
wysłana przez dream*
SimplePortal