14 Gru, 2018, 13:39

Wyślij odpowiedź

Nazwa:
Email:
Temat:
Ikona wiadomości:

Weryfikacja:
To pole musi pozostać puste:

Wpisz litery widoczne na obrazku
Prośba o inny obrazek

Wpisz litery widoczne na obrazku:
który mamy rok?:

Skróty: naciśnij alt+s aby wysłać wiadomość, alt+p aby ją podejrzeć


Podgląd wątku

Wysłany przez: Dosiek
« dnia: 16 Wrz, 2018, 23:26 »

przede wszystkim - nie martw się na zapas, nie denerwuj się.
takie czołganie może mieć wiele podłoży - zaparcia, pasożyty, zaburzenie gosp. elektrolitycznej, zatrucie np. mykotoksynami, przegrzanie... więc ciężko wskazać coś konkretnego :(
najlepiej pójść do polecanego weterynarza: http://szynszyle.info/forum/index.php/topic,16657.0.html

napisz jak będziecie po wizycie i może coś doradzimy  w razie czego. trzymajcie się mocno!
Wysłany przez: Szynszylka w potrzebie
« dnia: 16 Wrz, 2018, 19:56 »

Moja Zuzia ma już co prawda 11 latek, ale do tej pory zawsze było wszystko ok (poza jednym małym incydentem ale to nie istotne). Kilka dni temu zauważyłam, że Zuzia dziwie się "przeciąga" - tzn rozciąga całe ciałko na podłodze, wręcz jakby chciała się czołgać, nawet ze 3 razy tak jakby 'rolowała' poprzeczną belką krzesła o brzuszek. Zaczęłam kopać internet i stwierdziłam ze to mogą być problemy jelitowe. Od tego momentu oczywiście nie daję jej żadnych smakołyków w postaci orzechów czy suszonych owoców tylko dokładnie obserwuje. 2 dni temu zjadła kilka listków rumianku (wyciągnięte z herbaty) oraz wymasowałam jej brzuszek na tyle, na ile pozwoliła - widuje czasami bobki, więc to z pewnością nie zatwardzenie. Im więcej się przyglądam szylce, tym bardziej jestem zaniepokojona - oprócz charakterystycznego przeciągania się również ma problemy z tarzaniem się w kuli z piachem, nie wyskakuje z klatki jak zawsze tylko powolutku schodzi, na krzesło czy kanapę w ogóle nie wskakuje, Dodatkowo jest bardzo osowiała (czasem wybiegnie i poszaleje ale trwa to tylko chwilę), całe dnie śpi - albo na dole w domku albo na górze w hamaczku (np. teraz leży bokiem na hamaku - to tez nieco martwi), oczy ma ciągle pół zamknięte, jest taka jakby śpiąca, nie chce nic jeść poza siankiem. Nie mam pewności czy pije wodę z poidełka, bo jak podstawiam jej pod nosem wodę w nakrętce to praktycznie zawsze ją wypija. Kolejnym symptomem, który bardzo mnie martwi jest fakt, że zbyt często i zbyt długo czyści wąsy - tylko w ciągu ostatniej godziny zrobiła to z 8 razy. Dwa wąsy nawet znalazłam na podłodze. Dodatkowo ostatnio bardzooo linieje, wcześniej myślałam ze to normalne, sezonowe wypadanie sierści ale teraz mam wątpliwości. Jutro późniejszym popołudniem wybieram się do weta, ale do tego czasu chyba zejdę na zawał z niepokoju dlatego zwracam się do Was kochani, może ktoś podpowie co się dzieje z moją małą i czy mogę jej jakoś pomóc?  :( :( [help]