Szynszyle.Info :: Forum Miłośników Szynszyli

o wszystkim => Pogaduchy i ciekawostki => Wątek zaczęty przez: gaja35 w 04 Sty, 2007, 12:24

Tytuł: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 04 Sty, 2007, 12:24
Witam wszystkich , jestem tu nowa ale postanowiłam sie pochwalić moimi maluchami . Więc jakiś czas temu polecona przez znajomą zgłosiłam chęć posiadania szynszyla , Claudi rozważył moją kandydaturę i dostałam odpowiedź twierdzącą , czekałam na maluszka kilka tygodni , kiedy już tylko kilka dni dzieliło mnie od wyjazdu po niego lub po nią bo płeć nie grała roli , dostałam telefon czy nie chciałabym zaopiekować sie dwoma , bo jest do oddania parka po przejściach , oczywiście sie zgodziłam , to podwójna radość , miałam warunki więc mogłam je przyjąć . Okazało sie ze moje maluszki duzo przeszły , cudem ocalone od śmierci , trafiły do mnie , nie bardzo przypomonały szylki z obrazków , chudziutkie , ze zmierzwioną sierścią , ale bardzo zywiołowe , no i oczywiście MOJE . Zakochana w tych szczurkach przywiozłąm je do siebie , mieszkam na wybrzeżu więc maluszki miały ponad 300 km do domu . Dziś są to cudowne szynszyle , samczyk jest taki grubiutki jak te z obrazków , nazwaliśmy go Matrix , więc wiecie jaki ma charakter :D , samiczka nadak przypomina szczurka ale jest równie sympatyczna . Dziekuje ci Claudi za zaufanie , na pewno sie nie zawiedziesz . Pozdrawiam wszystkich .
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Anna83 w 04 Sty, 2007, 13:03
Jak miło czytac takie prawdziwe historie z szczęśliwym zakończeniem :brawo: Ja mam szylkę od Carol a Carol dostała mamusię (już mojej) od Claudiego.
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Agacik w 04 Sty, 2007, 20:16
grono szczęśliwych posiadaczy kulek od Klaudiusza rośnie jak miło :D przy okazji Luna rośnie i coraz bardziej grymasi nad jedzonkiem wybiera TYLKO te wartościowe kąski i zabiera Diance wszystkie pyszności :D
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Kiwi w 05 Sty, 2007, 20:04
A Dianka jej pozwala? Moja Weronka od razu goni Romcię i na nią sika... ;)
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 05 Sty, 2007, 23:19
Hmmm .. chyba musze coś dodać . Ilość szylek w moim domu wzrosła do 5 sztuk . A stało sie to tak : razem z moimi szynszylami Claudi powierzył maluszki również mojej przyjaciółce , ona takrze dostałą parkę . Niestety okazało sie ze jej synek , cierpiący na astme ma uczulenie , nie na same szyle ale na trociny , które pylą , na piasek kąpielowy i na siano . Niestety szynszyla bez tych żeczy nie moze funkcjonować , kiedy zaczeły sie dusznośći i ogromne problemy z oddychaniem u małego Kubusia , postanowiłam ze szynszyle trafią do mnie , i tak miałam zamiar dokupić parkę dodatkową . Zdecydowałam ze znowu pojade do Warszawy i przywioze te małe śmieszne stworki do siebie , i przywiozłam . Kiedy połączyłam je wszystkie razem zaczeła sie zabawa , przystosowałam im ogromną klatke , która zajmuje mi połowe kuchni hahaha , mają pólki , piętra , drabinki i konary do wspinania , biegaja po niej jak oszalałe , są takie kochane  :D , na każdym piętrze stoi miseczka z karmą , żeby sie nie biły i nie miały za mało żarełka . Wiszą dwa poidełka żeby sie nie kłuciły o picie , tylko basen z piaskiem mają jeden ale jakoś sie godzą hihihi. Na koniec doszedł do nas samczyk , olbrzymi czarny , aksamitny , ma na imię Arni i jest boski . Ludziom sie już znudził a u mnie jest wieeele miesca , w domciu i w sercu dla tych małych zwierzątek . Tak więc moja szynszylowa rodzinka liczy sobie juz 5 sztuk , zgadzaja sie wszystkie cudownie , rozmawiają ze soba , samczyki chodzą do karmideł , sprawdzają pokarm , potem gruchając wołąją samiczki . Spać chodzą zgodnie wszystkie razem do specjalnie dla nich zbudowanego domku . Chciałabym dodać jeszcze do nich białą samiczkę , ale to na razie kwestia moich marzeń ;) mam nadzieję ze do spełnienia . Pozdrawiam serdecznie .
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: mad w 05 Sty, 2007, 23:45
Gaja, normalnie mały, szynszylowy raj. cudownie musi być mieć tyle futrzaków :)
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 06 Sty, 2007, 09:30
mad musze ci powiedzieć ze to naprawde duża radość , obserwować ich zabawy , podsłuchiwać rozmowy , oglądać jak sie czasem kłucą , to jest naprawdę super . Choć prucz tych małych kuleczek mam jeszcze wiele innych zwierzaków , i żadne nie są faworyzowane , to jednak szynszyle dostarczają mi wiele uciechy. :D
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: fanaticus w 06 Sty, 2007, 14:43
nie wątpię że to wielka radość - ja np ostatnio nie śpię w szynszylowym (czyt. moim) pokoju, przeniosłam się do innego bo nie zawsze mam ochotę na nocne hałasowanie (głównie podgryzanie moego łózka wpędza mnie w... a racze wypędza z pokoju;> to taki odgłos regularnego, ciągłego piłowania, b. przyjemny - wszystkim polecam :D ) , ale kiedy czasem wpadnę na taki mądry pomysł nocowania u gryzaków - moje spanie jest zredukowane min. o godzinę bo koniecznie muszę popatrzeć jak maluchy rozrabiają, nie mogę sobie darować wstania po jakiś smakołyk czy pogadania ze zwierzem który akurat przechodzi po moje poduszce :) 
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: mad w 06 Sty, 2007, 16:14
ja na noc wynoszę klatkę do kuchni, która jest za ścianą,ale i tak zdarza sie, że budzą mnie w nocy hałasy. heh, teraz kiedy jestem w trakcie oswajania dwóch stworów muszę nosić 2 klaty.
a dziś się nawet zastanowiłam nad przygarnięciem parki :) ale z tym poczekam jeszcze trochę, aż się te dwa łobuzy oswoją ze sobą.
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 06 Sty, 2007, 19:00
No ja oprócz szynszyli ma jeszcze gromade innych zwierzaków . Zaczne od największej: bernardynka Aza (zdrobniale Zośka) przygarnieta kiedy jechała do uspienia , owczarek niemiecki Diana zakupiona przezemnie , labradorka Dona również zakupiona , cocker spanielka Lady odebrana od złej właścicielki której sie znudziła , małego owczarka którego odkupiłam od właściciela kretyna który myślał ze zeżarł wszystkie rozumy , a robił wielką krzywdę maluszkowi , dwa kundelki suczki mame Sonie i córkę Mimi ,kota Lenego którego przygarneliśmy jako malutką szarą kuleczke , królik miniaturka (choć nie tak całkiem;) ) Trusia tez odebrana złemu właścicielowi przez weterynarza i podrzucona do mnie na troche:D , szczur Jack , dwie koszatniczki na razie bez imion , do tego mam akwariun z rybami 180 litrów i takie ogromne ryby w nim ,(tez niektóre z nich miały być spuszczone w toalecie ) , mam też żółwia wodnego który był tak chory ze skorupa jego była miekka jak skóra na ręku . Więc każde z moich zwierzaków ma w zasadzie swoją historię , ale nie o tym chciałabym pisać . Chodzi mi o to ze każdy z moich zwierzaków ma określone miejsce w domu , żadne z nich nie moze wchodzić innym w paradę i nie moze być zagrożeniem dla innych , dbam bardzo o to ponieważ nie po to ratuję te wszystkie stworzenia zeby potem w bezmyślny sposób odebrać im darowane zycie . Moje szylcie mieszkają w kuchni , i nie narzekaja , kuchnia w moim domu jest centrum dowodzenia ;) , nawet goście najlepiej sie tam czują . upss chyba sie rozgadałam:)
pozdrawiam
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Kiwi w 06 Sty, 2007, 19:16
O matko! To ty masz prawdziwy zwierzyniec w domu! ;) Pozdrawiam :)
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Anna83 w 06 Sty, 2007, 21:52
Oj naprawdę to prawdziwe prywatne zoo!Podziwiam,ale przyznam szczerze że nie chciałabym miec tyle na głowie.Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: fanaticus w 07 Sty, 2007, 00:23
oj co do psów to ja bym chciała takie zoo :) ale czekam na większe mieszkanie, może dom i pomyślimy. ale pewnie Ty już masz sporo miejsca w domu, prawda? bo raz żeby wszystkie te zwierzaki w ogóle pomieścić, a dwa żeby jeszcze mogły nie wchodzić sobie w drogę... oj jak ja bym tak chciała. no ale to także wielka odpowiedzialność, i w ogóle to piękne co robisz dla zwierzaków - podziwiam :) pogłaszcz ode mnie wilczurkę - to moja imienniczka :) :)
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 08 Sty, 2007, 09:25
No może zbyt wiele tego miejsca nie ma , ale mieszkam w domku z dość dużym ogrodem , wiem ze ilość zwierząt jest zbyt duża dla niektórych , choć ja tak nie uwazam , ale nie potrafie przejść obojetnie obok nieszczęścia innych stworzeń , jakos tak mam . Opiekowałam sie już przeróżnymi zwierzakami , prawie wszystkie znalazły nowe domy , tylko do niektórych poczułam wiekszy sentyment i zostały z nami . Swego czasu opiekowałam sie nawet drobiem , i kozą która po dwu miesiącach obdarzyła mnie parką maluszków , teraz już ich nie ma znalazły nowe domy , ale jak będe zmuszone to zapewne przygarnę nastepne . Nigdy sie nie zmienie , choć nie wszyscy to rozumieją , dopóki starczy mi sił będe pomagała zwierzętom . Nawet szynszyli nie kupiłam tylko przygarnełam , są po przejściach , jeden samczyk nie lubi głaskania , choć toleruje moją ręke , jedna z samiczek bardziej przypomina szczura mieszanego z kangurem , i już nigdy nie  będzie taka ładna jak wasze pluszowe kuleczki , ale jest bardzo przytulaśna i kochana , i nie zamieniłabym jej na innego puchatego i pieknego szynszyla , a śliczny czarny aksamitny Maniek ma paskudną szrame na boku (został zaatakowany przez kota u poprzedniego właściciela) i na bliźnie nie rośnie sierść , jest tam po prostu łysy kawałek skóry , ale jest kochaną przylepka pragnąca stałego kontaktu z człowiekiem , i miziania za uszkiem . Nie zamieniłabym moich , nie całkiem pieknych , zwierzaków na żadne inne , kocham je takimi jakimi są . Pozdrawiam wszystkich .
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Anna83 w 08 Sty, 2007, 22:07
Jesteś cudownym człowiekiem.Poprosze w albumie o zamieszczenie zdięc.Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Julia w 09 Sty, 2007, 10:58
Podziwiam Cie!I trochę zazdroszczę-zawsze marzyłam o domku pełnym zwierząt,o ogródku pełnym kwiatów.o możliwości właśnie pomóć choremu lub pokrzywdzonemu zwierzątku,o kilku psach ze schroniska,o wesołej gromadce szylków.nie okreslilabym puchatych i nie tylko mieszkanców twojego domu jak zoo,tylko jak fajną rodzinkę.A jak dajesz rady z tym wszystkim,karmieniem ,sprzątaniem,opieką nad tymi wszystkimi zwierząrkami?.Czy można cos takiego polączyć z pracą zawodową? I jak inne domownicy z gatunku ludzkiego odnajduja się w twojm domu?Pozdrawiam.
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 11 Sty, 2007, 19:59
Hej Julia , widzisz u mnie to jest tak , zwierzaki są moje , dzieci są moje , i mąż tez jest mój ;) , ja pracuje w domu , jestem zawodową kurą domową , pozatym zajmuję sie tresurą (choć nie lubie tego słowa , wole określenie układanie) , psów . Mój mąż jest strażnikiem więziennym , i zajmuje sie tam przewodnikiem psa służbowego , więc również psy to jego pasja . Moja stasza córka lubi gryzonie , szczury , myszy , chomiki itp . Więc ona przygarnie do swojego pokoju wszystkie zwierzęta tego typu , i bardzo dobrze sie nimi opiekuje . Moja młodsza córka lubi króliki , świnki morskie i wieksze zwierzaki , i choć ma dopiero 12 lat , to bardzo dzielna i odpowiedzialna dziewczynka . Ja zajmuje sie resztą , choć szczerze powiedziawszy muszę ogarnąć wszystko , choć mi to nie przeszkadza . Kocham to co robie i nie wyobrażam sobie innego życia  :D . Pozdrawiam serdecznie .


[załącznik usunięty przez administratora]
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Anna83 w 12 Sty, 2007, 13:34
Gaja jak Andreas zobaczy że wkleiłaś tu zdięcia a nie w albumie to Ci palcem pogrozi napewno.
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Julia w 12 Sty, 2007, 14:01
Ale super!U mnie niestety" układ domowy"  jest inny:to są trzy osobne równania - ja i moj syn,ja i moj szynszył,ja i moj chłop,podejrzewam że gdyby z tym "ja" cos by się stało, to reszta nie utworzylaby spójną całość.Chyba muszę pobrać od Ciebie kilka lekcji "tresury"(lub układania ) i nie konieczne psów. :)A fotki szylków są wspaniałe!NIestety też jeszcze nie umiem obsługiwać albumu.Może ktos z forum podpowie Tobie jak to się robi.Pozdrawionka!
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: fanaticus w 13 Sty, 2007, 01:59
pomyślałam dokładnie o tym samym co Anna83 :D Twoje szylki są słodkie ale zdjęcia nieco obciążają forum. gdybyś chciała w miarę możliwości chętnie pomogę z albumem, powstał też na forum temat o  albumach - jeśli poszukasz na pewno znajdziesz, to dobre miejsce na pytanie o takie rzeczy, a może nawet znajdziesz już gotową odpowiedź :)
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Andreas w 13 Sty, 2007, 08:32
<grożę_palcem> ... Zdjecia do albumu poproszę ...;-)
Chwilowo - wobec faktu ze album stanowi trudnosc dla wielu użytkowników - te zdjecia niech zostana. Jak tylko napisany zostanie dokładny poradnik korzystania z albumu - wtedy zrobimy ogólne sprzatanie Forum ze zdjęć w postach ...
...
OT - Takie groźne imię ma czarny szczyl ze się przestraszyłem i nie usunąłem zdjęć :-P ....
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: mad w 13 Sty, 2007, 14:55
Śliczny ten Pudzianek i imię ma super, jeśli u mnie się pojawi jakiś maluch płci męskiej, to się głęboko zastanowię, czy Twój czarnulek nie będzie miał w Poznaniu swojego imiennika ;)

Poza tym jestem pełna podziwu dla Twojej pasji. Twoja rodzina + zwierzaki to dla mnie spełnienie marzeń (przez 2 lata pracowałam, jako wychowawca w ZK, więc jakaś cecha wspólna hihi).
Życzę powodzenia i ściskam!!!
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 14 Sty, 2007, 13:36
Dzięki andreas że przymknąłeś na mnie oko , już więcej nie będe , ale naprawde mam ochote pochwalić sie moimi zwierzakami , i wpadłam na pomysł żeby zamieścić tu adres na mojego bloga na którym mam aż 4 fotoalbumy , tylko nie wiem czy to dozwolone , napiszcie jak ktoś wie coś o tym , wtedy zaraz podam wam adres strony  :D
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Julia w 16 Sty, 2007, 11:12
Nie mogę ze 100% pewnością powiedzieć że możesz umieścić adres,bo takie wypowiedzi   należą do Administratora.Ja widziałam na forum adresy do błogów,rózne linki itp,myśle że Ty też spokojnie możesz podać adres.Przecież to nie obciąża forum i nie zajmuje dużo miejsca.Pozdrawiam i czekam na błoga!
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Malcia w 16 Sty, 2007, 14:36
Jak dobrze ze sa jeszcze na tym swiecie tacy ludzie

 WIELKIE BUZIAKI DLA WAS

Moj dom tez czasami przypominal takie minni zoo ale nie mialam i nie mam warunkow na taka liczbe zwierzat.

Trzeba miec ogromne serce zeby robic cos takiego 
                     
                                                              :brawo:   :brawo:   :brawo:

Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 17 Sty, 2007, 08:36
Witam serdecznie , przeglądając inne wypowiedzi również widziałam linki do stron , więc zamieszczam tu swój z braku możliwości wklejenia zdięć do albumu  :)
http://gaja35.blog.onet.pl
Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia , niedługo pojawią sie u mnie szczeniaki i zdięć przybędzie . :D
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Julia w 18 Sty, 2007, 12:08
Czytałam twoj błog i ogłądałam przepiekne zdięcia twojego zoo.Super! :brawo:Naprawdę fantastyczne zwierzaczki.Poza tym weszłam z twojego błoga na błog Ostojki - czy to nie te samę szylki na zdięciach?Bo gdzies napisałas że trafily do Ciebie szylki od przyjaćiólki.Pozdrawionka dla całej waszej gromadki.
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 18 Sty, 2007, 14:13
Witaj Julia , tak  szylki dołączyły do moich od Ostojki , a zdięcia robiła kiedy miała je jeszcze u siebie . Pozatym stała sie rzecz bardzo śmieszna , mianowicie mój Pudzian okazał sie panią Pudzianową , i dostał wdzięczne imię Mania , nie wiedziałam czemu tak sie dziwnie zachowuje ,  :???:  i dlaczeko Matrix poczuł nagle do niego mięte , kiedy przyjrzałam sie mojemu Pudziankowi okazało sie ze to dorodna dziewczynka hihihi  :D  , mimo że nie jestem fachowcem w tych sprawach . Po prostu wprowadzono mnie w błąd dwie osoby twierdziły ze to samczyk , a ja uwierzyłam .Rodzina która miała ją pierwsza kupiłą ją jako samca i jako samca oddała . Ja również dostałąm ją jako samca, i sie zdziwiłam hehehe . Pozdrawiam .
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Julia w 19 Sty, 2007, 11:31
A tak grożnie wygłąda na zdjęciu!A to  Baba-generał!
 
 To będą małe czarne Mańki   .Vidze że moj Myszyk tez przejawia interes do Predka.Jak moj Predator też okarze się dziewczynką to się uśmieję.Pozdrowionka .  [krolik]
 
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 23 Sty, 2007, 12:04
Heej wszystkim , właśnie dostałam potwierdzenie od Klaudiusza ze czeka na mnie nowa juz połączona szczęsliwie rodzinka , szynszyl samczyk w beżowym kolorze oraz mamusia z córką standarcik , prawdopodobnie pogodziły sie bardzo ładnie , samczyk zachwycony ma dwie kobietki do adorowania hehehe :D teraz tylko pojechać po nie .
Planujemy z mężem wyjazd na 1-2 luty , już nie moge sie doczekać nowych mieszkańców , dowiedziałam sie również ze świnki morskie uratowane przezemnie z allegro przed staniem sie karmą dla węża rónież cieszą sie dobrym zdrowiem i apetytem , je również zabiore , i chyba dwie koszatniczki kóre w wyniku złego traktowania są dziś ślepe i bardzo dzikie , ale mam nadzieje ze u mnie dożyją do kresu swoich dni w jako takim komforcie . Tak to jest ze zwierzakami jeśli rodzice kupują je dzieciom do zabawy , potem zwierzak sie nudzi , dziczeje , bardzo często jest niedożywiony , brudny , czasem umiera. A ja sie lituje nad tym wszystkim zbieram i szukam im nowych domów , lub zostawiam u mnie na zawsze .Pozdrawiam .
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Julia w 23 Sty, 2007, 20:21
Jesteś cudownym człowiekiem!Czekam na opowieśc o następnych szylkach.
Ja wiem że Claudi ma szylki do oddania,że ciągle mu tych szylków przybywa, ale po tym jak zginął mi szyl myśle że nie wziąłabym szylki od kogoś tak kochającego je, bo broń Boże coś im się stanie ,choroba ,wypadek czy jeszcze coś to będzie przykro nie tylko mnie a i tej osobie też nawet jeszcze bardziej.
Życzę zdrówka wszystkim twoim zwierzaczkom ,a Tobie dużo sił żeby imi się opiekowac.
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 29 Sty, 2007, 10:49
Heeej wszystkim , wczoraj wieczorem przyjechała do domciu nowa rodzina szynszyli , beżyk Jeżyk , jego żona Bunia i jej córka Nuna , cała rodzina doskonale zniosła drogę choć nie była ona tym razem za ciekawa , śnieg padał , błoto było na drodze i do tego dwa poważne wypadki po drodze , a to nie bagatelna odległość 350 km , ale wszystko poszło dobrze . Spotkałam sie z Klaudiuszem i troche sobie porozmawialiśmy , to bardzo dobry i miły człowiek , bardzo go polubiłam . Jak zwykle w takich chwilach brakowało nam czasu zeby sie nagadać :D . Jak maluchy sie zadomowią na dobre napisze wam więcej co u nas . Paaaa.
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Julia w 29 Sty, 2007, 13:44
Pozdrowionka dla nowych mieszkanców twego domu.Czekamy na nowe opowieści o twojch futrzakach.
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 06 Lut, 2007, 08:18
Witam wszystkich ponownie , niestety w moim domku żałoba , Szczurzynka moja ulubiona chuda i brzydka szynszylka umarła , nie wiadomo z jakiej przyczyny , po prostu z dnia na dzień przestała jeść , pić i niestety nawet leki podawane w formie zastrzyków nic nie pomogły , po kilku dniach leczenia umarła  :( . Reszta szylek czuje sie dobrze choć rodzina Szczurzynki przeżyła swoje , nie wiedziałam ze szyle też przeżywają śmierć współtowarzysza . Jak na razie nie połączyłam nowej rodziny ze starą , i tak jak żartobliwie powiedział Klaudiusz mam dwa wrogie obozy , Apaczów i Komanczów . Mam nadzie że sie w koncu pogodzą , a jak nie to i tak nic sie nie stanie .
Aaaha jeszcze jedno , urodziły mi sie małe koszatniczki , nawet nie wiedziałam że mam ciężarną mamuske i teraz mam dodatkowe 4 sztuki :) . Pozdrawiam Gaja .
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: ewa i juz w 06 Lut, 2007, 12:17
gaja35 ciesze sie razem z Tobą - a czy można prosic o wstawienie zdjęć szylek i koszatniczek do albumu - bardzo bym chciała je poznać - u mnie jest Spajki - tez od Klaudiusza :)
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 06 Lut, 2007, 17:38
Ewa i juz przepraszam bardzo ale niestety nie potrafie obsługiwać albumu :( , chyba jestem za stara i mocno zacofana ;) , a zdięcia mozesz obejrzeć na mojej stronie , czyli blogu mam tam 4 fotoalbumy o kilka takich sobie opowieści o zwierzakach , bo generalnie jest to stronka o moich zwierzach , zapraszam . Adres strony podałam w profilu i we wcześniejszych postach .
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Julia w 06 Lut, 2007, 20:38
  Cześc,Gaja! Przykro mi z powodu odejścia szylki,rozumiem Cie! Sama niedawno straciłam szylka.Tez czekam na szylka od Claudjego,nie mogę sie doczekać,mimo tego ze jeszczę niedawno nawet nie myślałam o drugim zwierzaku- a ten to juz będzie trzeci.
Sory że odbiegam od tematu,ale widzialas może dziś 6 lut. Wydarzenia na Polsacie.? Reportarz o 300 umierających i zagłodzonych psach ze schroniska na Dolnym Śłasku.Napewno to jest w gazetach i w internecie.Jest to jakas godzina jazdy samochodem ode mnie,ale nie mam pomysla jak im pomóc,i czy to wogole jest możliwe.Jak to widziałas to może masz jakiś pomyśl.
   
Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: gaja35 w 06 Lut, 2007, 21:55
Cześć Julia , to bardzo przykre co dzieje sie niedaleko ciebie , niestety nie mam pomysłu żeby coś zrobić , u nas w polsce niestety ten problem jest bardzo źle rozwiązany , według mnie psy chore nie rokujące nadziei na wyzdrowienie powinny być usypiane w humanitarny sposób , przecież takiego psa nikt nie adoptuje , pozatym zajmują miejsca noclegowe zdrowym psom , oraz jedzenie , nakłady finansowe i tak są już małe , powinno być sterylizowanie suk w schroniskach , pozatym psy agresywne również powinny być usypiane  , a nie puszczane dalej w obieg jako pieski potrzebujące odpowiedzialnego własciciela , dla mnie to kretyństwo . Jest tyle miłych i doskonałych w swoich charakterach psiaków że te nie rokują ce nadziei nie powinny zapełniać schronisk , pozatym agresory traktowane są tam jako naturalne maszyny do redukcji przeludnienia w cudzysłowiu , takie psy zabijają zwyczajnie osobniki słabsze , młodsze i łagodniejsze . Wiem że to co pisze jest okrutne , ale zbyt wiele razy byłam w schroniskach , wiem co tam sie dzieje , najgorsze są te małe schroniska , gdzie zwierzaki zjadają sie nawzajem , to naprawde jest okropne , niestety nie znam metody na to zeby pomóc wszystkim psom , wiesz sama Julia że pomagam jak moge , moge mało bo jestem sama , niestety tak nie naprawie świata , ale choć tych kilka zwierzaków uratuje przed schroniskiem , lub śmiercią w lesie , czy u rakarza za flaszke wódki , niestety problemu schronisk nie jestem w stanie rozwiązać i powiem ci szczerze ze jasna cholera mnie bierze na to wszystko  :x . Ludzie udają ze problemu schronisk nie ma , dopiero jak sie coś dzieje złego to lament , zobaczysz jak szybko minie ten gwar , i znowu wszystko ucichnie , tak było ze schroniskiem Wioletty Willas . Mam nadzieje że kiedys skończy sie ten koszmar .
Pozdrawiam serdecznie Gaja




Tytuł: Odp: Witam ja również zostałam szczęśliwą właścicielką szylek od Claudiego .
Wiadomość wysłana przez: Julia w 07 Lut, 2007, 12:16
   Gaja,dzięki że odpisałaś! Tez mnie szłag trafi z  powodu takiego niełudzikiego traktowania zwierząt, tak już mam,pierwsza reakcja-pojechac tam i uratować przynajmniej jakiegoś pieska,ale dzięki Tobie zaczynam myślec rozsądnie -bo rzeczywiście mogę trafić na psa nieuleczalnie chorego lub agresywnego, który nie nadaję się do adopcji.Po za tym nie mam warunków żeby jakim - kolwiek psem się zająć,jak na razie mam 12m2, na 3 osoby,i korytarz wspolny z sąsiedżmi,a oni mają male dzieci. Myśle że Wioletta Wilas też chciałą trochę naprawić ten świat,ale co z tego wyszło..... Przykre to wszystko.
   Ale w przyszłosci myśle że gdzięs za polroku przeprowadzimy się do osobnego 2-pokojowego  mieszkanka i wtedy mogę pomyśleć wlasnie o jakimś biedaczku ze schroniska.A na pocieszenie powiem że kilku moich koleżanek ze środowiska teatralnego  maja pieski -znajdy,lub ze schroniska.To sa najkochańsze kundelki,pupile całago zespolu.Jedyn z nich nawet jest na zdjęciu w programce razem ze swoją Pani.