hypothetical
26 Wrz, 2018, 01:10
26 Cze, 2014, 13:30 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Sobota wieczór, Luka grzecznie zameldowała się do spania pod kocykiem.
Niedziela około godz. 12.00 śpioch stawierdza, że chyba trzeba by było coś zjeść.
Po krótkich ociąganiu i rozpatrzeniu wszystkich za i przeciw spod koca wynurza się nosek i wąsy.

Decyzja zapadła - wygrał głód.
Szybka przekąska, szybkie siku i znowu pod kocyk i ciąd dalszy śpiocha.

Ok. godz. 19.00 po całym przespanym dniu, udało mi się ujrzeć wyspaną Lukę w całej okazałości  [viva].



0 użytkowników lubi ten wpis


*

 Wiadomości: 237
 Wpisy na blogu: 164

    

 Kategorie


 Wyświetleń

74289