hypothetical
12 Lis, 2018, 19:12
28 Kwi, 2014, 09:04 przez drzazga w My name is Luka, I live on the second floor...

Wczoraj wieczorową porą miał miejsce pierwszy od czasu zamieszkania z niami wybieg Luki.

O 19.05 wyskoczyła strzała z klatki i od razu pokicała do tajnej bazwy skryjówy - tak tak zgadliście - pod łóżko. Pokicała pobiegała pod łóżkiem i się zaczęło szaleństwo po pokoju. Łatwiejsze byłoby chyba zabranie dziecku lizaka, niż zrobienie zdjęcia strzale wyścigowej. Po 45 minutach Luka wskoczyła do klatki, wzięła 3 głębsze wdechy i znowu poleciała.
W końcu zatrzymała się na dłużej na półce, a mi udało się cyknąć kilka zdjęć.
Jak już dziewczyna stwierdziła, że chyba już jej się nie chce, wskoczyła do klatki, dostała kawałek migdałka, popiła wodą, poszła jeść, potem znowu popiła i na dłużej zasiadła przed miską.

Dziewczyna zaczyna nabierać ciałka [viva] [woot] [taniec].
We czwartek idziemy się ważyć.

0 użytkowników lubi ten wpis


*

 Wiadomości: 237
 Wpisy na blogu: 166

    

 Kategorie


 Wyświetleń

76426