01 Sie, 2014, 11:49

Autor Wątek: Szynszyl a dzieci  (Przeczytany 2346 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline PusiaK

  • ~Kierownik Biegania~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 150
  • Uzbierane migdały: 0
  • Han Solo, Książniczka Leia Organa
Szynszyl a dzieci
« dnia: 02 Wrz, 2011, 10:32 »
Pomocy potrzebuję:) Jakie zagrożenia może nieść posiadanie szynszyla względem dziecka? Czy są jakieś przeciwwskazania i jak im w razie czego zapobiegać.

Wiem że pył kąpielowy może powodować alergię - stosowanie gruboziarnistych piasków pomaga.
Trociny też mogą pylić- zmiana podłoża na pelety załatwia sprawę.

Coś jeszcze? Dodam, że przedmiotem sprawy jest dziecko 1roczne. i nie chodzi tutaj o to aby się z nim bawiło tylko bardziej o to czy może jakoś zachorować od kontaktu czy przebywania w jednym pokoju z szynszylem czy coś w ten deseń :)




Offline Majka

  • ~Tester Przysmaków~
  • *
  • Wiadomości: 69
  • Uzbierane migdały: 0
  • Gandalf
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #1 dnia: 02 Wrz, 2011, 11:28 »
U nas niedawno była znajoma z córeczka około 8 miesięczną. Gandalf był nią szalenie zainteresowany podchodził, wąchał zaczepiał. Oboje mieli z tego wiele radości. Ale nie dawał się dotknąć. Na nikogo nowego nie reagował tak ufnie (może podobał mu się taki mały człowiek). Chociaż przy większym dziecku bała bym się, żeby to ono nie zrobiło szylkowi krzywdy.

A jeśli chodzi o choroby to jak szylek ma grzybicę czy pasożyty to może było by to mało bezpieczne? Nie wiem czy człowiek może się tym zarazić ale na zimne lepiej dmuchać ;)
« Ostatnia zmiana: 02 Wrz, 2011, 11:30 wysłana przez Majka »

Offline owiabiks

  • ~Rządca Półek~
  • **
  • Wiadomości: 679
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Bratek, Fiołek, Irys(*), Malwin(*),Narcyz(*)
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #2 dnia: 02 Wrz, 2011, 21:52 »
Większym zagrożeniem jest roczne dziecko dla szylka. Moja córka mając rok wszędzie wchodziła, a robakami zaraziła się podczas spacerów. Mieszkała w pokoju z królikiem, którego z miłości prześladowała.

Flora (ja)
i fauna (  Bratek, Fiołek - szynszyle; Nikon- york;  Lili(a) - selkirk rex; Kajtek- nimfa)

Alicja Mannschack

  • Gość
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #3 dnia: 03 Wrz, 2011, 13:06 »
Jak ktos jest alergikiem to trzeba sie zastanowic czy jakie kolwiek zwierze futerkowe moze byc w domu.
Grzybica od szylek czlowiek moze sie zarazic ale nie musi.

U mie w domu sa czesto z wizyta moje wnuczki ( od malego ) i jeszcze zaden sie niczym od szylek nie zarazil  a Oliver 3,5 roku ciagle ma na reku Gucia, ktory uwielbia byc brany na rece .

Offline PusiaK

  • ~Kierownik Biegania~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 150
  • Uzbierane migdały: 0
  • Han Solo, Książniczka Leia Organa
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #4 dnia: 03 Wrz, 2011, 14:29 »
Sprawa wygląda tak że jest już dziecko i jest już szynszyl, a babcia dziecka nie wyraża zgody na to aby były razem i szynszyl musiał się na banicje udać (dom babci dziecka). Jak przekonać babcie do tego aby dziecko z szynszylem mogło razem przebywać?

Ps. sprawa nie dotyczy mojej osoby:) ja tylko pośredniczę :)

Alicja Mannschack

  • Gość
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #5 dnia: 03 Wrz, 2011, 14:42 »
Ja nie rozumiem czemu wlasciciele szylka nie powiedza Babci, zeby sie nie wtracala do ich zycia - chyba , ze dziecko musi spac w klatce z szynszylka  :D
« Ostatnia zmiana: 03 Wrz, 2011, 14:44 wysłana przez Alicja Mannschack »

Offline owiabiks

  • ~Rządca Półek~
  • **
  • Wiadomości: 679
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Bratek, Fiołek, Irys(*), Malwin(*),Narcyz(*)
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #6 dnia: 03 Wrz, 2011, 16:34 »
Ja naprawdę nie rozumiem jak ktoś może pozwolić na takie wtrącanie się babci. Ale jeżeli ktoś zgotował sobie taki los, to niech wyśle babcie na rozmowę z weterynarzem lub lekarzem.

Flora (ja)
i fauna (  Bratek, Fiołek - szynszyle; Nikon- york;  Lili(a) - selkirk rex; Kajtek- nimfa)

Offline PusiaK

  • ~Kierownik Biegania~
  • **
  • Autor wątku
  • Wiadomości: 150
  • Uzbierane migdały: 0
  • Han Solo, Książniczka Leia Organa
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #7 dnia: 03 Wrz, 2011, 20:13 »
Chora nadopiekuńczość  :? Jak dziewczyna mieszka w domu matki męża to może się tak zdarzyć, że matka na dorosłego chłopa ma też wpływ... a wtedy jest już 2:1 :(
« Ostatnia zmiana: 03 Wrz, 2011, 20:15 wysłana przez PusiaK »

Offline Kaoriu

  • ~Tańczący Po Półkach~
  • ***
  • Wiadomości: 80
  • Uzbierane migdały: 0
  • Płeć: Kobieta
  • Charley, Krissy, Krecik
    • My deviantart
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #8 dnia: 05 Wrz, 2011, 14:36 »
Może wystąpić allergia na siersc, sporadycznie ale sie zdarza (ja miałam, odczuliłam sie dopiero po trzech miesiacach). Ale wiadomo dorosły człowiek powie ze go boli, dziecko juz nie. Lub na pyłek, troćki, sianko.. przy pierwszym kontakcie organizm moze roznie zareagować.
Małe dziecki lubia brać do buzi to co jest wokoło.. jesli szyle rozrzucaja swój śrut poza klatke, to łatwo domyslić sie jak to sie skonczy. Większosc szyl nie lubi brania na rękach, dręczone beda drapac i gryzc zeby sie uwolnić. A roczne dziecko bedzie trzymac szyle jak pluszowego misia. owiabiks ma racje, tu raczej role beda odwrotne.

Jesli szylka nie była by w tym samym pokoju co dziecko, klatka i uposażenie dokładnie zabezpieczone i poza zasiegiem dziecka, o ile to nie ma alergi - to ok. Trzeba jeszcze wziasc  po uwage ze zwierzak bedzie tez potrzebował czasu poza klatka wieczorami zeby mógł sie wylatac. Dodatkowy obowiazek dla rodziców.

A gdzie ta szylka jest teraz? mam nadzieje ze nie odsiaduje swojego "wyroku" w piwnicy. ..

Własnie szkoda ze babcia zamiast pomóc, utrudnia sytuacje .. z 2giej strony jej dom, jej zasady.

Offline Andreas

  • SZYNSZYL BERSERK !
  • ~Obrońca Miski~
  • ***
  • Wiadomości: 1935
  • Uzbierane migdały: 0
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #9 dnia: 06 Wrz, 2011, 19:53 »
tak - to zapewne ta szylka która odsiaduje wyrok 'w piwnicy"
Bardzo dobrze że załozyłeś dodatkowy watek i w taki sposób zbierasz informacje.
Prawda że lepiej i kulturalniej ?

Bardzo dziwna sytuacja, dorośli ludzie a pozwalają aby inni dorośli decydowali o ich życiu ... brak asertywnosci ?
W tym wypadku chyba nie uda się przekonac żadnej ze stron do całkowitej kapitulacji, sytuacja patowa.
Mysle że najrosadniej jest zapewnić szynszylowi najlepsze mozliwe warunki na wygnaniu ... i pomłu polepszać swoje relacje z "babcią" ...
Z tym że za chwilę 'babci' może zacząc przeszkadzac także mama dziecka gdy źle bedzie się nim opiekowała :-/
Jesli jesteś w kontakcie z tą osobą to przekaż że sytuacja z szynszylem to pikuś wobec tego co bedzie dalej z ich wspólnym życiem ...
Niemniej jednak to sa nasze "gdybania", zaś pełan ocena sytuacji nalezy do nich samych i sposób jej rozwiązania zależy od nich, im wczesniej tym lepiej ...

Andreas
~@">    ~@">    ~@">
powyżej - 3 Muszkieterów
sig under permanent construction,

Offline Mysza <")))/

  • DUCH SZYNSZYLA
  • Administrator
  • ~GURU Szynszyli~
  • *****
  • Wiadomości: 5172
  • Uzbierane migdały: 2
  • Płeć: Kobieta
  • Beza,Bunia. Ciri,Mimi,Diana,Dantusia w pamięci.
    • Pracownia Reklam i Aerografii
Odp: Szynszyl a dzieci
« Odpowiedź #10 dnia: 07 Wrz, 2011, 10:46 »
Dajcie mi te babcie na linie! :P Wyprostuję jej światopogląd...

Może drukiem do babci dotrze: SZYNSZYLA SAMA W SOBIE NIE STANOWI ZAGROŻENIA DLA DZIECKA! więcej brudu jest na podłodze w domu niż na szynszyli, więc niech babcia nie przesadza. (proszę to babci wydrukować i dać do przeczytania). Na wsi małe brzdące latają/raczkują z kurami (te to dopiero mają w sobie wszystko co możliwe), kotami, baranami po podwórku i są zdrowe a co dopiero szynszyla hodowana w domu w sterylnych warunkach. Lepiej niech babcia patrzy ile dziecko i szynszyla ma radości z wzajemnego współegzystowania niż je rozdziela i krzywdzi zwierzątko. Dzieci chowane wśród zwierząt są szczęśliwsze i wrażliwsze na potrzeby innych.

Inna sprawa to taka: moje dziecko moja sprawa jak i z czym je chowam/stykam. Pomimo wspólnego mieszkania (za co tylko babci dziękować, że sie zgodziła) to nie ma ona nic do gadania w sprawie wychowywania dziecka i jego spotkań ze zwierzakiem. Matka jak sądzę jest pełnoletnia, ojciec także, to niech wezmą sprawę w swoje ręce. Jeśli matka sobie życzy chować dziecko wśród zwierząt, to babcia nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. Amen.
« Ostatnia zmiana: 07 Wrz, 2011, 10:49 wysłana przez Mysza <")))/ »

Nie ważne ile razy upadniesz, ważne ile razy się podniesiesz...

 

szynszyl nie je nie robi kupek ciezko oddycha i sie nie rusza

Zaczęty przez danielek8800Dział Ostry dyżur

Odpowiedzi: 14
Wyświetleń: 1628
Ostatnia wiadomość 06 Paź, 2012, 07:59
wysłana przez Claudi
chory "kichający" szynszyl

Zaczęty przez gobblerekDział Ostry dyżur

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 511
Ostatnia wiadomość 17 Lut, 2012, 15:58
wysłana przez gobblerek
Szynszyl "po przejściach" - jak żywić?

Zaczęty przez JarekDział Żywienie

Odpowiedzi: 86
Wyświetleń: 5264
Ostatnia wiadomość 03 Kwi, 2010, 17:22
wysłana przez Koffi
Konkurs manualny - "Szynszyl uwieczniony w mydle"

Zaczęty przez Mysza <")))/Dział Konkursy

Odpowiedzi: 47
Wyświetleń: 7387
Ostatnia wiadomość 16 Lip, 2010, 20:47
wysłana przez Basia_W
Czy szynszyl może żyć solo czy w grupie?

Zaczęty przez emlciaDział Rady, porady...

Odpowiedzi: 1
Wyświetleń: 573
Ostatnia wiadomość 28 Wrz, 2004, 13:50
wysłana przez becia