Jak poprawić los szynszyli w sklepach

Sama pracuję w sklepie zoologicznym w sumie już blisko 7 lat. Ten czas pokazał mi jak sprawa zaniedbanych zwierząt wygląda z obu stron.

Widziałam wiele: jak hurtownicy traktują zwierzęta które nieraz do sklepu przyjeżdżają na skraju agonii z przegrzania w ciasnych kontenerach latem, zwierzęta pogryzione, chore – wyliczać można długo.

Na to ‚szary pracownik’ sklepu zoologicznego nie ma większego wpływu. Ale już na warunki jakie zwierze ma po przyjeździe do sklepu – jak najbardziej. I Wy też macie!

szynszylawsklepie

szynszyla w sklepie

 

Jeśli zauważycie, że jakiekolwiek zwierze w sklepie który odwiedzacie ma złe warunki, koniecznie zgłoście to pracownikowi! Może się bowiem zdarzyć tak, że pracownik pochłonięty doradzaniem klientom, dostawami i swoimi obowiązkami nałożonymi przez kierownika nie zauważył, że np. dwa chomiki walczą do krwii lub, że króliki wypiły już całe poidło wody. Zgłaszając to obsłudze sklepu poprawiacie komfort zwierząt w sklepie.

Zgłoś pracownikowi sklepu jeśli zwierze nie ma dostępu do:
– wody
– pożywienia
– siana (w przypadku herbiworów takich jak szynszyle, koszatniczki, świnki morskie, króliki)
– schronienia w postaci choćby prowizorycznego domku

a bezzwłocznie gdy wygląda na chore.

Warto co jakiś czas zaglądać do sklepu który wzbudził nasze wątpliwości by upewnić się, że zmiany które zainicjowaliśmy są zmianami trwałymi.

Co w przypadku gdy Pracownicy sklepu/Właściciel/Kierownik nie zrobili nic by poprawić warunki?

możliwości jest wiele:

– możemy zgłosić sytuację do organizacji pro-zwierzęcej (TOZ, OTOZ, Stowarzyszenie Pomocy Świnkom Morskim, Fundacja Viva etc.) 

– możemy zgłosić sytuacje do inspektoratu Weterynaryjnego.

– W przypadku sklepów sieciowych możemy wysłać skargę do dyrekcji sieci lub też zażalenie do dyrekcji galerii handlowej w której znajduje się sklep.

 

A czego nie robić?

nie wykupywać zwierząt gdyż na ich miejsce zawsze pojawią się kolejne. Wyjątkiem jest tu chęć ratowania życia zwierzęcia przy braku współpracy ze strony właściciela zwierzęcia – choć w takich sytuacjach lepiej zgłosić sytuację Straży Miejskiej (eko patrol) bądź Policji i w ich asyście odebrać zwierzę.

 

 

  • Krótko i rzeczowo ;) Bardzo dobry poradnik, wykupowanie zwierząt nie jest idealnym rozwiązaniem, tak jak mówisz. To niczego nie uczy, ani właściciela sieci, ani dyrekcji.

  • Karolina Kraszkiewicz

    Chciałam zakupić samca szczurka,sprzedawczyni zapewniła mnie że są oswojone. Zdziwilo mnie jednak to ze by go złapać używala rękawicy.Gdy ja spytalam czemu? Stwierdzila ze ufaja tylko jednemu pracownikowi.Poczekalam na niego,ale on tak samo włozyl rękawicę.A na ponowne pytanie,odpowiedzial wprost ze on nie sa oswojone tylko dzikie! Ze nie maja kontaktu z człowiekiem praktycznie zadnego.To jakiś absurd! Pojechalam na gielde zwierzat i tam wybralam samca sama. Niestety juz ich nie mam (samiec zyl 1,5roku,samiczka 1,3),adoptowałam dwa szynszyle. Zawsze zwracam uwagę na zwierzaki bedac w sklepach,ale najlepiej jest sie zaopatrywac na gielgdzie u hodowcy :) . Teraz jestem szczesliwa posiadaczka dwoch szyszek i dobrze mi z nimi. Pozdrawiam.